Z brzucha ziemi

Z brzucha ziemi... W ostatnich 20 latach na budowę instalacji geotermalnych na całym świecie wydano ponad 22 mld dolarów. W Polsce mamy największe zasoby ciepłych wód pod ziemią - twierdzą naukowcy.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik
W ostatnich 20 latach na budowę instalacji geotermalnych na całym świecie wydano ponad 22 mld dolarów. W Polsce mamy największe zasoby ciepłych wód pod ziemią - twierdzą naukowcy.

Energia przyjazna środowisku

Z brzucha ziemi

 

W Zakopanem od kilku dni działa sieć ciepłownicza wykorzystująca zasoby geotermalne Podhala. W ciągu dwóch lat do sieci zostaną podłączone Kościelisko i Nowy Targ.

FOT. GRZEGORZ MOMOT

KRYSTYNA FOROWICZ

Podziemne ciepłe wody w Polsce mogą stać się energetycznym przebojem XXI wieku. Potrzeba tylko trochę pieniędzy i więcej przekonania - twierdzą prof. Jacek Zimny i Julian Sokołowski z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

 

 

 

Naukowcy wykonali ekspertyzę na temat możliwości wykorzystania odnawialnych źródeł energii dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Pracę wykonali na zlecenie Sejmu, jako część przygotowań do debaty na temat polityki ekologicznej i zrównoważonego rozwoju.

Gorące serca profesorów

Profesorowie Jacek Zimny i Julian Sokołowski uznali, że Polska mogłaby być krajem mlekiem i miodem płynącym, gdyby mądrze sięgnąć po naturalne zasoby czystej energii. Ich potencjał jest jednym z największych w całej Europie (z uwagi na dużą powierzchnię kraju i energię geotermiczną Ziemi) - jeśli nie największy z grona państw UE i krajów stowarzyszonych.

W ocenie naukowców, wykorzystanie tylko części wielkich potencjalnych zasobów energii odnawialnej pozwoliłoby na zaspokajanie połowy naszych potrzeb i wraz z korzystaniem z własnych surowców, uniezależnienie od importu. Energię wiatru można wykorzystywać na 40 proc. powierzchni kraju. Technologie kolektorów słonecznych do uzyskiwania ciepła pozwalają korzystać z nich przez cały rok nawet przy rozproszonej energii - gdy niebo jest zachmurzone - przekonywali. Istotną część potrzebnej energii - przede wszystkim w rolnictwie - można uzyskać z biomasy.

- Prawie 80 proc. terytorium Polski pod powierzchnią posiada baseny z gorącą wodą. Blisko 100 dużych miast (powyżej 50 tys. mieszkańców) mogłoby do swoich sieci ciepłowniczych dostarczać gorącą wodę o temperaturze powyżej 100 st. C. - twierdzi prof. Jacek Zimny.

 
Na rozwój czystych źródeł energii wydajemy ze środków publicznych 50 razy mniej pieniędzy niż kraje należące do UE. Polska, starając się o przyjęcie do Unii Europejskiej, musi do 2010 roku, pozyskiwać 7,5 proc. energii odnawialnej, a do 2020 roku 12 proc. Kraje UE postawiły sobie ambitniejszy cel - 22 proc. udział energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych w całkowitej konsumpcji energii elektrycznej do 2010 r. (dyrektywa 2001/77/EC)

Obecnie udział energii ze źródeł odnawialnych w bilansie paliwowo-energetycznym Polski wynosi 2,5 proc.

 

Ekspertyza wywołała burzę w środowisku geologów, przynajmniej w tej części odnoszącej się do energii geotermalnej - o samej ekspertyzie pisaliśmy w marcu ub.r. W listach do redakcji zaprotestowali pracownicy Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie.

- Polska należy do krajów o średnich zasobach tego bogactwa - próbował studzić gorące serca profesorów Michał Wiłczyński, były główny geolog kraju.

Bank Światowy uwierzył

W nasze "gorące bogactwo" uwierzył Bank Światowy i udzielił nam pożyczki 38,2 mln USD na sfinansowanie projektu wykorzystania energii geotermalnej dla ciepłownictwa na Podhalu.

- Jest to jeden z największych na świecie projektów ekologicznych wykorzystujących źródła geotermiczne (z wnętrza Ziemi) i jeden z nielicznych, który uzyskał tak mocne wsparcie ze strony Banku Światowego w regionie Europy i Azji Środkowej - powiedział Basil Kavalsky, dyrektor krajowy BŚ na Estonię, Litwę, Łotwę oraz Polskę. Umowa między BŚ i rządem Polski została podpisana w czerwcu w ub.r.

Realizacja projektu już się rozpoczęła. Cel został jasno sprecyzowany; chodzi o ograniczenie emisji dwutlenku węgla z lokalnych kotłowni opalanych koksem i węglem kamiennym. Dotyczy to kilku miast (w tym Zakopanego i Nowego Targu) oraz 4 gmin podhalańskich - Poronin, Kościelisko, Szaflary i Biały Dunajec.

Łączny koszt inwestycji wyniesie 96,70 mln USD. Projekt współfinansują Unia Europejska, USA, rząd Danii oraz inne instytucje.

Najcieplej w Jaszczurówce

Prof. Roman Ney z Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN uważa, że 2/3 powierzchni kraju, to obszar na którym wody geotermalne można swobodnie wykorzystać. Są to złoża (zbadane i udokumentowane);

- w rejonie Niżu Polskiego, gdzie znajduje się 6225 km sześc. wód podziemnych o temperaturze od 20 do 120 st. C, zawierających energię cieplną rzędu 32,4 mld ton paliwa umownego;

- w obrębie zapadliska podkarpackiego, gdzie nagromadzone jest prawie 360 km sześc. wód o temperaturze od 35 do 120 st. C, a zgromadzoną w nich energię cieplną szacuje się na 1,5 mld t.p.u.

- na terenie Karpat Polskich do zagospodarowania jest około 100 km sześc. wód geotermalnych o wartości blisko 700 mln t.p.u.

Najkorzystniejsze warunki do eksploatacji podziemnego ciepła istnieją w rejonie podhalańskim, o czym wiadomo od prawie stu lat. Pierwsze źródła cieplicowe w Jaszczurówce zostały odkryte w 1844 r. Podhalańskie wody mają temperaturę od 35 st. C do ponad 120 st. C, odznaczają się niską mineralizacją i bardzo wysokim, bo wynoszącym do 25 bar, ciśnieniem artezyjskim.

 
INSTALACJOM PRZYPATRUJĄ SIĘ EKOLODZY

 

Powstającym w naszym kraju instalacjom geotermalnym z uwagą przypatrują się ekolodzy. Chodzi o to, aby wyciągnięte z wnętrza ziemi wody, po wykorzystaniu nie były zrzucane do pobliskich rzek, tylko ponownie zatłaczane w głąb ziemi. Zalegające głęboko wody geotermalne, kontaktujące się ze złożami ropy naftowej, skażone są często występującymi na tej głębokości minerałami i związkami - rtęcią, kwasem borowym i związkami fenolopochodnymi. Często też przy pompowaniu wody dochodzi do uwalniania się trujących gazów z pokładów np. siarkowodoru czy chmur pary zawierającej równie toksyczne związki.

Istnieje też zagrożenie opadania poziomu wód podziemnych, gdy wody nie zostaną zawrócona do ziemi.

Nowa ustawa - "Prawo geologiczne i górnicze" po raz pierwszy zaliczyła wody geotermalne do kopalin, co niewątpliwie będzie porządkować proces ich poszukiwania, rozpoznawania i wydobywania.

 

Zasoby te naukowcy oszacowali na 10 km sześc., a energię cieplną w nich zawartą na prawie 60 mln ton paliwa umownego. Część tego bogactwa zagospodarowano w basenie kąpielowym na Antałówce - woda ma temperaturę 36 st. C i nie zamarza nawet zimą.

Górale nie chcieli, teraz chwalą

W miejscowości Bańska Niżna został wybudowany i oddany do eksploatacji pierwszy w Polsce Doświadczalny Zakład Geotermalny (w latach 1989-1993), obecnie działający jako Laboratorium Geotermalne. Dostarcza ciepło do 220 gospodarstw. Początkowo górale nie chcieli geotermii.

- Ciepło spod ziemi pochodzi z piekła - przeklinali. Dopiero jak ksiądz poświęcił pierwsze domy ogrzewane ciepłem z gorących wód ludzie przestali się bać. Nawet są zadowoleni, nie wożą koksu i węgla, zmniejszyła się szara czapa dymów w Dolinie Białego Dunajca i dzieci mniej chorują.

Geotermia Podhalańska SA. zamierza w ciągu najbliższych lat doprowadzić ciepło geotermalne dla 7 tys. mieszkańców Zakopanego oraz podłączyć do sieci 7 tys. odbiorców w Nowym Targu. Założeniem jest produkcja ok. 510 tys. GJ (gigadżuli) ciepła na rok.

Wody geotermalne - podobnie jak wiatr, woda, słońce - są źródłem czystej energii, praktycznie niewyczerpalnym. Nie ma hałd żużlu, emisji tysięcy ton pyłów i gazów do atmosfery, które powstają przy spalaniu węgla. Np. w Zakopanem, gdzie w ciągu roku spalało się do niedawna ok. 150 tys. ton węgla, obecnie po ogrzaniu połowy miasta z instalacji geotermicznych i w 1/3 gazem ziemnych (jako uzupełnienie) emisja zanieczyszczeń spadła o 2/3.

Trzy ciepłownie - Pyrzyce bez kominów

Polska geotermia zaczęła się od Podhala. Dziś nie ma wątpliwości; zasoby geotermalne zakładu Bańska-Biały Dunajec wystarczają na pokrycie ciepła do ogrzewania Zakopanego, Nowego Targu oraz innych mniejszych miejscowości tego regionu.

W podszczecińskich Pyrzycach od kilku lat pracuje druga ciepłownia "napędzana" wodą z wnętrza ziemi o szczytowej mocy cieplnej 50 MW.

- Pierwszy świder poszedł do ziemi kilka lat temu - mówi Kazimierz Lipiński, burmistrz Pyrzyc. Dziś zakład ogrzewa całe miasto, wszystkie zakłady pracy oraz uprawy szklarniowe. Gorąca woda o temperaturze ponad 60 st. C wydobywana jest z głębokości 1640 m. Jej zasoby wystarczą na wiele lat. Zlikwidowane zostały wszystkie małe kotłownie węglowe. Zużywały one ok. 30 tys. ton węgla rocznie.

Pyrzyce są obecnie pierwszym w Polsce regionem bez kominów, najczyściejszym w kraju i do tego z nadwyżką mocy. Oferta dla potencjalnych inwestorów powinna zatem wydać się kusząca. Miasto oczekuje inwestycyjnego boomu. Eksperci z Warszawy ocenili, że woda geotermalna z Pyrzyc może być wykorzystywana w celach leczniczo-rekreacyjnych. Pyrzyczanie zastanawiają się nad budową otwartych zasilanych ciepłą wodą basenów czynnych przez cały rok. Z geotermii będą mogły korzystać zakłady przemysłowe, przetwórnie pasz, szklarnie, właściciele stawów rybnych. Do Pyrzyc przyjeżdżają studenci, piszą prace magisterskie o ciepłowni.

Trzecia w Polsce instalacja geotermalna pracuje od 1999r. w Mszczonowie na Mazowszu. Moc szczytowa wynosi 12 MW, roczną produkcję ciepła szacuje się na 100 tys. GJ.

Plany mają także inne miasta.

Poszliśmy "po rozum do głowy"

- Dopiero niedawno poszliśmy "po rozum do głowy", że gorąca woda także może być polskim złotem - obstają przy swojej ekspertyzie prof. Jacek Zimny i Julian Sokołowski. Już Stanisław Staszic wskazywał, że okolice Łodzi są bogate w wody geotermalne. W 1825 r. ten wielki autorytet oświecenia pisał o Łodzi: - Małe drewniane miasteczko (Łódź liczyła wówczas kilkaset mieszkańców) przeznaczone pod fabryki powinno wykorzystywać swoje zasoby ciepłych wód. Apelował do gorących serc mieszkańców Łodzi, by sięgnęli po to, co im matka natura w wianie przypisała. Dziś Łódź, licząca prawie 1 mln mieszkańców, spala rocznie 1,5 mln ton węgla i odpowiednio do tego produkuje zanieczyszczenia.

Energia geotermalna - jak przedstawiają autorzy ekspertyzy - to nie tylko gigantyczne, niewyczerpalne zasoby, ale też jest to najtańsza energia w polskich warunkach.

Koszt jednostkowy wyprodukowania 1 GJ energii cieplnej jest najtańszy z ciepłowni geotermalnej, i o 30 proc. niższy niż ze spalania węgla (według danych MPEC Małopolska). W Geotermii Podhalańskiej koszt wyprodukowania 1GJ wynosi 4-7 USD, w Pyrzycach pod Szczecinem ok. 3 USD.

Przez wiele lat profesorowie Julian Sokołowski i Roman Ney w pełni rozpoznali zasoby ciepłych źródeł podziemnych, prawie w każdym województwie i wielu gminach.

Owocem ich badań było uruchomienie trzech zakładów geotermalnych; w Bańskiej - Biały Dunajec, w Pyrzycach i ostatnio w Mszczonowie.

- Na całym świecie w ostatnich 20 latach na budowę instalacji geotermalnych wydano ponad 22 mld dolarów. Całkowita moc ciepłowni geotermalnych w Europie wynosi 8300 MW. Polska znajduje się na 14 miejscu w tym rankingu. -

 

Autorka publikacji otrzymała nagrodę w konkursie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej za cykl najlepszych artykułów prasowych, reportaży lub felietonów dotyczących problematyki związanej z ekologią. Narodowy Fundusz pokrywa także koszty publikacji artykułu na łamach "Rzeczpospolitej".

Źródło: Rzeczpospolita.pl

Z brzucha ziemi

Promocje:

PROMOCJE: