Raport Greenpeace o elektrowniach wiatrowych

Raport Greenpeace o elektrowniach wiatrowych... Do 2020 roku wiatr może generować 12 proc. światowej energii przy założeniu, że zapotrzebowanie na nią wzrośnie dwukrotnie ...

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik
Do 2020 roku wiatr może generować 12 proc. światowej energii przy założeniu, że zapotrzebowanie na nią wzrośnie dwukrotnie - wynika z najnowszego raportu międzynarodowej organizacji ekologicznej Greenpeace Jeżeli rzeczywiście cel ten zostanie osiągnięty, łączna moc elektrowni wiatrowych wzrośnie do 1,23 mln MW, pracę w sektorze będzie miało 1,5 mln osób, a emisja dwutlenku węgla spadnie o miliony ton - twierdzi Greenpeace. Organizacja uważa, że scenariusz taki jest całkowicie realny. Powstał on na podstawie analizy poziomu wykorzystania energii w różnych krajach, informacji zebranych od producentów turbin do wiatraków oraz postępu technologicznego. Stworzenie odpowiedniej infrastruktury i budowa wiatraków kosztowałyby jednak aż 600 mld dol. To dużo, ale ta suma jest do zaakceptowania - uważają autorzy. - Wystarczy uświadomić sobie, że w ubiegłym dziesięcioleciu na całym świecie w sektor energetyczny inwestowano łącznie średnio 170-200 mld dol. rocznie. Wykorzystanie wiatru do produkcji energii już bardzo się zwiększyło. Od 1996 roku łączna moc elektrowni wiatrowych wzrosła trzykrotnie (do blisko 24 tys. MW), czyli znacznie więcej, niż przewidywano w poprzednich raportach Greenpeace. Obecnie 55 tys. wiatraków produkuje dość energii, by zaspokoić zapotrzebowanie 35 mln osób w 45 krajach. Wprawdzie w skali całego świata udział wiatru w produkcji energii jest znikomy (ok. 0,4 proc.), jednak w wielu krajach rola tego surowca jest o wiele większa. Jak podaje American Wind Energy Association, w 2001 roku aż 72 proc. energii wiatrowej powstało w Europie, 17 proc. w USA, a 11 proc. w pozostałych krajach. Największe znaczenie gospodarcze wiatr ma w Danii, gdzie aż 18 proc. energii powstaje przy jego wykorzystaniu. W niektórych regionach tego kraju w bardzo wietrzne dni udział ten sięga nawet 50 proc. Wiatr zaczęły też doceniać niektóre państwa rozwijające się. Liderem w tej grupie są Indie, gdzie utworzono nawet specjalne ministerstwo ds. niekonwencjonalnych źródeł energii. Firmy działające w branży mogą liczyć na wiele ulg i subwencji, np. elektrownie wiatrowe są zwolnione z płacenia podatku dochodowego przez pierwszych dziesięć lat od momentu powstania. W efekcie od 1996 roku ilość energii produkowanej przy pomocy wiatru wzrosła w Indiach prawie dwukrotnie (do 1,5 tys. MW w skali roku). Niektórzy analitycy liczą na to, że w przyszłości będzie to nawet 45 tys. MW. Co jest przyczyną wiatrakowego boomu? Według Greenpeace budowanie wiatraków jest coraz bardziej opłacalne. Poza tym więcej państw chce wykorzystać wiatr do zmniejszenia zależności od tradycyjnych surowców energetycznych, coraz większe znaczenie mają też względy ekologiczne. Jak jednak twierdzą autorzy raportu, takie nastawienie polityków to wciąż raczej wyjątek niż reguła. - Jedyną przeszkodą dla rozwoju sektora jest ślepota polityków, którzy nie mają pojęcia, jak wiele energii można wyprodukować dzięki sile wiatru - powiedział agencji Reuters Corin Millais z Greenpeace. Autorzy raportu zarzucają rządom, że wciąż bardzo mocno subsydiują produkcję energii opartą na tradycyjnych surowcach. W wielu regionach podstawowym ograniczeniem jest jednak brak wiatru. Wiatrowy potencjał mierzony jest w kilometrach kwadratowych terenów możliwych do zagospodarowania, na których wiatr wieje średnio z prędkością co najmniej 5-5,5 metra na sekundę na wysokości 10 metrów nad ziemią. Najmniej wiatrowych zasobów ma Australia (tylko 3 proc.), a najwięcej Ameryka Północna (aż 29 proc.). Na Europę Wschodnią i ZSRR przypada 21 proc. Poza tym, mimo że wykorzystanie wiatru do produkcji energii niesie ogromne korzyści dla środowiska, pojawiły się też "skutki uboczne". Wiele wysokich wiatraków (czyli o wysokości około 100 metrów) okazało się przeszkodą na szlakach wędrówek ptaków, które często giną w śmigłach urządzenia. Poza tym kręcące się śmigła powodują powstawanie ogromnych, przemieszczających się cieni, które u okolicznych mieszkańców mogą prowadzić do zakłóceń pracy błędnika.

Raport Greenpeace o elektrowniach wiatrowych

Promocje:

PROMOCJE: