|
Energetyka jądrowa w Szwecji. Najlepsza w surowym klimacie.... Szwecję, kraj półtora razy większy od Polski, zamieszkuje
zaledwie 8,8 mln mieszkańców
(2001 r.). Z uwagi na swoje położenie geograficzne i związany
z tym surowy klimat, należy
ona do krajów o największym zużyciu energii, w tym energii
elektrycznej w przeliczeniu na
jednego mieszkańca. Szwecja zajmuje pod tym względem drugie
miejsce w świecie za
Norwegią, ze wskaźnikiem 16.678 kWh na mieszkańca (dane z
1999 r.) Tak wysokie zużycie
energii elektrycznej wynika także z tego, iż Szwecja ma najtańszą
energię elektryczną w
krajach Unii Europejskiej. Dlatego jest ona dość powszechnie
wykorzystywana do
ogrzewania mieszkań – ok. 750 tys. domów korzysta z
ogrzewania elektrycznego.
Oprócz zasobów energii wodnej Szwecja nie posiada u siebie
innych znaczących surowców
energetycznych i jest uzależniona od ich importu. Np. w 1970 r.
więcej niż ¾ energii
pochodziło z importowanej ropy naftowej. Ponieważ w tym czasie
wzrosła znacznie cena
ropy, szwedzki parlament zdecydował o zmniejszeniu zależności
energetycznej od tego
surowca. Wybrano opcję rozwoju energetyki jądrowej.
Początki energetyki jądrowej w Szwecji sięgają samego początku
jej światowego rozwoju,
kiedy to w 1945 r. premier Tage Erlander zaproponował powołanie
specjalnego komitetu ds.
atomowych, który ukonstytuował się w 1947 r. jako AB
Atomenergi. W 1954 r. uruchomiono
pierwszy w Szwecji reaktor jądrowy R1 do celów badawczych, a
wkrótce potem kolejny
reaktor R2 w ośrodku badań jądrowych w Studsvik. Ponieważ w
końcu lat 1950. panował w
świecie dość duży optymizm jeśli chodzi o energetykę jądrową,
zdecydowano się nawet
uruchomić elektrociepłownię jądrową w pobliżu Sztokholmu.
Już 17 lipca 1963 r. rozpoczęła
pracę pierwsza w świecie elektrociepłownia w Agesta, która
dostarczała ciepło do przedmieść
stolicy - Farsta. Zainstalowano w niej reaktor ciężkowodny na
uranie naturalnym, o mocy 68
MWt oraz
12 MWe.
Uran do tego reaktora pochodził ze skromnych krajowych złóż
w Kvarntorp i Ranstad:
ogółem wydobyto zaledwie 250 t uranu (200 t z Ranstad i 50 t z
Kvarntorp).
Dalsza
eksploatacja rodzimych złóż okazała się jednak nieopłacalna
z uwagi na niskie ceny tego
surowca w świecie. Elektrociepłownia Agesta pracowała
zaledwie 10 lat, bowiem z powodu
wysokich kosztów została w 1974 r. zamknięta.
W 1963 r. rozpoczęto budowę pierwszej w Szwecji elektrowni jądrowej
w Marviken na
wschodnim wybrzeżu, 40 km na południe od miasta Studsvik.
Projekt zakładał zastosowanie
reaktora energetycznego ciężkowodnego, który okazał się wówczas
niekonkurencyjny do
działających już w Stanach Zjednoczonych reaktorów
lekkowodnych. Stąd też projekt
elektrowni w Marviken został w 1970 r. zaniechany, a istniejący
obiekt został zaadaptowany
na unikalne stanowisko doświadczalne w skali 1:1.
W 1966 r. rozpoczęto budowę reaktora lekkowodnego typu BWR o
mocy 440 MWe w
Oskarshamn. W latach 70. uruchomiono w Szwecji sześć jądrowych
bloków energetycznych,
tj. dwa typu BWR w Oskarshamn, dwa typu BWR w Barseback koło
Malmoe (30 km od
stolicy Danii - Kopenhagi) oraz jeden typu BWR i jeden PWR w
Ringhals koło Goeteborga.
Warto wspomnieć, iż planowano wówczas uruchomić w Szwecji
nie mniej niż 24 elektrownie
jądrowe - również w Brodalen, Sodermanland i Forsmark.
Podczas uroczystego otwarcia elektrowni jądrowej w Oskarshamn
18 maja 1972 r. król
szwedzki Gustaw VI Adolf powiedział: „Energia
jądrowa jest dowodem zdolności człowieka
do przyszłego kształtowania przez niego swojego świata. W
przyspieszony sposób ukazała
nam sposób na uniknięcie kryzysu energetycznego, z którym
mieliśmy obawę się
skonfrontować. W czasie, kiedy energetyka wodna osiągnęła swój
kres i kiedy zrozumieliśmy
trudności związane ze źródłami paliw kopalnych, energia jądrowa
sama przyszła do nas.
Pierwsza szwedzka komercyjna elektrownia jądrowa inauguruje nową
epokę w dostarczaniu
energii naszemu krajowi.
W latach 1980. uruchomiono kolejne sześć bloków jądrowych,
tj. jeden BWR w Oskarshamn,
dwa PWR w Ringhals oraz trzy BWR w Forsmark.
Aktualnie
energetyka jądrowa w Szwecji
stanowi od wielu lat znaczny, bo 47 proc., udział w wytwarzaniu
energii elektrycznej; 46
proc. daje energetyka wodna i 7 proc. pozostałe źródła
energii. Dzięki energetyce jądrowej
Szwecja jest dzisiaj w stanie eksportować energię elektryczną
do Finlandii, Norwegii, Danii
oraz Niemiec.
Z uwagi na to, iż Szwecja jest często postrzegana przez
przeciwników energetyki jądrowej
jako kraj, który zdecydowanie i konsekwentnie dąży do
likwidacji swoich 12. elektrowni
jądrowych, celowym jest przybliżenie tej tematyki. Szwedzi od
dawna wyczuleni są na
punkcie ochrony środowiska. Jednak kwestię wpływu energetyki
jądrowej na przyrodę
wywołały w Szwecji nie tyle organizacje ekologiczne czy ruchy
społeczne, co partie
polityczne. Przeciwnikiem energetyki jądrowej była głównie
Partia Centrum (partia agrarna)
Torbjörna Fäldina oraz Partia Zielonych i Partia
Komunistyczna.
W latach 1970. sprawa
budowy dalszych elektrowni jądrowych urosła w Szwecji do rangi
problemu politycznego
numer 1, a poczynając od 1976 r. stała się elementem gry
politycznej między głównymi
partiami politycznymi rywalizującymi o władzę. Zaciekłe
spory i wynikłe przy okazji głośne
protesty i demonstracje nowo tworzącego się ruchu
ekologicznego przyczyniły się nawet do
zmiany dwóch ekip rządowych. Niejako w celu usunięcia kwestii
energetyki jądrowej z treści
nadchodzącej kampanii wyborczej, zdecydowano się ogłosić ogólnonarodowe
referendum w
tej sprawie.
Należy wspomnieć, iż wiosną 1979 r., a więc tuż przed
referendum, miała miejsce poważna
awaria w amerykańskiej elektrowni jądrowej Three Mile Island
Nr 2 w pobliżu Harrisburga,
co na pewno miało wpływ na wyniki. Referendum odbyło się
23marca 1980 r.
Przeszło 5 mln
uprawnionych do głosowania oraz 900 tys. imigrantów nie miało
jednak jednej
sprecyzowanej alternatywy (tj. „tak” lub „nie”), lecz
trzy propozycje, przedstawione przez
trzy rywalizujące o władzę bloki polityczne.
I tak, pierwsza propozycja wysunięta przez Partię Konserwatywną
przewidywała, iż przez
najbliższe 25 lat w Szwecji czynnych będzie 12 elektrowni jądrowych
(6 już pracowało, 4
zbudowano, ale jeszcze nie uruchomiono, zaś 2 znajdowały się
w fazie budowy) Jednocześnie
przestałyby one pracować ok. 2010 r. Propozycję taką sformułowano
przy założeniu, że do
2010 r. rozwinięte zostaną inne źródła energii, np.
odnawialne, które zastąpią wycofywane
sukcesywnie elektrownie jądrowe. Ponadto rok 2010 został
ustalony przy założeniu 25-
letniego okresu finansowej amortyzacji elektrowni jądrowych.
Popełniono jednak zasadniczą
pomyłkę, bowiem okres technicznej sprawności elektrowni jądrowej
oceniany jest obecnie na
co najmniej 40 lat; np. amerykańska elektrownia jądrowa
Calvert Cliffs wystąpiła nawet o
przedłużenie swojego okresu eksploatacji do 60 lat. Zakładając,
że jednocześnie nie będą już
budowane nowe elektrownie jądrowe w Szwecji, 2010 r. miał więc
oznaczać całkowitą
rezygnację z energetyki jądrowej.
Druga propozycja związana z Partią Socjaldemokratyczną i Związkami
Zawodowymi różniła
się od pierwszej jedynie tym, że jej autorzy postulowali upaństwowienie
całej energetyki lub
oddanie jej pod kontrolę władz komunalnych. Nie miało to większego
znaczenia, ponieważ w
rękach prywatnych była tylko jedna elektrownia jądrowa. I
wreszcie trzecia propozycja
związana z przeciwnikami energetyki jądrowej, a więc z Partią
Centrum, Partią
Komunistyczną i Partią Zielonych, zakładała zlikwidowanie w
ciągu 10 lat sześciu już
pracujących elektrowni jądrowych, wstrzymanie procesu
uruchamiania i budowy dalszych
bloków jądrowych, zakaz eksploatacji szwedzkich złóż
uranowych (zresztą bardzo
skromnych) oraz zakaz eksportu technologii atomowej, w której
Szwedzi mieli dość duże
osiągnięcia.
Przy dość znacznej frekwencji w referendum, bo wynoszącej
75,7 proc., za pierwszą
propozycją opowiedziało się 18,9 proc., za drugą 39,1 proc.
i za trzecią 38,7 proc. Tak więc
referendum zakończyło się przekonywującym zwycięstwem
zwolenników energetyki
jądrowej - niecałe 58 proc., choć przeciwnicy energetyki jądrowej
również osiągnęli dość
znaczący wynik, bo aż prawie 39 proc.
Konsekwencją awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu była
decyzja szwedzkiego
parlamentu w 1988 r. o zamknięciu dwu bloków jądrowych,
odpowiednio w 1995 r i 1996 r.
W tym samym czasie parlament uchwalił też ograniczenia co do
emisji CO2 -
wartość z 1988
r. nie może być w przyszłych latach przekraczana. Jednakże
przy ograniczonych
możliwościach pozyskania energii z hydroelektrowni, były to
wzajemnie wykluczające się
decyzje. W wyniku tego anulowano decyzję parlamentu o zamknięciu
dwóch bloków. Jednak
w lipcu 1997 r. parlament podjął decyzję o zamknięciu w 1998
r.jednego bloku w elektrowni
jądrowej Barsebäck. Z kolei rząd szwedzki zawiesił
negocjacje w sprawie zamknięcia tej
elektrowni do czasu, gdy Sąd Najwyższy w Szwecji ogłosi swój
werdykt, czy nie zostało
złamanie prawo do konkurencji. W 1999 r. odrzucił on wniosek
grupy Sydkraft
AB,właściciela elektrowni Barseback, o opóźnienie zamknięcia
jednego bloku, w związku z
czym rząd nakazał właścicielowi zamknąć reaktor (615 MWe).
Stało się tak 30 listopada 1999
r. - blok Barseback po prawie 25 latach eksploatacji został
zamknięty.
Nie brakuje głosów, że ówczesny rząd uznał, iż musi
„zapłacić” elektrownią Barseback za
usunięcie granicy 2010 r. dla reszty elektrowni jądrowych.
Znaczy to, że zostały cofnięte
ustalenia oparte na wynikach referendum, iż w 2010 r. mają być
zamknięte wszystkie
elektrownie i prawdopodobnie będą sukcesywnie zamykane po 40
latach eksploatacji, w
latach 2012-2025.
Dzisiaj wobec spadku koniunktury, deficytu budżetowego i
znacznego bezrobocia, Szwedów
ogarnął strach przed skutkami zamknięcia elektrowni jądrowych.
Mimo znacznego upływu
czasu od referendum z 1980 r. nie uczyniono nic, aby zapewnić
pokrycie luki energetycznej,
jaka powstałaby po rezygnacji z energii jądrowej. Stąd też
ostatnie sondaże (1999 r.) na ten
temat wykazały, iż 82 proc. ludności Szwecji opowiada się za
utrzymaniem w kraju
energetyki jądrowej również po 2010 r.
Aktualnie w Szwecji pracuje 11 bloków jądrowych (rys. 3), z
czego osiem to bloki typu
BWR, a trzy typu PWR. Średnia wielkość bloku wynosi 836 MWe,
a więc jest nieco większa
niż średnia światowa. Bloki zlokalizowane są nad brzegiem
Morza Bałtyckiego oraz
cieśninami Sund i Kattegat, dlatego do chłodzenia kondensatu używa
się wody morskiej.
Taka lokalizacja jest korzystna również dla transportu świeżego
i wypalonego paliwa, nie
wspominając już o transporcie dużych gabarytowo urządzeń
podczas budowy i montażu
elektrowni jądrowej. W samych elektrowniach jądrowych
zatrudnionych jest ok. 3500
pracowników, co przy zainstalowanej w nich mocy elektrycznej
9460 MW daje wskaźnik
zatrudnienia wynoszący zaledwie 0,37 pracownika na 1 MWe.
Szwecja ma bardzo mocno rozwinięty przemysł wytwórczy urządzeń
dla energetyki, w tym
także dla energetyki jądrowej. Potężny koncern ABB jest
zaangażowany w przemysł jądrowy
w skali całego świata, np. ABB-Atom, który specjalizuje się
w konstrukcji reaktorów typu
BWR, jest dostawcą wszystkich dziewięciu reaktorów BWR w
Szwecji oraz dwóch w
Finlandii.
Za gospodarkę wypalonym paliwem jak również odpadami
promieniotwórczymi z elektrowni
jądrowych odpowiadają eksploatatorzy poszczególnych
elektrowni, którzy powołali w tym
celu wspólną organizację pod nazwą Szwedzkie Przedsiębiorstwo
Gospodarki Paliwem
Jądrowym i Odpadami - SKB (Svensk Karnbranslehantering).
Zadaniem tego
przedsiębiorstwa jest opracowywanie, wykonanie oraz
eksploatacja urządzeń niezbędnych do
transportu, składowania przejściowego oraz ostatecznego odpadów
promieniotwórczych w
tym i paliwa wypalonego. Zasadniczymi elementami organizacji SKB
są:
Wypalone paliwo jest składowane w centralnym składowisku
tymczasowym CLAB w
pobliżu elektrowni jądrowej Oskarshamn na wschodnim wybrzeżu
Szwecji. I elektrownia, i
CLAB zlokalizowane są na półwyspie Simpevarp. Niedaleko od
tego miejsca, na skalistej
wysepce Ĺspö, powstało Laboratorium Twardej Skały - Aspo
Hard Rock Laboratory.
Przeprowadza się tam wiele bardzo ciekawych eksperymentów.
Bada się przede wszystkim
własności skał, ich strukturę i ewentualne ruchy górotworu.
W skali 1:1 wiercone są otwory
depozytowe, gdzie umieszcza się pojemniki symulując warunki, w
jakich przebywać będzie
wypalone paliwo, testuje się techniki wydobywania pojemników i
inne.
W CLAB wypalone paliwo jest przechowywane w basenach z wodą,
podobnie jak w samych
elektrowniach jądrowych, przy czym założony okres
przechowywania to 30-40 lat. Po tym
okresie paliwo winno być przetransportowane do składowiska
ostatecznego. Główne baseny
magazynowe są umieszczone w komorze skalnej 20-30 m pod
powierzchnią gruntu.
Pojemność składowiska CLAB wystarczy do zmagazynowania
wypalonego paliwa do 2005 r.
Aktualnie trwa rozbudowa jego pojemności z 5 tys. do 8 tys. t.
Składowisko CLAB obsługuje 70 pracowników. W Szwecji trwają
także prace nad
lokalizacją ostatecznego składowiska wypalonego paliwa, które
przewiduje się zbudować w
litej skale na głębokości 500 m pod powierzchnią. Warto
podkreślić iż, część wypalonego
paliwa poddaje się procesowi przerobu w La Hague we Francji.
SFR - Szwedzkie Ostateczne Składowisko Odpadów Promieniotwórczych
jest centralnym
składowiskiem wszystkich nisko- i średnioaktywnych odpadów,
powstałych zarówno w
elektrowniach jądrowych, jak i z zastosowań w przemyśle,
medycynie oraz badaniach
naukowych. Znajduje się ono w pobliżu elektrowni jądrowej
Forsmark na wschodnim
wybrzeżu Szwecji. SFR zbudowane jest na głębokości 50 m pod
dnem morza, kilometr od
wybrzeża. Pojemność składowiska wynosi 60 tys. m sześc. i w
przyszłości będzie również
powiększone. Składowisko SFR obsługuje 25 pracowników.
Do transportu wypalonego paliwa Szwedzi mają specjalny statek
M/S Sigyn typu Ro-Ro,
umożliwiający szybki załadunek i rozładunek. Został
zbudowany we Francji i może
pomieścić 10 kontenerów transportowych o masie 80-120 t każdy.
Ładowność całkowita
statku wynosi 400 t. Postój w porcie przy elektrowni dla załadunku
czy rozładunku trwa
zaledwie kilka godzin. Statek M/S Sigyn wykonuje rocznie ok. 30
transportów.
Autor: dr Grzegorz Jezierski (Energia Gigawat – 5/2004)
Promocje:
|
|