Coraz więcej gmin czerpie energię dla potrzeb lokalnych ze źródeł odnawialnych. Są one łatwo dostępne w całym kraju, to tzw. zasoby rozproszone.Coraz więcej gmin czerpie energię dla potrzeb lokalnych
ze źródeł odnawialnych. Są one łatwo dostępne w całym kraju, to tzw.
zasoby rozproszone. Samorządy dążą do zagospodarowania np. gazu z wysypisk
odpadów, produkowania ciepła w kotłowniach opalanych odpadami drewna z lasów
i tartaków, instalują kolektory energetyczne do wykorzystania energii
promieniowania słonecznego. Nic dziwnego, że poszukują urządzeń i wykonawców,
a także inwestorów i środków finansowych z fundacji i funduszy
ekologicznych.
Więcej gminnej energetyki
Niebawem w Nowej Dębie, woj. podkarpackie, dla potrzeb
sporego miasta powiatowego 8 MW energii cieplnej będzie wytwarzane ze spalania
drewna wierzby energetycznej, oraz odpadami drewna z lasów i tartaków.
Niedawno założona plantacja nawożona osadem z oczyszczalni ścieków, dorośnie
do pełnej wydajności w ciągu trzech lat. Z 200 ha za pomocą specjalnych
maszyn będzie zbierane 4 tyś. ton drewna rocznie, i zastąpi 4 tyś. ton węgla
spalanego w przewymiarowanej miejskiej kotłowni o mocy 40 MW. Modernizacja kotłowni
i systemu produkcji ciepła sfinansuje Fundacja EkoFundusz, która dofinansowała
kilkadziesiąt takich inwestycji, kwotą 4,6 mln zł, a zakup pieców i oprzyrządowania
(pokryje w 43 proc. koszty tej inwestycji).
Podobny będzie sposób wytwarzania i zaopatrzenia w energię
gminy Wińsko, woj. dolnośląskie. Zainstalowane będą dwa opalane słomą i
odpadami drewna kotły o mocy po 400 kW. Likwidacja kotłowni węglowej i
certyfikat-energetyczny.pl" target="_blank">certyfikat-energetyczny.pl" target="_blank">certyfikat-energetyczny.pl" target="_blank">termomodernizacja budynków szkolnych pozwoli zaoszczędzić około 80 proc.
energii wytwarzanej dotąd z węgla. Stawką jest ochrona powietrza i walorów
przyrodniczych regionu, zgodnie z programem "Ochrona Doliny Baryczy",
czyli terenu Parku Krajobrazowego Doliny Baryczy, gdzie rozwija się rolnictwo
ekologiczne i agroturystyka.
Fundusze ochrony środowiska i fundacje ekologiczne w ciągu
ostatnich trzech lat są zasypywane wnioskami o dofinansowanie budowy kotłowni
na słomę lub odpady drewna, na zakładanie upraw szybko rosnącej tzw. wierzby
energetycznej, odzyskiwanie metanu z gazu wysypiskowego. Ponadto energetyka
odnawialna sprzyja likwidacji bezrobocia, pozwala stworzyć tzw. zielone miejsca
pracy, podobnie jak agroturystyka.
Zamierzenia polskich gmin i planowane lub zrealizowane
inwestycje dla rozwoju energetyki odnawialnej są zgodne ze standardami Unii
Europejskiej. Jednak mimo znacznego postępu nasza energetyka odnawialna to ciągle
działania pionierskie. Barierą w jej rozwoju jest niedostatek środków w
gminach na finansowanie inwestycji służących energetyce odnawialnej. Prawo
energetyczne zaleca każdej gminie posiadanie własnego programu zaopatrzenia
mieszkańców w energię, oraz rozwijanie energetyki odnawialnej, zgodnie z
zasadami zrównoważonego rozwoju gminy. Gminy mogą mieć z tego co najmniej
dwa pożytki - własną tańszą energię oraz dochody z opłat
od.umiejscowionych na ich terenie inwestycji do jej wytwarzania. Podobnie jak z
lokalizacji masztów do telefonii komórkowej powszechnie obecnych w
krajobrazie. Niestety, ciągle jeszcze w pogoni za dochodami niektóre gminy
dewastują swoje środowisko, czerpią doraźnie "zyski" ze
sprzedawania prawa do składowania u siebie odpadów z innych gmin i miast (np.
Mazany koło Kętrzyna, Łaskarzew koło Siedlec), czy z żywiołowej sprzedaży
atrakcyjnych działek rekreacyjnych.
Energia ze składowiska odpadów
Jeszcze nieliczne gminy po uzyskaniu koncesji sprzedają
energię z urządzeń o mocy ponad 1 MW (rozporządzenie Ministra Gospodarki z
17 lipca 1998 r., koncesję wydaje Urząd Regulacji Energetyki na czas nie krótszy
niż 10 i nie dłuższy niż 50 lat).
Inwestowanie w energetykę odnawialną świadczy o rosnącym
poziomie umiejętności przeliczania korzyści z czystego środowiska i
czystszej energii oraz wiedzy ekologicznej samorządów. Inwestowanie w energię
odnawialną nie zawsze pochłania astronomiczne koszty. Najczęściej ponad połowę
środków inwestycyjnych, np. elektrowni wiatrowej czy kotłowni opalanej słomą
lub odpadami drewna, pokrywają środki uzyskane spoza gmin, z funduszy i
fundacji ekologicznych. W ciągu ostatnich 10 lat nastąpił u nas, oceniany na
2-4-krotny, wzrost wykorzystania wszystkich odnawialnych źródeł energii.
Pierwsza instalacja oraz elektrownia z turbinami napędzanymi biogazem ze
starego wysypiska odpadów komunalnych powstała siedem lat temu w Żółwinie-Wypaleniskach
koło Bydgoszczy. Potem tempo budowania elekotrowni "na gaz ze śmieci"
znacznie wzrosło. Instalacje energetyczne w Nowosolnej koło Łodzi, zapewniają
około 500 m3, a w Baryczy koło Krakowa 250 m3 biogazu na godzinę. Podobne
instalacje działają również od kilku lat na składowiskach odpadów w
Bydgoszczy, Pile, Koszalinie, Słupsku, Włocławku, Toruniu, Olsztynie,
Radomiu, Gdańsku-Szadółkach.
Polskie Towarzystwo Biomasy ocenia, że dzięki odzyskiwaniu
gazu z wysypisk w całym kraju możliwe jest wytworzenie 600 MW czystej energii
cieplnej i co najmniej 200 MW energii elektrycznej. Do zagospodarowania
energetycznego nadaje się składowisko odpadów o powierzchni co najmniej 3 ha
i miąższości masy odpadów sięgającej 5 metrów. W kraju mamy co najmniej
900 takich składowisk. Ich zawartość - bogaty w metan gaz wysypiskowy - zachęca
do inwestowania w "małą energetykę".
Na Wysypisku Odpadów Komunalnych w gminie Suchy Las koło
Poznania - jedno z największych i najlepiej zagospodarowanych składowisk odpadów
w woj. wielkopolskim z kilkunastu gmin trafia rocznie ponad 250 tyś. ton odpadów.
Obok składowiska od 2001 r. energię wytwarza Mała Elektrownia Biogazowa, której
turbiny napędza bogaty (do 40 proc. metanu) gaz odzyskiwany z głębszych
warstw fermentujących odpadów.
Energia elektryczna służy potrzebom własnym wysypiska (oświetlenie,
grzanie wody dla pracowników), a nadwyżkę kupuje Zespół Elektrociepłowni
Poznań S.A. Tylko w pierwszej dekadzie kwietnia 2002 r. zespoły prądotwórcze
pracowały 248 godzin. MEB wyprodukowała ponad 36,7 tyś. kWn po 2,3 zł, czyli
za ponad 8,6 tyś. zł, z czego na potrzeby własne zużyła niespełna 6,2 tyś.
kWh. Od uruchomienia z gazu wysypiskowego wyprodukowano prawie 60 MWh energii
elektrycznej za prawie 700 tyś. zł.
Podobne urządzenia do wytwarzania energii elektrycznej z
biogazu tkwiącego w głębi masy odpadów instalowane są na składowiskach w
Lipinach Starych, koło Wołomina, woj. mazowieckie, oraz we Frankach, koło Krośniewic,
woj. łódzkie. Zainstalowane będą na nich trzy zespoły prądotwórcze po 180
kW, które wraz z oprzyrządowaniem kosztować będą około 560 tyś. zł.
Biopaliwo na własne potrzeby
Od wielu lat zapowiadany jest start polskiej rafinerii,
produkującej paliwo z oleju rzepakowego do silników spalinowych. Z 4 kg
rzepaku można uzyskać 1 litr biopaliwa, tylko w pow. słupskim jest możliwa
uprawa 7 tyś. ha rzepaku, czyli uzyskanie około 12 tyś. ton nasion, do
produkcji paliwa ekologicznego w jednej powiatowej lub kilku gminnych
agrorafineriach. Do produkcji takiego biopaliwa na lokalne potrzeby zabierają
się m.in. Fundacja Promocji Zdrowia i Odnawialnych Źródeł Energii, rodzinny
związek plantatorów rzepaku z Kutna, oraz firmy prywatne z Opola i Wrocławia.
Powstało konsorcjum "Wielkopolskie Biopaliwa" założone przez m.in.
Związek Gmin Pojezierza Wielkopolskiego i Elektrociepłownie Poznańskie S.A.
Może przerobić 30 tys: ton rzepaku. Podobnie ekopaliwo z agrorafinerii w
Sycewicach koło Słupska może napędzać silniki już jesienią 2002 r. W
czerwcu tego roku rozpoczęła tłoczyć olej do przerobu na paliwo mała
agrorafineria w gospodarstwie Fundacji Pomocy Wzajemnej "Barka" w
Chudopczycach koło Pniew, woj. wielkopolskie. Tłocznia wyciska olej z ziaren
rzepaku (pozostają wytłoki, cenna pasza dla trzody hodowanej w tym
gospodarstwie), po oczyszczeniu podgrzewany do 30° miesza się z metanolem z
rozpuszczonym wodorotlenkiem potasu. Następuje reestryfikacja, czyli przemiana
poa ciśnieniem oleju w biopaliwo w ciągu kilkudziesięciu minut. Po
oddzieleniu gliceryny paliwo nadaje się do użytku.
Od wielu lat biopaliwo z rzepakowego estru metylowego
stosowane jest we Włoszech - 550 tyś. ton rocznie, Francji - 280, w Niemczech
250, w Belgii 240, w Czechach ponad 60, w Austrii, Danii, Szwecji od 35 do 20 tyś.
ton rocznie. Sąsiednia Słowacja wytwarza 7,5 tyś. ton biopaliwa. W Polsce w
1998 r. uzyskano 1,1 mln ton, a w 2005 r. możliwe jest uzyskanie 1,5-1,7 mln
ton rzepaku, Do niedawna, polskie pola rzepakowe dawały 3% światowej
produkcji, nasze plony były trzecie w Europie - po Francji i Niemczech. W
naszym kraju, kiedyś potęgą w produkcji rzepaku, na tzw. terenach
popegeerowskich, jest ogromne (do 25-30%) bezrobocie, dokuczliwe i degradujące
jakość życia wielu społeczności lokalnych. Są też znaczne tereny pod
uprawę rzepaku w celach energetycznych. U nas w Bydgoszczy-Mochełku
uruchomiono w 1998 r. produkcję biopaliwa w instalacji o wydajności rocznej
1,2 tyś. litrów. Paliwo to niemalże konspiracyjnie przez kilka miesięcy
sprzedawano... we Wrocławiu. Ale rychło produkcja okazała się nieopłacalna
(3-4 zł za litr) i została zlikwidowana.
W sejmie, z inicjatywy resortu rolnictwa i rozwoju wsi,
dobiega końca projektowanie ustawy o rynku ekopaliw płynnych i ich składnikach.
Ma ona otworzyć pole do działania wielu zainteresowanym i swobodę wielu
inicjatywom lokalnym w tej dziedzinie. Tymczasem przybywa chętnych do
wytwarzania paliw w agrorafineriach, obejmujących powiat czy kilka gmin.
Odnawialne źródła energii - niestety - u nas ciągle jeszcze są niedoceniane
- mają kolosalne znaczenie dla rozwoju regionalnego i ochrony środowiska. Wdrożenie
ustawy i produkcji biopaliwa wymaga wsparcia kwotą co najmniej 700 mln zł.
Stosowanie zamiast drogiego i szkodliwego dla środowiska paliwa z ropy naftowej
biopaliwa z oleju rzepakowego wytwarzanego w wielu małych agrorafineriach może
znacznie poprawić nie tylko stan środowiska, ale i opłacalność produkcji
rolniczej.
Promocje: