Rozmowa z dr inż. Wiesławem Bujakowskim, kierownikiem Laboratorium Geotermalnego Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk w Krakowie
Rozmowa
z dr inż. Wiesławem Bujakowskim, kierownikiem Laboratorium Geotermalnego
Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk w
Krakowie
- Panie doktorze, ponieważ kieruje Pan jednostką zajmującą
się energią geotermalną, to niegrzecznie z mojej strony byłoby zapytać:
czym jest geotermia. Mam jednak wrażenie, że dla znakomitej większości ludzi
jest ona coraz bardziej popularnym "słowem-kluczem", tłumaczonym co
najwyżej jako "ciepło z wnętrza Ziemi".
- Taka prosta "definicja" jest jak najbardziej
poprawna. Głównie dzięki swojej powszechnej zrozumiałości. Proszę zauważyć,
że nie zawiera ona genezy tejże energii, nie ma w niej mowy o rozpadzie
pierwiastków promieniotwórczych, etc. A poza tym energia geotermalna to nic
innego, jak ciepło znajdujące się praktycznie od powierzchni do jądra Ziemi.
- Co zrobić, żeby je wykorzystać?
- Ponownie ujmując rzecz najprościej: ciepło Ziemi powinno
posiadać jakiś nośnik, np. wodę, występującą jako ciecz lub para wodna.
Ta z kolei może być przedmiotem zagospodarowania przy zastosowaniu różnych
technologii.
Na świecie są dwa zasadnicze sposoby wykorzystania energii
geotermalnej: pośredni i bezpośredni. W pierwszym przypadku wytwarza się z
niej energię elektryczną. Proces ów odbywa się zgodnie z powszechnie znanymi
prawami fizyki: para lub ciecz o wysokiej temperaturze napędza turbinę
generatora prądotwórczego. Ten sposób realizowany jest na obrzeżach płyt
skorupy ziemskiej w miejscach aktywnych stref tektonicznych, np. w Japonii,
Nowej Zelandii czy Islandii, gdzie temperatury rzędu 120-140 stopni Celsjusza
występują już na niewielkich głębokościach rzędu kilkudziesięciu metrów.
Tzw. wykorzystanie bezpośrednie, polega na dostarczeniu wody o temperaturze od
około 20 do 100 stopni Celsjusza wprost do odbiorcy, bez uprzedniego
przetworzenia. Realizowane jest ono na obszarach stabilnych geologicznie, jak
Europa czy Azja. Na tych terenach pole temperaturowe Ziemi charakteryzuje tzw.
gradient geotermiczny, który mówi nam o przyroście temperatury wraz ze
wzrostem głębokości . W Polsce jest to od 1 do ponad 3 stopnie Celsjusza na
każde 100 metrów w głąb Ziemi.
- Jaka jest kondycja polskiej geotermii?
- Zacznę od tego, że prekursorem pozyskiwania energii z wnętrza
Ziemi był nasz Instytut [IGSMiE PAN przyp. red.]. W latach 1989-1993 w
miejscowości Bańska Niżna na Podhalu został zaprojektowany i uruchomiony
pierwszy w Polsce Doświadczalny Zakład Geotermalny PAN , na bazie którego
powstał następnie projekt komercyjny. W 1993 r. uruchomiono instalację ciepłowniczą,
która jest obecnie eksploatowana i rozbudowywana przez powołaną w tym celu spółkę
PEC Geotermia Podhalańska SA. Natomiast badania naukowe kontynuowane są przez
powołane w 1994 r., w naszym Instytucie Laboratorium Geotermalne. Uruchomienie
Doświadczalnego Zakładu Geotermalnego było możliwe wyłącznie dzięki
finansowaniu ze środków Komitetu Badań Naukowych. Równie znane instalacje
geotermalne działają od 1996 r. w Pyrzycach koło Szczecina i od 1999 r. w
Mszczonowie nieopodal Warszawy. W każdej z tych lokalizacji występują różne
temperatury, różne wypływy, inna jest mineralizacja wód. Innymi słowy: jakość
złóż geotermalnych zależna jest od ich położenia. Powoduje to, że każda
technologia jest w pewnym sensie niepowtarzalna. Zastosowana w jednym miejscu,
może nie być optymalną w drugim.
Dodatkowym "utrudnieniem" jest też sam odbiorca,
ponieważ to jego potrzeby decydują o opłacalności całej inwestycji. To właśnie
do niego musi zostać dostosowane tzw. ujęcie horyzontu wodonośnego. I tak np.
jeżeli woda będzie wykorzystywana w kąpieliskach, to wystarczy wykonać
odwiert do złoża o temperaturze 20-30 stopni Celsjusza, do zasilania ogródka
warzywnego 30-40 stopni, do ogrzewania mieszkań potrzeba już temperatury
przynajmniej 80 stopni Celsjusza. Szalenie ważne jest więc, by nie
przewymiarować takiej inwestycji. Aby to było możliwe, musimy nie tylko dokładnie
znać lokalne warunki geotermiczne, ale także miejscowego odbiorcę i jego
oczekiwania.
- Czy "energetyka z wnętrza Ziemi" ma u nas
szansę na rozwój?
- Ma, i to bardzo dużą. Tym bardziej, iż coraz częściej
przychodzą do nas potencjalni inwestorzy, zainteresowani "rozkręceniem"
geotermii na terenie swej działalności i zwracają się do nas o wykonanie
odpowiednich ekspertyz.
- Domyślam się, że przychodząc do Państwa dobrze byłoby
mieć już wstępne rozeznanie, jakie będzie zapotrzebowanie na tę energię i
jakie powinna ona mieć parametry?
- Tak, ale to nie wszystko. Zawsze trzeba bowiem pamiętać,
że geotermia jest opłacalna w układzie integrującym kilka źródeł energii.
Gdybyśmy chcieli ciepłem z wnętrza Ziemi zaspokoić zapotrzebowanie
energetyczne danej społeczności w 100 proc., to instalacja taka na pewno będzie
nierentowna.
- Czy można procentowo określić optymalny udział
geotermii w takim zintegrowanym układzie?
- To wszystko zależy od wielkości i rodzaju odbiorcy
energii ale także od istniejącej infrastruktury ciepłowniczej. Z naszych ocen
wynika, że najlepszym rozwiązaniem jest pozyskiwanie 30-60 proc. energii z
instalacji geotermalnej, pozostałe 40-70 proc. z innych nośników, np. z gazu
lub oleju opałowego lub ze źródła odnawialnego.
- To, o czym Pan mówi, jest tym ciekawsze, że geotermia
była i jest postrzegana jako konkurencja, a nawet zagrożenie dla innych źródeł
energii.
- Właśnie! Doskonały przykład takiego sposobu myślenia
mieliśmy podczas naszych pierwszych prac w Zakładzie Geotermalnym w Bańskiej
Niżnej na Podhalu. Do pierwszych badań przystąpiliśmy w czasie, kiedy do
Zakopanego prowadzono gazociąg. Obserwowano nas wówczas z dużą niechęcią,
bowiem kraj wydawał olbrzymie pieniądze na wysokociśnieniowy rurociąg, a my
"wyskoczyliśmy" z jakąś tam geotermią. Tymczasem doszło do
paradoksalnej wręcz sytuacji. Po doprowadzeniu gazu do Zakopanego i Nowego
Targu okazało się, że zainteresowanie nim jest niewielkie - głównie z
powodu wysokiej ceny. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że największym odbiorcą
gazu w tym rejonie jest obecnie? Geotermia Podhalańska SA, a więc spółka
eksploatująca odwierty geotermalne.
- I równocześnie ów wcześniejszy rywal podhalańskiego
gazownictwa. Jak to możliwe?
- Sprawa jest bardzo prosta, a jednocześnie stanowi ucieleśnienie
przedstawionej wcześniej idei układu zintegrowania kilku źródeł energii. Na
Podhalu gaz ziemny wspomaga geotermię jako tzw. szczytowe źródło ciepła w
okresach najniższych temperatur zewnętrznych oraz wykorzystywany jest w
agregatach kogeneracyjnych wytwarzających ciepło i energię elektryczną.
Rozwiązania te podnoszą efektywność ekonomiczną całego projektu Geotermii
Podhalańskiej.
- Jaki jest potencjał energii geotermalnej w okolicach Bańskiej?
- Olbrzymi. Podhale jest unikatowe w skali całego kraju,
ponieważ wody geotermalnej, która ma temperaturę blisko 90 stopni, nie trzeba
tam pompować z wnętrza Ziemi. Wypływa ona sama pod ciśnieniem artezyjskim z
wydajnością przekraczającą 500 metrów sześciennych na godzinę z jednego
odwiertu. Na głowicy, zamontowanej na odwiercie wynosi ono 27 atmosfer. Dla
zobrazowania: gdyby odkręcić zawór, to z Ziemi trysnąłby gejzer o wysokości
do 270 metrów. Cała pracująca tam instalacja ciepłownicza będzie miała
docelowo moc 125 MW, co z powodzeniem wystarczy do ogrzania Zakopanego, Nowego
Targu, Białego Dunajca i Szaflar. Szacuje się, że energia wód geotermalnych
zaspokoi zapotrzebowanie na energię cieplną w 80 proc.
- Z naszej rozmowy wnioskuję, że geotermia ma sporą
szansę na sukces.
- Owszem. Tym bardziej, że spośród odnawialnych źródeł
energii jest ona najbardziej stabilna i powszechna.
- Wiatr wieje lub nie, słońce świeci raz lepiej, raz
gorzej ...
...biomasa z kolei jest świetnym paliwem, ale nie wszędzie
mamy jej pod dostatkiem, a jej transport na większe odległości czyni
inwestycję nieopłacalną. Energię geotermalną można pozyskiwać niemal wszędzie,
a powodzenie uzależnione jest od zapotrzebowania przyszłych odbiorców.
- Wybaczy Pan, ale momentami mam wrażenie, że rozmawiam
z biznesmenem, a nie z naukowcem ...
- Ja po prostu chciałbym patrzeć na całe zagadnienie
bardzo realnie. Podstawowym kryterium każdego przedsięwzięcia, także na polu
energetyki odnawialnej, jest jego opłacalność. Geotermia w różnych
miejscach ma różną efektywność ekonomiczną. Właśnie z tego powodu
instalacja, która sprawdziła się w jednym miejscu, nie musi sprawdzić się w
innym. Zawsze muszą towarzyszyć temu solidne ekspertyzy.
- Zgodzi się Pan ze mną, że zysk to jedno, przepisy
unijne to drugie. Po wejściu do Unii Europejskiej będziemy zobowiązani do ...
- Odpowiem tak: Polska "stoi" na węglu i nie ma co
fantazjować, że któregoś dnia po prostu zamkniemy kopalnie, bo takie będzie
nasze "widzimisię". Byłoby wspaniale, gdyby udział energii
alternatywnej w bilansie energetycznym kraju kształtował się na poziomie 20
proc. W tej porcji geotermia powinna mieć znaczące miejsce.
- Czy w związku z tym nie przydałaby się szersza
promocja energii geotermalnej?
- Oczywiście! I aż wstyd się przyznać, ale do tej pory
nie zwracaliśmy na nią należytej uwagi. Nie oznacza to, że geotermia jest u
nas mało znana. Wręcz przeciwnie. Świadomość, nazwijmy ją "geotermalna",
jest u nas całkiem spora. Zwłaszcza na poziomie samorządów lokalnych.
- Czyli wszędzie tam, gdzie pojawiają się podmioty
zainteresowane przyrządzeniem na geotermii własnej pieczeni ...
- Powiem żartobliwie: na geotermii jajek się nie ugotuje,
bowiem do pracy kuchenki potrzebny jest inny nośnik energii. Natomiast dzięki
niej można nie tylko zrobić świetny interes, ale w połączeniu z innymi źródłami,
jak np. gaz ziemny czy energia elektryczna, dać ludziom tanie i ekologiczne
ogrzewanie oraz ciepłą wodę użytkową, a nawet wytworzyć prąd, na którym
przyrządzą sobie każdą potrawę.
- A jak, Pana zdaniem, powinna podejść do geotermii
energetyka zawodowa?
- Myślę, że firmy sektora elektroenergetycznego powinny
zainteresować się geotermią traktując ją jako źródło współpracujące.
Przykładowo: przedsiębiorstwo dysponujące nadwyżką energii elektrycznej mogłoby
wykorzystywać ją do napędzania urządzeń instalacji geotermalnej, służących
do pozyskiwania energii z wnętrza Ziemi. Zwłaszcza, że zgodnie ze światowymi
tendencjami przyszłość energetyki leży w źródłach rozproszonych, a nie w
gigantycznych źródłach energii o wielkich mocach i wielkich liniach przesyłowych.
Zaangażowanie dużych przedsiębiorstw w geotermię rozwiązałoby podstawowy
jej problem, jakim jest brak środków na inwestycje. Mamy bowiem doskonałe
technologie, dzięki którym ciepło z wnętrza Ziemi może zamienić się w
strumień finansów. Nie mamy pieniędzy, by pozwolić mu wypłynąć.
- Dziękuję za rozmowę.
Dariusz Wojtala
zdj. autor
Energia geotermalna. Energia cieplna, zgromadzona we
wnętrzu Ziemi (w skałach i wodach podziemnych). Ciepło to jest częściowo
pierwotne powstało podczas formowania się naszej planety, a częściowo
pochodzi z rozpadu pierwiastków promieniotwórczych, takich jak uran, tor czy
potas. Temperatura jądra Ziemi, znajdującego się na głębokości poniżej
5100 km, wynosi ponad 6000 stopni Celsjusza.
Laboratorium Geotermalne IGSMiE PAN. W latach
1989-1993 Instytut Gospodarki Surowców Mineralnych i Energii Polskiej Akademii
Nauk wybudował i uruchomił Doświadczalny Zakład Geotermalny Bańska-Biały
Dunajec. W jego skład weszły: otwór wydobywczy Bańska IG-1, otwór chłonny
Dunajec PAN-1, stacja wymienników ciepła, rurociąg przesyłowy łączący
wymienione otwory, doświadczalna szklarnia, suszarnia drewna, zbiornik
technologiczny w pobliżu głowicy otworu Bańska IG-1 oraz zbiornik z
podgrzewaną wodą służący do hodowli ryb. Oficjalne otwarcie Zakładu nastąpiło
w 1993 r., wraz z podłączeniem do geotermalnej sieci grzewczej kilku budynków
z Bańskiej Niżnej. W grudniu 1994 r. w miejsce DZG powołano Laboratorium
Geotermalne, które realizuje badania związane z eksploatacją i
zagospodarowaniem energii geotermalnej w Polsce. Ostatnio Laboratorium zajmuje
się m.in. sporządzaniem opracowań z zakresu zintegrowania energii
geotermalnej z gazem poprzez zastosowanie agregatów kogeneracyjnych.
Geotermia Podhalańska SA. Powstała pod koniec 1993
r. w celu prowadzenia inwestycji obejmującej budowę i eksploatację lokalnej
sieci ciepłowniczej w dolinie rzeki Biały Dunajec (między Nowym Targiem a
Zakopanem), opartej na odwiertach PAN z Bańskiej Niżnej oraz dystrybucję ciepła
do odbiorców. Podstawowym źródłem energii cieplnej jest woda ze złoża
geotermalnego (skały węglanowe eocenu i triasu), o temperaturze 80-90 stopni
Celsjusza (samowypływ o wydajności 120 m sześć. na godzinę i mineralizacji
2,6 g/l.). Z geotermalnym systemem ciepłowniczym współpracują instalacje na
gaz ziemny (w tym trzy kogeneracyjne agregaty gazowe - każdy o mocy 1,5 MW -
produkujące energię cieplną i elektryczną) oraz olej opałowy. Cały system
nie jest jeszcze opomiarowany, ponieważ projekt znajduje się w realizacji do
tej pory wykonano około 90 proc. 85-megawatowej instalacji dla Białego
Dunajca, Poronina i Zakopanego. Kolejne 40 MW (w planie) wystarczy do ogrzania
Nowego Targu i Szaflar. Głównymi udziałowcami spółki są: Narodowy Fundusz
Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Hydrotrest S.A., gminy Zakopane,
Bukowina Tatrzańska, Poronin, Kościelisko, Szaflary i Biały Dunajec oraz
Polskie Koleje Linowe.
Promocje: