W ostatnich latach miałem możność odwiedzić wiele elektrowni wodnych w Polsce i poczułem wyraźną do nich sympatię. ...W ostatnich latach miałem możność odwiedzić wiele
elektrowni wodnych w Polsce i poczułem wyraźną do nich sympatię. Kiedy zatem
dowiedziałem się, że niedaleko Krakowa powstaje - choć mała - to jednak
przecież nowa elektrownia wodna, wsiadłem w samochód i pojechałem szukać
placu budowy. W Łączanach - bo tam prowadzona jest ta inwestycja - zastałem
charyzmatycznego kierownika budowy i prace ziemne na dużą skalę. Nie ma wątpliwości,
że mała elektrownia wodna w Łączanach powstanie na czas.

Łączany to niewielka miejscowość, położona nad Wisłą
niedaleko drogi prowadzącej z Krakowa przez Skawinę do Oświęcimia. Domy stoją
tu kilkadziesiąt metrów od bardzo szerokiej w tym miejscu Wisły, zaś przed
ewentualną powodzią chronią mieszkańców solidne wały. Wąską drogą wzdłuż
jednego z takich wałów dojechałem na plac budowy, usytuowany bezpośrednio
obok istniejącego stopnia wodnego, wybudowanego jeszcze w latach 50-ych. Nie
miałem wiele czasu na swobodne rozejrzenie się po okolicy, bowiem błyskawicznie
zaopiekował się mną Stanisław Kita z firmy Hydrotrest Skanska, szef budowy w
Łączanach. Raźnym krokiem pomaszerowaliśmy na drugą stronę spiętrzenia i
dopiero tam przekonałem się, że mała elektrownia wymaga całkiem dużych
prac.
W połowie września - czyli wtedy, gdy robiłem prezentowane
zdjęcia - trwało mozolne kotwiczenie w ziemi stalowych mocowań fundamentów głównego
budynku elektrowni. To kluczowy moment budowy - tędy w przyszłości będzie płynąć
woda, napędzająca turbinę. Nieco dalej widać daleko zaawansowaną budowę
kanału wylotowego.

Robotnicy wykładają jego dno głazami, mocowanymi w
kwadratach metalową siatką. Wygląda to bardzo estetycznie, ale zaniepokoiłem
się, czy wytrzyma napór przepływającej z impetem wody. Stanisław Kita
popatrzył na mnie podejrzliwie i zapewnił, że wszyscy tutaj wiedzą, co robią.
Obiecałem, że podczas dalszej części spaceru nie będę zadawał
podchwytliwych pytań. W ten sposób, w pokoju, zajrzeliśmy w większość
zakamarków tej interesującej inwestycji.
Oficjalne rozpoczęcie budowy elektrowni nastąpiło 1 lipca
2002 roku, kiedy wmurowano akt erekcyjny pod Małą Elektrownię Wodną Łączany.
Inwestycję o wartości 11,7 mln zł finansuje Zespół Zbiorników Wodnych
Czorsztyn-Niedzica-Sromowce Wyżne.
Inwestor zapewnia, że elektrownia w Łączanach będzie miała
dodatni wpływ na środowisko. Po zrzucie do kanału, woda ma być czystsza niż
przed pobraniem. Wynika to z faktu, że turbiny wodne działają jak klasyczny
aerator. Napowietrzanie wody spowoduje także znaczne zmniejszenie zanieczyszczeń
biologicznych. Dodatkowo, na kratach wlotowych na ujęciu wody gromadzić się będą
zanieczyszczenia płynące rzeką. Będą one usuwane do kontenera i wywożone
na wysypisko.
Generalnym wykonawcą inwestycji jest Hydrotrest Skanska, który
zobowiązał się do wybudowania elektrowni w ciągu 9 miesięcy. Otwarcie
nowego obiektu o mocy 2,3 MW przewidziano na luty 2003 roku.
Tekst i zdj. Ziemowit Fałat

Promocje: