|
Elektrociepłownia Tychy zawarła pierwszą umowę na dostawę biomasy... Elektrociepłownia Tychy zawarła pierwszą umowę na dostawę biomasy. Rolnik z tyskiej dzielnicy Czułów założył trzyhektarową plantację wierzby energetycznej.Elektrociepłownia Tychy zawarła pierwszą umowę na dostawę biomasy. Rolnik z tyskiej dzielnicy Czułów założył trzyhektarową plantację wierzby energetycznej
Mająca niespełna 45 lat elektrociepłownia należy do średnich zakładów w branży. Ze względu na swoją wielkość trudno jej będzie rywalizować z Południowym Koncernem Energetycznym czy też wielkimi elektrowniami opalanymi węglem brunatnym. Energię elektryczną będzie bowiem produkowała drożej niż oni. Tymczasem w kilkuletniej perspektywie każdy odbiorca energii w Polsce będzie mógł wybrać jej dostawcę. Jeżeli nie wszyscy, to przynajmniej część odbiorców zamówi prąd nie tylko tani, ale i "czysty" ekologiczne.
Jak nam niedawno powiedział Jan Borowicz, dyrektora ds. produkcji EC Tychy, muszą postawić na jakość oraz ekologię. Zakład poddał się więc audytowi i otrzymał certyfikaty ISO mające świadczyć o jakości wytwarzanej tam energii. Spalanie biomasy będzie kolejnym krokiem w tworzeniu wizerunku ekologicznego producenta energii elektrycznej i ciepła.
Rozmowa z Andrzejem Małkiem, rolnikiem uprawiającym wierzbę energetyczną
Rozmawiał Dariusz Malinowski
Dariusz Malinowski: Dlaczego zdecydował się Pan na założenie uprawy wierzby energetycznej?
Andrzej Małek: Po pierwsze, opłacalność tradycyjnego rolnictwa spada. Coraz trudniej z niego wyżyć, trzeba więc szukać alternatywy. Po drugie, wiadomo, że coraz większe znaczenie będą miały odnawialne źródła energii. Zgodnie z mającymi obowiązywać za kilka lat przepisami UE elektrownie będą zmuszone spalać także biomasę. Jeżeli teraz uda mi się rozpocząć współpracę, w przyszłości będę miał zapewniony zbyt.
Skąd miał Pan informacje o wierzbie energetycznej?
- Pierwsze czerpałem z prasy. Później sam zacząłem się dowiadywać. Pomogła mi także elektrociepłownia.
Kiedy założy Pan pierwszą plantację?
- Wierzba już rośnie. Na razie plantacja zajmuje trzy hektary, docelowo może mieć dziesięć. To jednak będzie zależało od opłacalności produkcji.
Pojawiały się informacje, że wierzba może być główną rośliną, którą zagospodaruje się nieużytki. Jakie ziemie Pan przeznaczył pod uprawę?
- Dość dobre, bo trzeciej klasy. Wyszedłem z założenia, że lepsza ziemia to wyższe plony. Szacuję, że z hektara upraw będę miał nawet 40 ton biomasy.
Kiedy zbierze Pan pierwszy plon?
- Za trzy lata.
Czy tak długie czekanie na efekty nie jest ryzykowne?
- Oprócz wierzby będę prowadził także normalne uprawy. Ta jednak wydaje się najbardziej perspektywiczna. Myślę więc, że ryzyko nie jest aż tak duże.
Promocje:
|
|