Pogoda dla odnawialnych

Pogoda dla odnawialnych... Kredyty, które przeznaczamy na finansowanie projektów ekologicznych, są udzielane na warunkach korzystniejszych, niż wynika to z oprocentowania kredytów komercyjnych.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik

FOT. ANDRZEJ WIKTOR

Dr Józef Kozioł

prezes zarządu Banku Ochrony Środowiska SA

"Gdybym był bogaty" - tę arię zadedykowano panu podczas uroczystości wręczania nagród Liderom Polskiej Ekologii w Filharmonii Narodowej. Czy BOŚ jest bogaty?

- Powszechnie uważa się, że banki są instytucjami zamożnymi. Nasz bank jest bogaty. Bogactwo banku mierzy się różnymi wielkościami. Takim syntetycznym miernikiem jest suma funduszy własnych. Nasz bank dysponuje sumą funduszy własnych w kwocie ok. 535 mln zł. Plasuje się wśród ponad 60 banków komercyjnych na 11 - 12 miejscu pod względem zasobności w fundusze własne.

Czy zasobność banku idzie w parze z hojnością dla przedsięwzięć ekologicznych?

Kredyty, które przeznaczamy na finansowanie projektów ekologicznych, są udzielane na warunkach korzystniejszych, niż wynika to z oprocentowania kredytów komercyjnych. Jesteśmy wierni swojej misji; wspieramy projekty i inwestycje z zakresu ochrony środowiska. Takim najbardziej typowym przykładem są ekolokaty z odpisami na ochronę dzikich zwierząt.

Zaczęło się od rysia...

Obecnie (do końca stycznia 2003 r.) trwa akcja "Lokata z susłem". Następna, od 1 lutego, to lokata z wilkiem. Charakterystyczną cechą tych lokat jest korzystne oprocentowanie, np. w przypadku susła oprocentowanie 6-miesięcznej lokaty wynosi 6 proc., 3-miesięcznej - 5,66 proc. W ciągu kilku tygodni nasi klienci założyli ponad 50 tys. "Lokat z susłem". Bank dopłaca do każdej założonej ekolokaty z własnych środków 50 gr na ochronę, w tym przypadku susła, wcześniej rybołowa, jeża, morświna, sów, a najwcześniej, bo w 2000 r. rysia. "Lokata z rysiem" pozwoliła na przekazanie Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu ponad 155 tys. zł na prowadzony tam program reintrodukcji i ochrony rysiów. W ubiegłym roku Wielkopolski Park Narodowy otrzymał czek na kwotę ponad 38 tys. zł na ochronę jeża (ponad 76 tys. klientów założyło w naszym banku "Lokatę z jeżem").

Czy bank, zgodnie ze swoją misją, będzie wspierał wykorzystanie odnawialnych źródeł energii?

Wspólnie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisaliśmy porozumienie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi o wspólnym promowaniu wykorzystania odnawialnych źródeł energii, zwłaszcza energetyki wodnej. Na podstawie umowy z NFOŚiGW bank obecnie uruchamia linię kredytową na ten cel w kwocie 60 mln zł. To oznacza, że bank będzie wspierał finansowo te projekty, udzielał niskooprocentowanych kredytów (ok. 3 proc.) w kwocie do 3 mln zł (okres spłaty do 5 lat). Porozumienia, które podpisaliśmy mają na celu skoordynowanie naszych możliwości finansowych, promocyjnych, a ponadto ułatwią zbyt na tę energię, co będzie zadaniem PSE. Polskie Sieci Elektroenergetyczne zaleciły zakładom energetycznym kupowanie energii z elektrowni wodnych. Spodziewamy się, iż umowa z energetykami już w tym roku zacznie przynosić efekty w postaci uruchomienia wielu małych elektrowni wodnych. Liczymy też, że stroną tego porozumienia staną się wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej.

Czy energetyka wodna jest lepsza od wiatrowej? Właściciele farm wiatrowym są w dramatycznej sytuacji, grozi im bankructwo, bo produkują energię elektryczną, na którą nie ma odbiorcy.

Właściciele elektrowni wiatrowych, a są to także nasi klienci, mają obecnie kłopoty ze spłatą kredytów. Energetyka wiatrowa w naszych warunkach jest zawodna. Pewniejszym źródłem, zapewniającym ciągłość dostaw energii jest energetyka wodna oraz geotermalna, choć od niej droższa. Bierzemy też pod uwagę energetykę słoneczną. Źródła odnawialne w najbliższych latach będą jednym z priorytetów BOŚ.

Tempo inwestowania w ochronę środowiska słabnie. Co to oznacza dla banku?

Spadek nakładów na inwestycje ekologiczne widać wyraźnie po mniejszym popycie na kredyt. Nasza ubiegłoroczna oferta kredytowa skierowana do inwestorów, którzy podejmą takie projekty, była wyższa o dodatkowe 500 mln zł. Stało się to możliwe dzięki umowie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który zobowiązał się do dopłacania z własnych środków do kredytu komercyjnego oferowanego przez BOŚ. Nasze zamiary nie zostały w pełni zrealizowane i z konieczności bank przeznaczył posiadane środki na inne cele, bo pieniądz musi pracować. Niestety, mimo wysiłków naszych i instytucji zarządzających środowiskiem, wciąż nie widać wyraźnego ożywienia na rynku tych inwestycji. Są trzy przyczyny takiej sytuacji; niekorzystna sytuacja inwestorów pozbawionych pieniędzy, mniejsza aktywność jednostek samorządu terytorialnego oraz tu i ówdzie oczekiwania na środki unijne.

Po wejściu Polski do UE znaczenie BOŚ wzrośnie?

Do 2015 r. mamy wydać aż 40 mld euro na inwestycje w ochronie środowiska, by sprostać standardom w krajach UE. To oznacza, że rocznie nakłady na ten cel powinny wynosić ok. 14 mld zł; dwukrotnie więcej niż dotychczas. Inwestorzy, zabiegający o środki pomocowe z Unii, będą sięgać po kredyt bankowy, warunkiem wykorzystania środków akcesyjnych jest bowiem pewien udział środków krajowych obok dobrego przygotowania samego projektu. Rola naszego banku będzie zatem rosła i jesteśmy przygotowani na zaspokojenie tych potrzeb, czego wyrazem jest nasza najnowsza kompleksowa oferta pod adresem samorządu terytorialnego.

Rozmawiała Krystyna Forowicz

Pogoda dla odnawialnych

Promocje:

PROMOCJE: