Cudowne wiatraki w Ontario (2)

Cudowne wiatraki w Ontario (2)... Cudowne wiatraki w Ontario (2)
Poniższy list od dra inż. Eugeniusza Kałwy do pana Briana Ashtona, Radnego Miasta Toronto w Ontario, Kanada, został opublikowany w polskojęzycznym tygodniku GONIEC - Polish Messenger (http://www.goniec.net), wychodzącym w południowym Ontario, w Nr 37, dział Trybuna Czytelników. Jest to drugi z serii trzech artykułów w tej sprawie.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik
Do: Mr. Brian Ashton, Councillor of the City of Toronto and Chairman of Toronto Economic Development Committee, City Hall.
5 lutego 2004 r.
Szanowny Panie Ashton:
Chciałbym wyrazić moje podziękowanie i poparcie dla Pana sprzeciwu wnioskowi Pana Glenna De Bearemaekera (Radny Miejski), by zainstalować generator na wiatr na terenach torontońskiego Zoo. Jeśli Rada Miasta Toronto zaakceptuje wniosek, to wiatrak ten będzie trzecim tego typu oszustwem na terenie GTA (Greater Toronto Area i Toronto i okolice), po tym, który jest już w (pobliskim mieście) Pickering, i drugim - na terenach torontońskiej CNE (Canadian National Exhibition i tereny wystawowe).
W moich pismach do Pana M. Foxa (ze stacji telewizyjnej CTV) z 22 XI 2002 r. i do Pana M. Daileya (City TV) z 11 XII 2003 r. zamieściłem podsumowanie faktów opisujących oszustwo związane z wiatrakiem w Pickering, fałszywą propagandę, do której jest używany, i horrendalne koszty ponoszone przez społeczeństwo prowincji Ontario: przekraczające już 100 milionów dolarów i wciąż rosnące. Ontario Power Generation (OPG) kontynuuje zużywanie elektryczności z publicznej sieci do obracania wiatraka w Pickering nawet przy "szepczących cicho" wiatrach, na przykład 23 i 25 stycznia 2004 r., kiedy średnia prędkość wiatru była poniżej 5 km/h.
Po to, by odwrócić negatywną uwagę od oszustwa w Pickering, rządcy z OPG przekonali zarząd (zakładu energetycznego) Toronto Hydro, żeby zainstalować i "gonić" dwa, dużo mniejsze wiatraki w pobliżu centrum Toronto. Pierwszy został postawiony na terenach CNE w połowie grudnia 2002 r. Mimo całego rozgłosu narobionego wtedy przez media i polityków, dziwnie, nie zrobiono żadnego odniesienia czy ogłoszono raportu z (dobrej czy złej) pracy wiatraka w Pickering, który był kręcony prawie non stop już od sierpnia 2001 r. Drugi wiatrak miał być postawiony w regionie Ashbridges Bay, ale widocznie moje pismo do Pana B. Huntera (City TV) z 19 grudnia 2002 r. (kopia załączona) musiało uzmysłowić menedżerom Toronto Hydro, że dali się wpuścić w pułapkę, i w ostatniej chwili wycofali się.
Przez kolejne półtora miesiąca operatorzy wiatraka w CNE próbowali używać siły wiatru, by obracać łopatki, ale bez większego sukcesu spodziewanego po tym propagandowym projekcie - pomimo tego, że maszyna ta jest sporo mniejsza (0,75 MW maksymalna moc) i dlatego o wiele łatwiejsza do napędzania słabszymi wiatrami niż wiatrak w Pickering (2,4 MW projektowa maks. moc). średnia prędkość wiatru w tej części Kanady (Toronto) jest poniżej 15 km/h, co pozwalałoby zsynchronizować generator z CNE z siecią i "pompować" do niej energię elektryczną mniej niż 10% czasu w roku. Rozwiązanie dla tego problemu przyszło z zarządu OPG i, cudownym sposobem, od początku lutego 2003 r. wiatrak w CNE wykazuje znakomity czas obracania się, jest w stanie kręcić się nawet przy "szepczących cicho" wiatrach, mając najlepszą w świecie wizualną produktywność, tak jak ten w Pickering.
Po to by dać mediom i społeczeństwu nieco liczb, menedżerowie Toronto Hydro skopiowali je z generatorów wiatrowych pracujących na najwietrzniejszych, komercjalnie użytkowanych terenach w Kanadzie: w Pincher Creek w prowincji Alberta, gdzie średnia prędkość wiatru wynosi ok. 30 km/h. Ale nawet tam turbiny wiatrowe o rozmiarze porównywalnym z tą z CNE mogą być obracane wiatrem tylko 50% czasu (tzn. gdy wiatry są mocniejsze niż 30 km/h), a ich wydajność jest tylko 1/3 maksymalnej mocy. Stosując normę przemysłową, że średnie domostwo potrzebuje 1 kW mocy, media i społeczeństwo są okłamywane, że wiatrak w CNE generuje średnio 250 kW mocy (1/3 jego maks. mocy) i że, tym sposobem, zaopatruje w energię 250 domów! W rzeczywistości, tak jak oszustwo w Pickering, konsumuje on tylko energię, która mogłaby zasilać dobrych kilka tuzinów domostw, i najprawdopodobniej nie wyprodukował do tej pory nawet jednej kilowatogodziny. Po zmodyfikowaniu go na obracanie energią z sieci, wiatrak nie może być szybko i łatwo "przełączony" z powrotem na napędzanie siłą wiatru.
Jak Pan Radny pewnie pamięta, blisko 20 lokalnych praw (by-laws) Miasta Toronto musiało być zmienionych (czytaj: naruszonych), by umożliwić postawienie i działanie tego urządzenia, choćby ze względu na powodowanie zakłóceń sygnałów radiowych i telewizyjnych. Dzieci w torontońskich szkołach są ogłupiane przez uczenie ich błędnych informacji, jak ta maszyna działa. Nauczyciele próbują wymyślać różne wytłumaczenia na dziwne zachowanie wiatraka, jako że zaprzecza ono zdrowemu rozsądkowi i podstawowym prawom fizyki, co jest zauważane już przez wielu lokalnych mieszkańców, a szczególnie przez przybyszów spoza Toronto. Zamiast wspomagać naturalne środowisko, projekt ten przyczynia się do dalszego zanieczyszczenia, choćby przez marnowanie energii elektrycznej, tworzenie własnych odpadów oleju i smaru, zakłócanie migrującego ptactwa. Coraz więcej szczegółów tego oszustwa wychodzi na światło dzienne i niedługo spowoduje to reakcję złości i zawodu u milionów ludzi, którzy zostali ogłupieni przez to oszustwo i polityków stojących za nim. Kolejne miliony, jeśli nie miliardy, społecznych dolarów będą marnotrawione, by manipulować opinią publiczną, jak to miało miejsce w przypadku propagandy robionej przez Ontario Hydro/ OPG wokół, i tak zmarnowanego, przetargu o ITER (International Thermonuclear Experimental Reactor) projekt. Sytuacja ta nie stwarza właściwej atmosfery dla ekonomicznego rozwoju w prowincji Ontario, szczególnie w Toronto.
Także turbina wietrzna ustawiona w torontońskim Zoo nie miałaby wystarczająco silnych wiatrów, by produkować elektryczność. Odczuwam satysfakcję z tego, że w moich listach z 11 i 17 grudnia 2002 r. do Pana T. Adamsa, Executive Director of Energy Probe Research Foundation (kopie załączone), zwróciłem uwagę na problemy związane z użyciem siły wiatru. Podczas wywiadu udzielonego stacji telewizyjnej CBC News, nadanego 18 grudnia 2003 r., Pan Adams miał odwagę stwierdzić, że: "mamy tutaj bardzo słabe wiatry", i "Południowe Ontario nie ma wystarczająco mocnych wiatrów, co nie jest korzystne dla [instalowania tutaj] turbin wiatrowych".
Zamiast "ogrzewać klatki dla zwierząt i pompować tlen" oraz "edukować milion osób rocznie na temat przyszłości zielonej, alternatywnej energii", jak Pan De Baeremaeker proponuje, wiatrak w torontońskim Zoo byłby bezużyteczny do tych funkcji, ponieważ byłby trzecim takim fiaskiem i oszustwem w regionie GTA. Chociaż śmigła elektrycznie obracanego wiatraka wytwarzają o wiele mniej poświstu niż gdyby był napędzany wiatrem, to i tak zakłócałoby to znacznie ekosystem w (pobliskim) Rouge Valley Park, a przede wszystkim, byłoby to zupełnie niepotrzebne.
Pozostaję do dyspozycji Pana wraz z całą moją dokumentacją.
Dr inż. Eugeniusz Kałwa
Toronto, ekalwa@poltel.com
Załączone: (kopie 10 pism)
Kopia: (do siedmiu osób i instytucji)
(Od Autora: Tylko Pan Adams oddzwonił, podziękował mi za kopię tego "energetycznego" pisma i podzielił się ze mną informacją, że turbiny wiatrowe należące do Hydro-Quebec w Matane, Kanada, są w stanie osiągnąć wydajność tylko 20% (1/5 maksymalnej mocy). Wiatraka w Ashbridges Bay czy w torontońskim Zoo, jak na razie, nie postawiono.)

Cudowne wiatraki w Ontario (2)

Promocje:

PROMOCJE: