|
Polski uczony: Powinniśmy zbudować reaktor jądrowy... W Polsce należy rozpocząć program budowy elektrowni atomowej w oparciu o technologię reaktora chłodzonego helem - powiedział PAP fizyk dr hab. Ludwik Pieńkowski ze Środowiskowego Laboratorium Ciężkich Jonów UW.
PAP rozmawiał z Pieńkowskim podczas sympozjum "Atomistyka w XXI wieku", zorganizowanego w Warszawie z okazji 50. rocznicy utworzenia Instytutu Badań Jądrowych.
Technologia reaktora atomowego, chłodzonego helem powstała w Niemczech na przełomie lat 70. i 80. Jednak prace nad jej udoskonaleniem przerwano po katastrofie w Czarnobylu, kiedy spadło społeczne poparcie dla rozwoju energetyki jądrowej.
"W krajach, które korzystają z energetyki jądrowej, działają obecnie reaktory chłodzone wodą, które stwarzają wiele problemów. Nie opłaca się jednak wyłączać elektrowni, które pracują stosunkowo krótko. Firmy, które zainwestowały w ich budowę, chcą jak najdłużej czerpać w nich zyski" - tłumaczył Pieńkowski.
Polska jednak, jego zdaniem, może uczyć się na błędach krajów takich jak Francja czy Niemcy i rozpocząć prace badawcze nad lepszym reaktorem, chłodzonym helem, tak aby za kilkanaście, kilkadziesiąt lat wybudować nowoczesną elektrownię.
Rdzeń tradycyjnego reaktora, w którym spala się paliwo jądrowe, jest chłodzony wodą. Woda ta, zamieniona w parę, napędza z kolei turbiny, zamieniające energię cieplną na elektryczną.
"Największą wadą takiej instalacji jest to, że marnuje się stosunkowo dużo paliwa. Z jednej tony wzbogaconego uranu można uzyskać 30 gigawatodni energii. Dla porównania, w prototypach reaktorów chłodzonych helem z jednej tony paliwa produkowano 800 gigawatodni energii" - zaznaczył fizyk.
Zużyte paliwo z elektrowni chłodzonych wodą poddawane jest recyklingowi - wytwarza się z niego pluton, który służy do wzbogacania uranu, z którego ponownie powstaje paliwo jądrowe. Proces ten jest kosztowny, a przy okazji stwarza możliwość kradzieży plutonu, który może zostać użyty nawet do wyprodukowania bomby atomowej.
"Jeśli paliwo jest wypalane ponad dwadzieścia razy bardziej skutecznie, to nie ma potrzeby przerabiać go na pluton, to daje przestępcom mniejsze pole działania" - wyjaśnił.
Do zasilania reaktora chłodzonego helem używane są maleńkie (o średnicy około 0,5 mm) kulki paliwa jądrowego, otoczone kilkoma warstwami porowatych substancji, które mają za zadanie powstrzymać gwałtownie reagujące paliwo przed rozproszeniem się. Kilkadziesiąt takich kulek łączy się razem w jedną kulę w granitowej osłonie o średnicy około 5 cm.
"Teraz projekt budowy elektrowni w oparciu o taki reaktor jest realizowany przez tę samą niemiecką firmę w Republice Południowej Afryki. Nie prowadzą jednak badań i budują go według technologii z lat 80. A wiele dziedzin nauki, np. inżynieria materiałowa, zmieniło się od tamtej pory tak jak komputery" - podkreślił Pieńkowski.
W związku z tym, że prace badawcze nie są prowadzone, kulki paliwa nadal produkowane są w oparciu o technologie dostępne w latach 80. Nie stworzono na razie również turbiny, które poruszane byłyby gorącym helem. W związku z tym inżynierowie budujący elektrownię w RPA zamierzają stworzyć instalację, w której hel będzie podgrzewał wodę, która następnie będzie napędzała tradycyjną turbinę.
"Uważam, że w ramach siódmego programu ramowego UE powinny zostać stworzone możliwości, aby ruszył europejski projekt budowy reaktora chłodzonego helem, pod kierunkiem Polski. Ja sam chętnie zająłbym się udoskonaleniem paliwa, które przy obecnej technologii na pewno można bardzo poprawić" - powiedział uczony.
źródło: PAP, Onet.pl
Promocje:
|
|