Przybywa elektrowni atomowych

Przybywa elektrowni atomowych... W grudniu Czesi podejmą decyzję, gdzie wybudować nową elektrownię atomową. Nasi południowi sąsiedzi to kolejne państwo, które stawia na siłownie jądrowe.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik
Czesi - podobnie jak Polska - borykają się z problemem nadmiaru mocy produkcyjnych w energetyce. Pomimo to notowany na praskiej giełdzie koncern energetyczny CEZ (wytwarza prawie 60 proc. energii u naszych południowych sąsiadów) chce budować nową siłownię jądrową.

- Owszem, teraz nie wszystkie nasze elektrownie pracują pełną mocą - mówi prezes czeskiego koncernu energetycznego CEZ Martin Roman. - Jednak w perspektywie dekady niektóre nasze najstarsze elektrownie opalane węglem zapewne przestaną już działać. Jeśli nie chcemy importować energii, będziemy musieli wybudować nowy zakład, zwłaszcza że wszystkie wyliczenia wskazują na to, że zużycie prądu w Czechach będzie szybko rosło.

Czesi stawiają na energetykę jądrową z wielu względów. W eksploatacji tego typu zakładów mają już wieloletnie doświadczenie. Od 20 lat na Morawach pracuje elektrownia Dukovany. Niedawno uruchomiono zakład w Temelinie. Sześć reaktorów atomowych w obu elektrowniach pokrywa około 25 proc. czeskiego zapotrzebowania na prąd.

Bardzo ważnym argumentem za tego rodzaju siłowniami jest to, że produkują one prąd najtaniej. Paradoksalnie, ważne są również względy ekologiczne. - Elektrownie jądrowe to zakłady produkujące prąd najczyściej - przekonują Czesi. Z ich wyliczeń wynika, że dzięki obu elektrowniom Czechy emitują rocznie do atmosfery setki tysięcy ton mniej zanieczyszczeń.

Przedstawiciele CEZ przekonują także, że nie ma problemu z utylizacją silnie radioaktywnych pozostałości po paliwie. Resztki trafiają do zagranicznych zakładów zajmujących się przetwarzaniem zużytego paliwa.

Gdzie zostanie wybudowany nowy zakład? Jeszcze niedawno spekulowało się, że może to mieć miejsce zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od naszej granicy. Jedną z możliwych lokalizacji były okolice Ostrawy. Tam bowiem występuje największy niedobór energii w Czechach.

Obecnie wydaje się, że zamiast budowy całkowicie nowej elektrowni podwojona zostanie moc Temelina. Na terenie zakładu jest bowiem miejsce pod budowę dwóch nowych reaktorów, turbin oraz całego potrzebnego zaplecza.

Plany CEZ cieszą się też poparciem władz Tynu nad Wełtawą, miasta leżącego najbliżej Temelina. Jak mówi starosta Tynu Karel Hajek, miasto z elektrowni ma spore profity, a znaczna część jego mieszkańców pracuje w Temelinie.

Skoro prądu w Czechach może zabraknąć za dekadę, to dlaczego o budowie nowej elektrowni mówi się już teraz? Ze względu na skomplikowaną technologię i wyjątkowo ostre normy budowa elektrowni to proces wieloletni, trwający nawet ponad dziesięć lat.

Wadą elektrowni atomowych jest także wysoki koszt budowy. Temelin pochłonął około 96 mld koron (3,2 mld euro). W przybliżeniu to ponad dwa razy więcej niż budowa elektrowni opalanej węglem o takiej samej mocy.

Czesi nie są jedynym państwem europejskim rozbudowującym siłownie jądrowe. W budowie jest np. reaktor w fińskim Olkiluoto. Mający jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących ochrony środowiska Finowie postawili na budowę, tłumacząc, że właśnie tego typu zakłady mają najmniejszy wpływ na otoczenie.

źródło: gazeta.pl

Przybywa elektrowni atomowych

Promocje:

PROMOCJE: