EC Tychy: Energia z OZE

EC Tychy: Energia z OZE... Słoma albo granulat drzewny zamiast oleju czy gazu? Bardziej to ekologicznie i nawet się opłaca. Podobno jest jakaś piekarnia na Dolnym Śląsku, w której grzeją brykietami. Podobno jest duża ferma kurza, w której drób rośnie grzany przez spalany w kotle granulat drzewny (pelety). Jest Elektrociepłownia Tychy, która zamierza uruchomić produkcję energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik
Dlaczego warto przejść na biomasę? Ile kosztuje inwestycja? Kto do niej może dopłacić? Co jeszcze sprawia problemy? Pytań jest kilka, odpowiedzi są jednak proste. Inżynierowie to nie PR-owcy.

Zalety

Nowy budynek gimnazjum w Rzgowie koło Konina (woj. wielkopolskie) o powierzchni 2600 mkw. wyposażony został w kotłownię o mocy 400 kW, wytwarzającą ciepło ze spalania granulatu drzewnego, oraz w system solarny. Kotłownia jest bezobsługowa. Roczne zużycie granulatu wynosi 160-170 ton. Roczne oszczędności - np. w porównaniu z używaniem oleju opałowego - sięgają 80 tys. zł. Czy trzeba jeszcze tłumaczyć, dlaczego taką inwestycję warto w firmie wziąć pod rozwagę? - Największą zaletą ogrzewania biomasą są właśnie niższe koszty. I to nie tylko w porównaniu z coraz droższymi olejem opałowym i gazem, ale nawet z węglem. Nie wspominając o znanych wszem i wobec ekologicznych walorach odnawialnych paliw oraz miejscach pracy, które przy ich produkcji powstają - mówi Adam Tomiczek, prezes Polskiej Izby Biomasy (PIB). - Zamontowanie kotłów na biomasę do ogrzewania hali produkcyjnej czy komercyjnego budynku bezwzględnie się opłaca. Czas zwrotu z takiej inwestycji można oszacować na dwa-cztery lata - przekonuje z kolei Edmund Wach, prezes Bałtyckiej Agencji Poszanowania Energii. Koszty ogrzewania z uwzględnieniem różnych paliw pokazu- je zestawienie przygotowane przez naszego rozmówcę (patrz ramka). - Dla większych firm są kotły, które spokojnie dadzą radę z ogrzewaniem bardzo dużych powierzchni - zapewnia Piotr Gołąb, ekspert PIB. Inwestycja opłaca się także w długoletniej perspektywie. Jak oceniają naukowcy, światowe zasoby ropy (olej opałowy i gaz) skończą się za 40-60 lat - a więc ceny tych surowców tanieć już nie będą. W czym więc problem? Polskich biznesmenów nie należy przecież podejrzewać, że nie potrafią kalkulować.

Wady

Najprościej rzecz ujmując, producenci kotłów mówią, że nie ma biomasy, a producenci odnawialnych paliw powtarzają, że w Polsce nie ma komu jej sprzedawać, bo niewiele osób ma kotły. Koło się zamyka. Kuleje też dystrybucja odnawialnego paliwa wśród użytkowników opalanych nim kotłów. Argumenty przeciw biomasie próbuje jednak utrącić Piotr Gołąb. - Ziemia leży w Polsce odłogiem. Surowca możemy więc robić sporo. Tym bardziej że coraz większe walory energetyczne odkrywamy w ziarnie energetycznym np. owsie, a tego paliwa jest w gospodarstwach sporo już dziś - mówi ekspert. Nie zmienia to faktu, że Szwedzi do ogrzewania zużywają 1,24 mln ton granulatu drzewnego, Polacy -sześć tysięcy ton rocznie. Piotr Gołąb dodaje jednak, że Polska Izba Biomasy we współpracy z gminami i producentami ekologicznego paliwa oraz kotłów na słomę, pelety czy zrębki i inne ekologiczne paliwo zamierza uruchomić niebawem lokalne centra zaopatrzenia w biomasę pod nazwą "TanieGrzanie". Modelowa centrala zbytu biomasy w Zachodniopomorskiem jest już na ukończeniu. - Na razie nie mogę zdradzić gdzie dokładnie. Ważny jest model, który niebawem przy zaopatrywaniu w biomasę zafunkcjonuje. Klient przy zakupie kotła będzie mógł wybrać dwie opcje. Pierwsza: dostawca kotła weźmie jego serwis i dostawę paliwa na siebie; druga: dostawa z centrum zbytu na telefon - wyjaśnia Piotr Gołąb.

Finansowanie

W Polsce jest około 50 producentów kotłów do ogrzewania na biomasę. Są też dystrybutorzy kotłów fińskich, duńskich czy niemieckich. Ceny kotłów zależą od stopnia ich zautomatyzowania i mocy. Można kupić mały do biura za pięć tys. zł i ogromny dla fabryki za 200 tys. zł. Co najważniejsze, termomodernizację przedsiębiorstwa można przeprowadzić za pieniądze z taniego termodernizacyjnego kredytu, którym dysponuje Bank Ochrony Środowiska, lub z taniej pożyczki wprost z funduszy ochrony środowiska. Dla samorządów są nawet dotacje. - Preferencyjnych kredytów na termomodernizację dla przedsiębiorców udzielamy jako jedyni. Do połowy roku była jeszcze dofinansowana przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oferta kredytu z trzyprocentowym rocznym oprocentowaniem. Pieniądze się jednak na razie skończyły. Mamy za to wciąż kredyty we współpracy z wojewódzkimi funduszami - mówi Grażyna Kasprzak z departamentu projektów ekologicznych i obsługi samorządów Banku Ochrony Środowiska (BOŚ). Stopień preferencyjności tych kredytów jest różny - zależny od województwa. Na przykład w kujawsko-pomorskim są to pieniądze nie tylko na modernizację systemów grzewczych i ciepłej wody, ale nawet na montaż nowych okien -oprocentowane zaledwie na 1,75 proc. rocznie! W woj. zachodniopomorskim termomodernizacyjny kredyt można dostać za 3 proc. - Z kolei o grant unijny na samą tylko termomodernizację przedsiębiorstwa nie ma się co ubiegać, Unia pieniędzy stricte na ten cel nie przekazuje. Zakup kotła na biomasę może być częścią większego projektu, o którego wsparcie przedsiębiorca ubiega się z UE. Szczególnie zalecałabym tu granty w ramach działania 2.3. i działania 2.4. Sektorowego Programu Operacyjnego - Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw - mówi Katarzyna Milewska również z BOŚ. Na rynku za sprawą Kompanii Węglowej są już też bardziej ekologiczne rodzaje węgla (EkoGroszek i RetoPal), które mogą być spalane w prośrodowiskowych kotłach niskoemisyjnych, tzw. retortowych. W ubiegłym roku RetoPal otrzymał nawet nagrodę specjalną, jako najbardziej ekologiczny produkt prezentowany na IV Tyskich Targach Budownictwa i Przedsiębiorczości oraz Złoty Liść za technologię Pro-Eko na II Powiatowych Targach Przedsiębiorczości i Ekologii w Imieliniu. Czy biomasa ma zatem konkurenta? Ma, owszem. Przynajmniej przez najbliższe 200 lat. Na tyle - jak twierdzą naukowcy - starczą w świecie zasoby czarnego złota, którego Polska jest największym producentem w UE i siódmym eksporterem w świecie (dane za 2002 rok).

źródło: puls biznesu

EC Tychy: Energia z OZE

Promocje:

PROMOCJE: