|
Walka o wodę... O sporze wokół budowy elektrowni wodnej na rzece Chodelce w Lubelskim pisze Dziennik Wschodni.
Andrzej Matyjaszek,, który zamierza wybudować elektrownię uzyskał na to pozwolenie starostwa w polu Lubelskim, Wojewódzkiego Zarządu Melioracji iUrządzeń Wodnych, Zarządu Dróg Powiatowych. Ale budować nie może z powodu trwającego od ubiegłego roku konfliktu z sąsiadami.
Okazuje się, że właścicielka zabudowań w pobliżu planowanej inwestycji. też chcieliby wybudować elektrownię koło młyna. od lat korzystali z 19 proc. przepływającej wody. Żeby zbudować elektrownię, potrzeba pozwolenia na więcej –i zwrócili się o przyznanie dodatkowych 37 proc do Starostwa Powiatowego w Opolu Lubelskim. Ale im odmówiono gdyż jak tłumaczy Zenon Rodzik, starosta opolski Matyjaszek był pierwszy. Teraz Matyjaszek ma pozwolenie na wykorzystanie 63 procent przepływu wody oraz prawo do użytkowania ziemi w sąsiedztwie młyna.
Zainwestowałem już setki tysięcy złotych, kupiłem urządzenia i chcę zrobić wszystko zgodnie z prawem – mówi Dziennikowi Matyjaszek. Jednak sąsiedzi odwołali się decyzji starosty ale nie dostali pozwolenia. Starostwo zdecydowało, że na piętrzeniu rzeki Chodelki nie mogą powstać dwie elektrownie.
Dziennik Wschodni
Źródło: Cire.pl
Promocje:
|
|