|
Kryzys energetyczny spowoduje w przyszłości spadek liczby urodzeń... Stopniowe ubywanie światowych zasobów paliw kopalnych spowoduje w ciągu nadchodzących dziesięcioleci trudności ekonomiczne, a co za tym idzie, prawdopodobnie spadek liczby urodzeń na całym świecie.Stopniowe ubywanie światowych zasobów paliw kopalnych spowoduje w ciągu
nadchodzących dziesięcioleci trudności ekonomiczne, a co za tym idzie,
prawdopodobnie spadek liczby urodzeń na całym świecie - uważa amerykańska
antropolog.

"Dostępność energii była zawsze głównym czynnikiem decydującym o
wzroście ludzkiej populacji" - przypomniała antropolog i psychiatra z
amerykańskiego Uniwersytetu Vanderbilt, prof. Virginia Abernethy, podczas
dorocznego spotkania American Association for the Advancement of Science w
Waszyngtonie.
Według Abernethy, trudności ekonomiczne w wyniku zmniejszania się światowych
zasobów paliw kopalnych - ropy naftowej i gazu ziemnego - będą zniechęcać
ludzi do zawierania małżeństw i w efekcie spowodują na świecie spadek
liczby urodzeń. Proces powiększania się populacji ludzkiej będzie hamowany.
"Ilość zużytej ťna głowęŤ energii wpływa na ekonomiczną aktywność
społeczeństwa. Zatem przedłużający się spadek w zużyciu energii ťper
capitaŤ będzie miał ujemny wpływ na gospodarkę, co w efekcie spowoduje obniżenie
się wskaźników urodzeń" - szacuje badaczka.
"Bez wystarczających źródeł energii utracimy zdolność produkowania
wystarczającej ilości produktów rolnych" - podkreśla specjalistka.
"Produkty ropopochodne są źródłem różnych produktów przemysłowych i
rolniczych, jak m.in. nawozy i pestycydy" - mówi.
Jeśli ceny paliw kopalnych wzrosną, zdrożeją także pestycydy i nawozy,
zniechęcając rolników do ich używania.
"Plony rolne będą coraz mniejsze, co spowoduje wzrost cen żywności"
- prognozuje prof. Abernethy.
Według zaproponowanej przez Virginię Abernethy już trzydzieści lat temu
"hipotezy ekonomicznych korzyści", ludzie powiększają swoje
rodziny, gdy są przekonani, że ekonomiczne możliwości są dla nich coraz większe.
Kiedy możliwości te się zmniejszają, ludzie ograniczają swe plany w związku
z rodziną, dostrzegając trudność utrzymywania dzieci - tłumaczy Abernethy.
"W Stanach Zjednoczonych, kiedy po energetycznym embargo Organizacji Państw
Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) ceny energii znacznie wzrosły, nastąpiła
gwałtowna recesja. Jej następstwem stał się w Ameryce wyraźny spadek liczby
urodzeń, zarówno dzieci białych, jak i czarnych" - przypomina badaczka.
Promocje:
|
|