|
Pierwsze wiatraki na Opolszczyźnie... Trzy wiatraki sprowadziła z Danii rodzina Śmiątków. Dotychczas wytwarzały prąd dla Duńczyków. Teraz mają kręcić śmigłami na polach między Jemielnicą a Centawą.- Tu chodzi o ekologię - podkreśla Paweł Śmiątek. - Tyle teraz zanieczyszczeń wokół nas. Bez względu na to, czy palimy węglem, czy olejem, to zawsze są jakieś produkty uboczne.
Wiatraki z Danii sprowadzili dwa i pół roku temu. Przewozili je w częściach. Na polu postawili przed miesiącem. - Tyle czasu trwało zdobywanie wszelkich pozwoleń - tłumaczy pan Paweł. - Bieganina nie z tej ziemi z tym była.
Czy wiatry wiejące nad Jemielnicą dadzą im prąd? - Są specjalne mapy meteorologiczne, z którymi się zapoznaliśmy. Tereny nie są u nas najlepsze, ale spróbujemy - odpowiada Paweł Smiatek.
- To bodaj pierwszy przypadek na Opolszczyźnie, kiedy ktoś chce pozyskiwać energię z wiatru. Przynajmniej ja nie słyszałem o takim. Do tej pory zawieraliśmy umowy z producentami energii odnawialnej z turbin wodnych. Jest ich około dwudziestu. Prawo Unii Europejskiej nakazuje nam kupowanie części energii odnawialnej, powstającej z wiatru, wody lub biomasy - powiedział dziennikowi Grzegorz Szamocki, dyrektor handlowy opolskiego oddziału EnergiiPro Koncernu Energetycznego
Nowa Trybuna Opolska
Cire.pl
Promocje:
|
|