Wytwórcy energii wiatrowej odcięto prąd

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Wytwórcy energii wiatrowej odcięto prąd... Od tygodnia firma Royal Grant ma odcięty prąd. Inwestor w upadłym Ursusie, który zapowiada wielomilionową inwestycję w produkcję elektrowni wiatrowych, od pięciu miesięcy nie płaci rachunków. Jak ustaliła "Gazeta", dług wobec Zakładu Energetycznego w

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik
Od tygodnia firma Royal Grant ma odcięty prąd. Inwestor w upadłym Ursusie, który zapowiada wielomilionową inwestycję w produkcję elektrowni wiatrowych, od pięciu miesięcy nie płaci rachunków. Jak ustaliła "Gazeta", dług wobec Zakładu Energetycznego wynosi 360 tys. zł. - Dłużej nie mogliśmy czekać. Powinniśmy znacznie wcześniej wyłączyć dostawę energii, ale na względzie mieliśmy dobro starostwa, które do niedawna mieściło się przy ul. Szczecińskiej - tłumaczy Henryk Szałek, dyrektor Zakładu Energetycznego w Gorzowie. Niedawno Zakład Energetyczny wyłączał ostrzegawczo prąd na kilka godzin, ale nic to nie pomogło. Dyrektor Szałek podkreśla, że postawa Royal Grant jest bardo dziwna, bo według jego informacji inne firmy mieszczące się w upadłym Ursusie płacą Royal Grant za dostawę energii. Wyłączenie prądu spowodowało perturbacje mieszczących się tu firm, np. fabryki produkującej rowery treningowe. - Bez prądu nie moglibyśmy pracować. Na szczęście Royal Grant okazał dobrą wolę i dostarczył nam agregat prądotwórczy na ropę. Taka forma wytwarzania energii jest znacznie droższa, dlatego mamy prąd tylko od godz. 8 do 18 - mówi Marek Kołodziejski z fabryki rowerów. Na terenie Royal Grant znajduje się stacja uzdatniania wody, do której podłączone są sąsiednie firmy, m.in. Hotel Metalowiec, dealer Fiata Moto-Gobex oraz pięć gospodarstw rolnych przy drodze do Baczyny. Po wyłączeniu prądu wszyscy nie mieli również wody. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji dowoziło wodę beczkowozami. - My sobie poradziliśmy, sami dowozimy wodę, uzupełniając jej zapas w naszej beczce. Na razie to wystarczy - mówi Wiesław Bogdanowicz, dyrektor Moto-Gobeksu. - Sytuacja jest opanowana. Część wody bierzemy z beczkowozów, a część wytwarza agregat prądotwórczy zainstalowany przez pracowników Royal Grant. Przerwy w dopływie wody dla naszych mieszkańców były najwyższej dwugodzinne - mówi Edward Drozd, kierownik Metalowca. Doraźnym rozwiązaniem problemu wody ma być udostępnienie stacji uzdatniania przez Royal Grant na potrzeby odbiorców zewnętrznych. Wczesną jesienią sytuacja będzie rozwiązana całkowicie, kiedy PWiK wybuduje nowy rurociąg w kierunku specjalnej strefy ekonomicznej przed Baczyną. Nie udało się nam skontaktować z nikim z Royal Grant. Gdy się zadzwoni na ich telefon, słychać "abonent czasowo wyłączony".

Wytwórcy energii wiatrowej odcięto prąd

Promocje: