Biała energia

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Biała energia... White energy Interview with Mr. Ryszard Jopp, President of the Board of Directors of Hydraulic Power Plants Slupsk, the owner of 18 hydraulic power plants located by Coastal rivers. Rozmowa z Panem Ryszardem Jopp, prezesem Zarządu Elektrowni Wodn

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik
White energy Interview with Mr. Ryszard Jopp, President of the Board of Directors of Hydraulic Power Plants Slupsk, the owner of 18 hydraulic power plants located by Coastal rivers. Rozmowa z Panem Ryszardem Jopp, prezesem Zarządu Elektrowni Wodnych Słupsk Jaka jest historia elektrowni, które eksploatuje Spółka? - Działająca od 1 lipca 2000 r. Spółka Elektrownie Wodne Słupsk jest właścicielem 18 elektrowni wodnych położonych na rzekach Przymorza: Słupi, Wieprzy i Łupawie. Została ona wydzielona z Zakładu Energetycznego Słupsk S.A., który posiada 100% udziałów. Historia naszych elektrowni jest bardzo długa. Najstarsza z nich EW Struga na rzece Słupi powstała w 1896 r. i od tej pory pracuje bez przerwy, będąc aktualnie najstarszą czynną elektrownią wodną w Europie. Pozostałe powstawały w latach 1905-1926. Część z nich to młyny przekształcone w elektrownie wodne po I wojnie światowej. Przeciętna roczna produkcja we wszystkich naszych elektrowniach wynosi ok. 40 tys. MWh. Moc zainstalowana w poszczególnych z nich, to: od 4160 kW w EW Gałęźnia Mała na rzece Słupi, do 20 kW w EW Osowo Lęborskie na rzece Okalicy. Jak postrzegacie ochronę środowiska? - Obiekty, które eksploatujemy, są w większości przypadków znakomicie wkomponowane w naturalne środowisko oraz są przykładem zharmonizowania owoców myśli technicznej z troską o zachowanie naturalnego piękna i walorów krajobrazowych. Istotne jest także to, że przegradzając rzekę i tworząc zbiorniki przyzaporowe, doprowadzono do powstania naturalnych siedlisk ptactwa wodnego i unikalnej roślinności. Na trwałe zostały ustalone stosunki wodne na terenach przyległych do zbiorników, co zaowocowało po wieloletniej eksploatacji powstaniem biotopu charakterystycznego dla tych zmienionych warunków. Zasiedliły się nowe gatunki ryb i zwierząt wodnych. Budowa przepławek na wszystkich obiektach piętrzących jest kontrowersyjna nie tylko z uwagi na koszty przedsięwzięcia, ale także na możliwość zniszczenia kilkudziesięcioletniego środowiska naturalnego, bez pewności, że powiedzie się zamiar przywrócenia bioróżnorodności. Czy na podstawie Waszych doświadczeń można powiedzieć, że zamiast budować wiatraki, trzeba jednak stawiać na białą energię? - Powszechnie wiadomo, że Polska podobnie, jak inne kraje europejskie, musi do 2010 r. produkować 7,5% całej wytworzonej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych i ekologicznych. Głównymi i naturalnymi źródłami takiej energii są energetyka wodna i wiatraki. Budowa wiatraków pociąga za sobą znaczne koszty oraz wymaga optymalnych warunków wiatrowych, a takie przecież istnieją na wybrzeżu. Dlatego zwrot inwestycji następuje stosunkowo szybko. Nie ma więc mowy o powstrzymaniu rozwoju ferm wiatrakowych na naszym terenie, tym bardziej, że niewiele jest miejsc, gdzie można by wybudować dużą elektrownie wodną, porównywalną do wiatraków o mocy 0,8 do 2,0 MW. Trzeba raczej zwracać uwagę na potrzebę eliminacji lub ograniczenia niekorzystnych zjawisk fizycznych towarzyszących wirującym urządzeniom prądotwórczym, takich jak: hałas i turbulencje powietrza. Nie wspomnę tu o zmianach w krajobrazie. Widok szeregu obracających się, metalowych konstrukcji na tle morza, lasów czy pól, jest ekscytujący, ale później pozostaje w pamięci obraz horyzontu skażonego, obcego i udziwnionego. W tym kontekście widok obiektów elektrowni wodnych, wkomponowanych w krajobraz wydaje się ostoją spokoju i znakomitego wykorzystania zasobów przyrody w harmonii z naturą. Jakie warunki powinien stworzyć rząd, żeby elektrownie wodne mogły się rozwijać? - Istnieją już akty prawne określające zasady, na jakich można lokalizować i budować elektrownie wodne zapewniając jednocześnie ochronę naturalnego środowiska. Dużo ważniejsze jest, aby funkcjonowały one na co dzień w gremiach decyzyjnych niższego szczebla. Często rozwój energetyki wodnej jest bezzasadnie przeciwstawiany zachowaniu walorów środowiska naturalnego. Jesteśmy postrzegani jako ci, którzy dla "marnego grosza", bez zmrużenia powieki, zdegradują najpiękniejsze fragmenty ojczystego krajobrazu, nie pozostawiając nic dla miłośników przyrody i przyszłych pokoleń! Nic bardziej błędnego! Zapraszamy do odwiedzenia naszych elektrowni wodnych, położonych nad czystymi rzekami i jeziorami, w otoczeniu pięknych lasów poprzecinanych szlakami turystycznymi - gdzie wyłaniające się z za zakola rzeki budynki elektrowni są malowniczo wkomponowano w krajobraz. Aby takich obrazków było więcej, nie trzeba decyzji rządu - potrzebne jest otwarte spojrzenie działaczy ekologicznych i samorządowych. rozmawiała J. Iwona Czech

Biała energia

Promocje: