|
Wodór zastąpi podmuchy... Jak ugotować jajka na kuchence elektrycznej, gdy lokalna elektrownia wiatrowa nie dostarcza prądu z powodu braku podmuchów? Problem ten rozwiązano na małej norweskiej wyspie Utsira na Morzu Północnym, gdzie często bardzo mocno wieje.Często wiejące na Morzu Północnym silne wiatry sprawiają, że miejscowa elektrownia wiatrowa produkuje więcej energii elektrycznej niż są w stanie wykorzystać mieszkańcy. Dlatego energia ta jest magazynowana i wykorzystywana do uzyskiwania wodoru, który następnie, w razie potrzeby, używany jest jako paliwo w bezwietrzne dni. Technologię tę opracowano w laboratorium Norsk Hydro.
W przeciwieństwie do ropy czy węgla, paliw wymagających dużych nakładów finansowych na wydobycie i trudnych do wydobywania ze względów geologicznych i technicznych, a także pozostawiających dużo zanieczyszczeń - wodór występuje na naszej planecie praktycznie wszędzie i w niewyczerpanych ilościach, przynajmniej w dającej się przewidzieć perspektywie.
Na wysepce Utsira, zamieszkanej przez 250 osób, energii elektrycznej dostarczają dwa wiatraki. Przy jednym z nich umieszczono kontener, wewnątrz którego znajduje się instalacja do rozdzielania atomów wodoru i tlenu z cząsteczek wody, w trakcie elektrolizy. Uzyskany wodór najpierw magazynowany jest w specjalnym zbiorniku, a następnie doprowadzany do klasycznej turbiny na paliwo, gdy wiatraki przestają się obracać. Na razie system testowany jest na dziesięciu gospodarstwach domowych, próba rozpoczęła się 1 lipca, trwać będzie półtora roku. Ogólny koszt projektu wynosi 40 milionów koron norweskich, z czego państwo pokrywa jedną czwartą.
Połączenie energii ze źródła odnawialnego i wodoru ma ogromne szanse na zastosowanie w strefach słabo zaludnionych, a takich jest na kuli ziemskiej dużo, należą do nich między innymi liczne europejskie wysepki i interior kontynentu australijskiego. K.K., AFP
Źródło: http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040713/nauka/nauka_a_3.html?k=on;t=2004071320040713
Promocje:
|
|