|
Archimedes nie doczekał - wklęsłe zwierciadła schwytają promienie.... Starożytny pomysł Archimedesa, aby wykorzystywać przy pomocy luster energię słoneczną, zostanie zrealizowany. W Priolo na Sycylii powstaje elektrownia zasilana promieniami słonecznymi zbieranymi przez 360 luster rozlokowanych na obszarze czterdziestu hektarów.
W roku 212 p.n.e. - jak głosi legenda - Archimedes zbudował wielkie wklęsłe zwierciadło, które miało posłużyć do skupienia promieni i podpalenia w ten sposób floty rzymskiej zgromadzonej w porcie w Syrakuzach. Od tamtej pory minęły ponad dwa tysiąclecia. Wszyscy wiedzą, że to działa - przy pomocy soczewki, a nawet szkiełka od zegarka można w sprzyjających okolicznościach rozpalić ognisko - ale dotychczas nikomu nie udało się podpalić sposobem Archimedesa niczego bardziej okazałego.
Teraz jednak starożytna myśl zostanie wcielona w życie, w dodatku nie do niszczenia, ale do wytwarzania.
Carlo Rubbia, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki (1984), patronuje niezwykłemu przedsięwzięciu, jakim jest budowa centrali przetwarzającej promieniowanie słoneczne na energią elektryczną. Budowa obiektu, którego koncepcję stworzył, będzie trwała trzy lata. Dostarczy on 20 megawatów energii elektrycznej, czyli ilość, która zaspokoi potrzeby miasta liczącego 20 000 mieszkańców. Koszt budowy wyniesie 50 milionów euro. Cała inwestycja ma się zwrócić w ciągu sześciu lat. Cena wyprodukowania kwh wyniesie sześć setnych euro, czyli o połową mniej niż prądu wytwarzanego dziś przy pomocy baterii słonecznych.
Obiekt zostanie zbudowany przez dwa przedsiębiorstwa: Enel oraz Enea, specjalizujące się w dziedzinie pozyskiwania alternatywnych źródeł energii. Wytwarzany prąd będzie włączony do ogólnej sieci energetycznej.
Będzie to obiekt rzeczywiście pionierski. Na powierzchni 40 hektarów (20 boisk piłkarskich) zainstalowanych zostanie 360 kolektorów parabolicznych. Gdyby Archimedes mógł je zobaczyć, bez trudu rozpoznałby w nich swój pomysł, czyli zwierciadła wklęsłe. Będą się one obracały w ciągu doby podobnie jak tarcze słoneczników, aby cały czas znajdować się w położeniu maksymalnie korzystnym w stosunku do tarczy słonecznej. Skupiane przez kolektory promienie będą odprowadzane w postaci energii cieplnej stalowymi tubusami napełnionymi saletrą sodową i potasową. Uzyskana w ten sposób temperatura sięgnie 550 st. C, podczas gdy w stosowanych dziś bateriach słonecznych nie przekracza 350 st. C. Energia zostanie ostatecznie doprowadzona do turbiny parowej, a powstały w niej prąd elektryczny zasili sieć linii wysokiego napięcia.
- Prototypowe urządzenia energetyczne wykorzystujące energię słoneczną działają w Kalifornii, ale nigdy dotychczas nie wyszły poza fazą eksperymentalną. Wykorzystują one bowiem oleje roślinne do odprowadzania ciepła, a to grozi awarią i skażeniem środowiska. - Mój projekt - powiedział Carlo Rubbia - jest lepszy, ponieważ nie będzie emisji żadnych gazów szkodliwych dla środowiska. Wydziela się jedynie wodór, a ten można zużyć na nieskończenie wiele sposobów.
Elektrownia typu archimedesowego pozwoli zaoszczędzić rocznie 12 500 ton ropy i uniknąć wyrzucenia do atmosfery 40 000 ton dwutlenku węgla. Carlo Rubbia uważa, że tego rodzaju elektrownie są idealnie dostosowane do warunków śródziemnomorskich, w których jest wiele niewielkich aglomeracji oraz wysp zamieszkanych przez stosunkowo nieliczną populację. Elektrownia zwierciadłowa lepiej wkomponowuje się w krajobraz niż baterie słoneczne, ponieważ może wykorzystywać rzeźbę terenu. I wreszcie nie odbija części promieni słonecznych - jak baterie słoneczne - co często bywa powodem protestów lokalnych społeczności.
Krzysztof Kowalski, AFP
źródło: Rzeczpospolita
Promocje:
|
|