|
Pierwszy w Polsce pojazd napędzany energią słoneczną... Trzy koła, siodełko, dwa pedały. Nie jest to jednak zwykły rower turystyczny: duża skrzynia z tyłu nie służy wcale do przewozu bagażu. Znajdują się tam napędzające go dwie 12-woltowe baterie słoneczne.Trzy koła, siodełko, dwa pedały. Nie jest to jednak zwykły rower turystyczny: duża skrzynia z tyłu nie służy wcale do przewozu bagażu. Znajdują się tam napędzające go dwie 12-woltowe baterie słoneczne.
Wczoraj na starcie VIII Polskiego Rajdu Ekologicznego zaprezentowano pierwszy w Polsce i jeden z niewielu na świecie pojazdów napędzanych energią słoneczną. - Całkowicie ekologiczny, nie zanieczyszcza środowiska - zachwalał komandor rajdu dr inż. Stefan Gołąbek.
- Na pewno pojedzie. W środę i czwartek przeprowadzaliśmy ostatnie próby, wszystkie były udane - zapewniali konstruktorzy kibiców zebranych na parkingu Dolnośląskich Zakładów Gazowniczych.
Z niepokojem spoglądali jednak na niebo, na którym przez gęste chmury nie przebijał się najmniejszy promyk słońca.
A wykonali go jako swoją pracę dyplomową uczniowie IV klasy Technikum Mechanicznego Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 we Wrocławiu: Tomek Wronkowski, Sebastian Kłapkowski, Rafał Olchara i Łukasz Smolis. - Na jego złożenie mieliśmy tylko miesiąc, więc robiliśmy to naprawdę w wielkim pośpiechu.
Po zdjęciu pojazdu z przyczepy emocje sięgnęły szczytu. Jeden z wykonawców siadł za kierownicą, zakręcił pedałami, ruszył i zdjął nogi z pedałów. Rower jechał nadal, chociaż z niewielką prędkością. - Przy dobrym słońcu rozwinie prędkość nawet 12 km/h - zapewniali nauczyciele konstruktorów. - Na przyszły rok przygotujemy jeszcze lepszą konstrukcję, o bardziej aerodynamicznych kształtach.
Wczoraj pojazd razem z ekipą rajdu pojechał do Wałbrzycha. W październiku być może pojedzie aż do Australii. Zaproszony został bowiem do udziału Solar Odysse Australia, gdzie wystartowałby na trasie Darwin - Adelajda.
Promocje:
|
|