Tanio i ekologicznie

Tanio i ekologicznie... Wynalazek firmy Inwex jest szansą na uniknięcie wzrostu cen benzyn i olejów napędowych oraz zapewnienie im ekologicznych właściwości.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik
Unia Europejska wymusi na Polsce wprowadzenie do obrotu paliw ze źródeł odnawialnych. Obecnie są one droższe od paliw powstałych z surowców mineralnych. Wynalazek firmy Inwex jest szansą na uniknięcie wzrostu cen benzyn i olejów napędowych oraz zapewnienie im ekologicznych właściwości.
Drożej się nie da
Już w momencie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w obrocie będą musiały znajdować się paliwa przynajmniej w 5 proc. pochodzące ze źródeł odnawialnych. Do 2020 roku ich udział w rynku musi wzrosnąć do 20 proc. Dla zmotoryzowanych Polaków najprawdopodobniej oznacza to wyższe wydatki na paliwo. Biopaliwa to benzyny z dodatkiem bezwodnego spirytusu lub olej napędowy (ON) z estrami oleju rzepakowego. Oba dodatki sprawiają, że paliwa stają się ekologiczne, lecz ich koszt jest wysoki. W Polsce istnieje tylko jeden zakład produkujący bezwodny spirytus w cenie ok. 3 zł/l. Dodatek do paliw spirytusu i oleju rzepakowego wymaga zwrotu przez państwo podatku akcyzowego, aby cała działalność miała dla producenta ekonomiczny sens. Tymczasem na powiększenie cen detalicznych nie można sobie pozwolić.

Ceny paliw są bardzo wyśrubowane. Według danych Nafty Polskiej w 2001 roku sprzedaż paliw spadła o 7,6 proc., natomiast spadek w 2000 roku był większy i wyniósł 10 proc. Polscy przewoźnicy zainteresowani są każdym tanim paliwem, o czym świadczy chociażby statystyka sprzedaży ON i oleju opałowego (OO). W 1999 roku sprzedano w Polsce 5,9 mln t ON, w 2001 roku zaś tylko 4,7 mln t. Spadek wyniósł ponad 20 proc. W tym samym okresie sprzedaż OO wzrosła z 1,6 mln t do 2,4 mln t i duża część spalana jest w silnikach samochodów. Ten proceder można zlikwidować dzięki odpowiedniej polityce fiskalnej państwa, ale to oznacza wydatki z budżetu, a więc rozwiązanie mało prawdopodobne przy obecnym deficycie budżetowym. Szansą jest wynalazek kieleckiej firmy Inwex, polegający na opracowaniu emulgatorów, umożliwiających dodanie uwodnionego, a więc taniego spirytusu do benzyny, a do ON oleju rzepakowego.

Woda w benzynie

Emulgator pomysłu Stanisława Szczepaniaka, założyciela firmy Inwex, powstał na bazie oleju rzepakowego. Umożliwia on dodawanie do benzyn spirytusu otrzymywanego w gorzelni, a więc o zawartości wody do 5 proc. Pod wpływem emulgatora woda zawarta w spirytusie tworzy z benzyną jednofazowy roztwór. Jego klarowność jest taka sama jak "czystej" benzyny (bez wody). Przy 10-procentowym dodatku emulgatora i 1-procentowym dodatku wody, nie wytrąca się ona do temperatury 20 stopni poniżej zera!

Zwiększenie stężenia emulgatora powoduje dalsze obniżenie temperatury wytrącania wody z roztworu. Kolejną korzyścią ze stosowania emulgatora i uwodnionego spirytusu jest polepszenie procesu spalania w komorze silnika. Woda jest katalizatorem spalania. To właśnie dzięki niej w krajach o wysokiej wilgotności powietrza (czyli o dużej zawartości wody), zużycie paliwa jest nieco mniejsze. Na dodatek spaliny są czystsze, a to dzięki reakcji połączenia cząsteczki wody i węgla, czego rezultatem jest powstanie cząsteczek tlenku węgla i wodoru - dwóch bardzo reaktywnych gazów, które szybko spalają się nawet w najmniejszych zakamarkach komory spalania. Dzięki temu spaliny nie zawierają węglowodorów, sadzy, tlenku węgla i tlenków azotu.

Dla benzyny i dla diesla

Gorzelniany spirytus jest nie tylko łatwo dostępny, ale i tani - kosztuje ok. 1 zł/l. Emulgator również nie jest drogi - za litr trzeba zapłacić ok. 2,5 zł. W przypadku popularyzacji emulgatora, zbędne staje się budowanie drogich fabryk bezwodnego spirytusu, które przyniosą krocie właścicielom, kosztem zmotoryzowanych i budżetu państwa. Sprzedaż spirytusu gorzelnianego pozwoli rozruszać lokalne ekonomie. W Polsce można produkować do 500 mln l spirytusu, i o tyle można ograniczyć produkcję i import benzyny. Dodawanie emulgatora można przeprowadzać w mieszalni paliw pod nadzorem policji skarbowej.

Emulgator, nazywany też wysokooktanowym dodatkiem tlenowym do benzyn, może być stosowany w ilości od 0,1 do 25 proc. Według pierwszych badań przeprowadzonych przez producenta i Instytut Technologii Nafty, liczba oktanowa zwiększa się o 2-3 oktany, natomiast wzrasta moc przy spadku zużycia paliwa. Spada ilość substancji toksycznych w spalinach oraz znika nagar z silnika. Paliwo ma także właściwości samosmarowne, co zwiększa żywotność m.in. instalacji paliwowej silnika.

Trwają próby nad dodatkiem wielofunkcyjnym dla olejów napędowych. Są to znane w chemii organiczne katalizatory spalania, pozwalające na spalanie olejów roślinnych lub tłuszczów zwierzęcych. Dzięki emulgatorom, w temperaturach ujemnych nie wytrąca się z ON olej rzepakowy. Emulgatory wiążą wodę kondensacyjną i sprawiają też, że wzrasta liczba cetanowa. Pierwsi użytkownicy potwierdzają łatwiejszy rozruch zimnych silników i brak sadzy w spalinach. Pompy paliwa rozebrane po kilkumiesięcznych próbach wykazały brak szlamu i bardzo dobry stan powierzchni trących, w tym precyzyjnych i delikatnych wtryskiwaczy. Spaliny nie zawierają nadmiernych ilości substancji toksycznych, co zostało urzędowo potwierdzone.

Tanio i ekologicznie

Dodatek do ON opracowany przez Inwex stosuje się w ilości 1-2 proc. i pozwala na spożytkowanie nie tylko estrów tłuszczów kwasów tłuszczowych, ale najzwyklejszego oleju rzepakowego. Tym samym zbędne staje się budowanie drogich fabryk estrów, a cały program wprowadzenia do paliw oleju rzepakowego można wdrożyć w ciągu roku i to na szczeblu lokalnym.

W Polsce można produkować ok. 2 mln t oleju rzepakowego. Jak wynika z szacunków przedstawionych przez wicepremiera Jarosława Kalinowskiego, wprowadzenie do ON 10 proc. estrów umożliwi stworzenie 73 tys. nowych miejsc pracy, zwiększy wpłaty do ZUS o ok. 1 mld zł, dochód gospodarstw zwiększy się o 2,2 mld zł, zysk netto przedsiębiorstw będzie wyższy o 2,6 mld zł, a dochody rolników ze sprzedaży rzepaku wzrosną do 1,8-2 mld zł. Akcyza zmniejszy się o 4,8 mld zł, natomiast dodatkowe wpływy do budżetu wyniosą 5,6 mld zł. W przypadku stosowania bezpośrednio oleju rzepakowego, który jest tańszy od estrów, przedstawiony powyżej rachunek będzie nieco inny (m.in. mniejsze straty na akcyzie i mniejsze wpływy z zysku netto przedsiębiorstw), chociaż nadal bilans będzie pozytywny.

Dodatek do ON to najnowszy pomysł, który w badaniach jest od 2001 roku. Dotychczasowe wyniki testów są zachęcające i należy mieć nadzieję, że wynalazki Inwexu staną się szansą zarówno dla polskiego rolnictwa, jak i transportu.

Tanio i ekologicznie

Promocje:

PROMOCJE: