Powstaje dom helioaktywny

Pompy ciepa | Owietlenie LED, arwki LED | Kolektory soneczne | Certyfikat energetyczny | Podogwka

Powstaje dom helioaktywny... Wyobraźmy sobie dom bez kominów, kotłów i kaloryferów na ścianach, podczas srogiej zimy ogrzewany tylko wiatrem i energią słoneczną.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik
Wyobraźmy sobie dom bez kominów, kotłów i kaloryferów na ścianach, podczas srogiej zimy ogrzewany tylko wiatrem i energią słoneczną. Na razie brzmi to jak bajka, ale już niedługo taki budynek powstanie naprawdę. Projekt przygotowali naukowcy z Politechniki Śląskiej. Projekt domu helioaktywnego przygotowany przez Małgorzatę Musioł-Wojciechowską został wyróżniony w konkursie zorganizowanym przez Politechnikę Śląską i Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny pod hasłem: "Mój pomysł na biznes". - Budynek helioaktywny można porównać do szklanych domów, które opisywał Żeromski - żartuje Musioł-Wojciechowska. Na razie niedaleko Wodzisławia stoi zwykły dom jednorodzinny w stanie surowym. Niedługo przekształci się w budynek doświadczalny, w którym przez kilkanaście najbliższych lat nikt nie zamieszka. Naukowcy będą badać, czy można ogrzewać go tylko słońcem i wiatrem. Dom zmieni się nie do poznania. Każda ze ścian będzie przystosowana do pozyskiwania energii słonecznej. Wszystkie mury zostaną oszklone. - Szkło jest pułapką dla ciepła - wyjaśnia Musioł-Wojciechowska. Na południowej ścianie zamontowane zostaną kolektory powietrzne - duże ekrany, które będą "łapać" promienie słoneczne. Zaprojektował je jeden z doktorantów Wydziału Budownictwa gliwickiej uczelni. Przy ścianie zachodniej dobudowany zostanie ogród zimowy, czyli ogromna przeszklona altana. Latem będzie można hodować w niej warzywa i kwiaty. Gdy przyjdą chłody, powietrze z podwórka będzie nagrzewać się w ogrodzie zimowym do zera stopni. Stamtąd za pomocą specjalnego systemu wentylacji i osuszania będzie wtłaczane do domu i ogrzewane energią słoneczną. System wentylacji (dzięki któremu ciepłe powietrze będzie przez cały czas krążyć wewnątrz domu) jest tajemnicą. - Nie możemy zdradzać szczegółów, ponieważ lada dzień opatentujemy nasz projekt - dodaje Musioł-Wojciechowska. - W domu zamontowane będą tylko dwa niewielkie grzejniki. Jeden słoneczny, drugi elektryczny - zapewnia. W zimowe dni, przy dwudziestostopniowym mrozie temperatura w domu helioaktywnym ma sięgać od 20 do 22 stopni Celsjusza. To na razie wyliczenie teoretyczne. Jak będzie naprawdę, pokażą dopiero doświadczenia. - System będzie tańszy od tradycyjnego ogrzewania, więc liczymy, że projektem zainteresują się poważne firmy - mówi pani Małgorzata.


Małgorzata Musioł-Wojciechowska żartuje, że do stworzenia projektu domu helioaktywnego ogrzewanego wyłącznie wiatrem i energią słoneczną popchnął ją strach przed emeryturą. Obliczyła, że jako pracownik naukowy Politechniki Śląskiej dostanie najwyżej 500 zł. - W takiej sytuacji trzeba szukać tanich źródeł energii. A co może być tańszego niż darmowe słońce? - pyta z uśmiechem. Pani Małgorzata jest przekonana, że za 15- 20 lat większość domów w Polsce będzie korzystać z energii słonecznej. - To nawet nie będzie kwestia wyboru, tylko konieczności - przekonuje. Zaprojektowany przez nią dom helioaktywny nie potrzebuje centralnego ogrzewania. Ogrzewają go ekrany, które "łapią" promienie słoneczne. - Tajemnica tkwi w izolacji budynku. Nie jakaś tam wata i styropian, ale najzwyklejsze szkło - dodaje. Pani Małgorzata pracuje w Katedrze Ogrzewnictwa i Techniki Odpylania PŚ.

Powstaje dom helioaktywny

Promocje:

PROMOCJE: