|
Rozwój odnawialnych żródeł energii w latach 1999-2004 - ocena mechanizmów wspier... Pierwsze regulacje prawne promujące energię odnawialną weszły
w życie w roku 1999. Było to rozporządzenie
Ministra Gospodarki z 2 lutego 1999 r. w
sprawie obowiązku zakupu energii
elektrycznej i ciepła ze źródeł niekonwencjonalnych oraz zakresu tego obowiązku (Dz. U. z 1999 r. Nr 13, poz. 119.) Na jego podstawie spółki dystrybucyjne miały
obowiązek zakupu całkowitej produkcji ze
wszystkich źródeł odnawialnych (OZE) przyłączonych do ich sieci,
po najwyższej cenie energii elektrycznej zawartej w taryfie danej spółki. W
praktyce była to jedna z taryf z grupy C.
Pamiętać należy, że okres obowiązywania tego mechanizmu promowania OZE
przypadał na lata zatwierdzania pierwszych taryf na energię elektryczną.
Taryfy te były w znacznym stopniu obciążone
negatywnymi zjawiskami istniejącymi przed rokiem
1999 - m.in. zróżnicowaniem stawek ze względu na czynniki społeczne, a nie
ekonomiczne, a także znacznym zróżnicowaniem
regionalnym. Ponadto spółki dystrybucyjne dopiero
"uczyły się" właściwej alokacji kosztów pomiędzy dystrybucję i obrót.
Następstwem tego stanu rzeczy
było istotne zróżnicowanie cen po
jakich nabywana była "zielona" energia pomiędzy
poszczególnymi zakładami energetycznymi. Mechanizm
ten miał też istotną wadę - nie nakłaniał spółek do przyłączania
nowych źródeł odnawialnych, a wręcz
przeciwnie - wywoływał ich niechęć wobec wszelakich inwestycji w OZE.
Każde nowe źródło generowało wzrost kosztów zakupu energii, co dla spółek
przygotowujących się do konkurencji o klienta
(wtedy wyłącznie dużego) było poważnym problemem.
Dziś z perspektywy czasu można zauważyć jeszcze
jedną wadę tego systemu. W efekcie działań
Prezesa URE następowała i nadal następuje stopniowa racjonalizacja kosztów
zakładów energetycznych oraz odchodzenie od
subsydiowania skrośnego, co powoduje relatywne obniżanie
się cen energii elektrycznej w grupie C. Można więc stwierdzić, że mechanizm
ten działałby również negatywnie dla samych OZE przyczyniając się do obniżki
rentowności tego typu działalności. Mając na
uwadze powyższe problemy niezbędna była nowelizacja przepisów. W dniu
1 stycznia 2001 r. weszło w życie rozporządzenie
Ministra Gospodarki z 15 grudnia 2000 r. w
sprawie obowiązku zakupu energii
elektrycznej ze źródeł niekonwencjonalnych i odnawialnych oraz
wytwarzanej w skojarzeniu z wytwarzaniem depta, a także depta ze źródeł
niekonwencjonalnych i odnawialnych oraz
zakresu tego obowiązku (Dz. U. z 2000 r.
Nr 122, poz. 1336), które w wyniku obowiązującej
od 1 stycznia 2003 r. nowelizacji art. 9a ustawy - Prawo
energetyczne zostało, z dniem 1 lipca 2003 r., zastąpione rozporządzeniem
Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej
z 30 maja 2003 r. w sprawie szczegółowego
zakresu obowiązku zakupu
energii elektrycznej i depta z odnawialnych źródeł energii oraz energii
elektrycznej wytwarzanej w skojarzeniu z
wytwarzaniem depta (Dz. U. z 2003 r. Nr
104, poz. 971). Zgodnie z zawartymi w nich
regulacjami obowiązek zakupu energii odnawialnej został nałożony
na wszystkie przedsiębiorstwa zajmujące się obrotem energią elektryczną
obligując je do zapewnienia w wolumenie
sprzedaży energii elektrycznej odpowiedniego udziału energii
z OZE. W roku 2001 udział ten wynosił 2,4%, w roku 2002 -2,5%, w roku 2003 -
2,65% i docelowo miał wzrosnąć do 7,5% w roku
2010. Przepisy te miały na celu rozwój OZE
poprzez administracyjne wykreowanie popytu na tę energię,
co w efekcie miało zaowocować nowymi inwestycjami w odnawialne źródła
energii.
Niestety do tej pory cel ten nie został osiągnięty.
Każdego roku obowiązywania tych przepisów pogłębia się
niedobór podaży energii odnawialnej w stosunku do ilości wynikającej z obowiązku
zakupu samych tylko spółek dystrybucyjnych,
l tak:
w roku 2001 podaż wyniosła 2 377 GWh, zapotrzebowanie 2 407
GWh;
w roku 2002 podaż wyniosła 2 378 GWh, zapotrzebowanie 2 542
GWh;
w roku 2003 podaż wyniosła 1 997 GWh, zapotrzebowanie 2 548
GWh.
W okresie tym rosły również ceny energii, o ile w 2001 r.
przeciętna cena zakupu energii wynosiła poniżej
190 zł/MWh, o tyle w roku 2002 wzrosła do 211,36 zł/MWh, a w roku 2003
osiągnęła 219,42 zt/MWh. Główne negatywne
zjawiska występujące w całym analizowanym okresie:
1. Brak inwestycji w nowe źródła energii odnawialnej Przede
wszystkim nie dostrzega się istotnego rozwoju
inwestycji w nowe moce wytwórcze. W praktyce poza budową farm wiatrowych
przez firmy Energia-Eco Sp. z o.o. oraz Wolin North Sp. z o.o., o łącznej mocy
zainstalowanej 48 MW nie oddano do użytku
jakichkolwiek znaczących elektrowni. Chociaż corocznie
będące w mocy warunki przyłączeniowe, wydane przez spółki dystrybucyjne
inwestorom w źródła odnawialne, obejmują kilka
tysięcy megawatów, to jednak fakty wskazują,
że tylko nieliczne inwestycje dochodzą do skutku. Już wyłącznie na tej
podstawie można stwierdzić, że istniejące
mechanizmy są nieskuteczne.
2. Ograniczenie dostępu do rynku wytwórcom energii odnawialnej
W kwestiach przesytu i dystrybucji energia wytworzona w OZE
traktowana jest na tych samych zasadach, co
energia wytworzona w elektrowniach systemowych. Należy mieć jednak na
uwadze, iż dominująca większość OZE ma moc rzędu kilkudziesięciu lub co
najwyżej kilkuset kilowatów. W efekcie, po
uwzględnieniu zasad zawierania umów przesyłowych oraz kosztów
rynku bilansującego, praktycznie nie jest możliwa sprzedaż energii przez OZE
do odbiorców umiejscowionych poza siecią spółki
dystrybucyjnej, do której jest ono przyłączone.
Z tego powodu, nie licząc sporadycznie występujących dużych źródeł
"zielonej" energii, będących zazwyczaj własnością podmiotów sektora
dystrybucji (np. elektrownia wodna we Włocławku), wytwórcy
energii odnawialnej nie mają możliwości
poszukiwania odbiorców i
zdani są na dyktat cenowy lokalnej spółki
dystrybucyjnej. Różnica pomiędzy średnią
ceną, jaką spółki dystrybucyjne płaciły w 2003 r. przedsiębiorstwom
obrotu za zakup "zielonej" energii, a
ceną płaconą wytwórcom wynosi blisko 18 zł/MWh. Jest to sytuacja zdecydowanie
zniechęcająca inwestorów
do budowy
nowych źródeł. 3.
Akumulacja środków w przedsiębiorstwach
obrotu De
facto obrót rynkowy energią odnawialną mogą prowadzić wyłącznie przedsiębiorstwa
obrotu, będąc beneficjentami korzyści
wynikających z wysokich
cen rynkowych
energii z OZE. Nie są zaś zainteresowane inwestowaniem
w budowę nowych OZE, ponieważ wytwarzanie energii elektrycznej nie jest
ich przedmiotem działania. Wyrazisty przykład to
sposób sprzedaży energii z elektrowni wodnej
we Włocławku - pośrednik w obrocie tą energią potrafił w 2001 r. osiągnąć
średnią roczną marżę przekraczającą 80
zt/MWh. Pogłębiająca się co roku różnica pomiędzy ilością energii niezbędną
do zakupienia a krajową podażą, przy ograniczonym dostępie wytwórców do
rynku, stwarza dodatkowe zagrożenie ściągania pieniędzy z rynku przez
przedsiębiorstwa obrotu.
4. Brak zaangażowania
wytwórców Przedsiębiorstwa wytwarzające energię
konwencjonalną
nie były dotychczas szczególnie
zainteresowane inwestycjami w nowe odnawialne
źródła energii. Dopiero uznanie za
energię odnawialną części energii wytwarzanej w procesie wspólnego spalania
biomasy z paliwami kopalnymi zwiększyło ich zaangażowanie, jednak
wyłącznie w ramach posiadanych już mocy wytwórczych. Problemy
występujące w poszczególnych latach:
1. Lata 2001-2002
Niejasne przepisy doprowadziły do patologicznych zjawisk
wielokrotnego obrotu tą samą ilością
energii z OZE w celu realizacji obowiązku. Dopuszczenie tego typu zachowań
umożliwiałoby wywiązanie się z obowiązku przy
wykorzystaniu zaledwie niewielkiej ilości faktycznie
wyprodukowanej "zielonej" energii. Znany jest przypadek, kiedy dwie spółki
zawarły transakcję sprzedaży energii z OZE, a następnie
transakcję odwrotną na tę samą ilość energii
po tej samej cenie. Obie spółki wystąpiły do Prezesa URE o uznanie tych
zakupów za realizację ciążącego na nich
obowiązku. Ponadto spółki dystrybucyjne stojąc na stanowisku, że
wielokrotny obrót jest dopuszczalny dopuściły do sytuacji, że zanim energia
dotarła od wytwórcy do odbiorcy finalnego "przeszła" przez cztery czy
pięć spółek obrotu drożejąc przy tym
nawet kilkunastokrotnie. Przepisy prawa nie dotyczyły bezpośrednich transakcji
wytwórca konwencjonalny-odbiorca, co stawiało w
nierównej sytuacji spółki obrotu objęte obowiązkiem
i przedsiębiorstwa wytwórcze sprzedające energię bezpośrednio do odbiorców
finalnych - nieobjęte obowiązkiem. Znaczna
część przedsiębiorstw objętych obowiązkiem
tzw. przemysłówki, czyli przedsiębiorstw,
dla których działalność energetyczna jest działalnością uboczną, zaopatrujących
zazwyczaj nielicznych odbiorców przyłączonych do wewnętrznej sieci tego
przedsiębiorstwa przemysłowego, nie była w stanie go wypełnić - nie posiadały
prawa do korzystania z zasady TPA, do swojej
sieci nie miały przyłączonych OZE, a całość energii kupowały
od spółek dystrybucyjnych.
2. Rok 2003
Nowelizacja ustawy - Prawo energetyczne oraz przepisów
wykonawczych nie ograniczyła zjawisk
negatywnych i nie wprowadziła mechanizmów umożliwiających wejście wytwórców
energii odnawialnej na rynek. Nowa
metoda określania wielkości obowiązkowego zakupu energii z OZE przez przedsiębiorstwa
obrotu w stosunku do sprzedaży energii do odbiorców finalnych pozornie tylko
uczyniła przepisy bardziej przejrzystymi. W praktyce bardzo trudne lub wręcz
niemożliwe jest wiarygodne ustalenie tych wielkości
w przypadku sprzedaży energii do przedsiębiorstw
zajmujących się obrotem i jednocześnie zużywających energię na potrzeby własne.
W efekcie przepisy są jeszcze mniej czytelne i co niezwykle istotne -trudne do
wyegzekwowania. W poprzednich latach Prezes URE za
niewypełnienie obowiązku ukarał: w 2001 r.
6 przedsiębiorstw, a w 2002 r. - 11 przedsiębiorstw. Łącznie kwota, na którą
zostały udzielone kary pieniężne,
przekroczyła 4,5 mln zł.
3. Rok 2004
Zaliczenie do energii odnawialnej energii wytwarzanej w procesie
współspalania doprowadziło do zaangażowania
wytwórców energii konwencjonalnej w wytwarzanie "zielonej"
energii, jednak wyłącznie w ramach tej technologii. W wytwarzanie tego rodzaju
energii zaangażowały się:
- Elektrownia Opole SA (w przeciągu zaledwie 2 dni wytworzyła
178 MWh),
- Elektrownia Połaniec SA (produkcja we wrześniu 2004 r. ponad
4 500 MWh),
- Południowy Koncern Energetyczny SA,
- Zespół Elektrowni Dolna Odra SA,
- Elektrownia Stalowa Wola SA,
- inne jednostki (elektrociepłownie, elektrownie w przemyśle
celulozowym).
Rozszerzenie obowiązku na wytwórców sprzedających energię
do przedsiębiorstw zużywających energię na
potrzeby własne domknęło lukę prawną, nie uczyniło jednak zasad egzekwowania
obowiązku bardziej przejrzystymi. Odwrotnie, stały się one jeszcze
trudniejsze do realizacji, a przez to mniej
znaczące dla podmiotów, których dotyczą. Wprowadzenie od 1 maja 2004 r. świadectw
pochodzenia nie przyniosło ŻADNYCH
korzyści wytwórcom, wręcz przeciwnie -
nałożyło na nich dodatkowe obowiązki biurokratyczne. Ułatwiło natomiast
handel przedsiębiorstwom obrotu i spowodowało wzrost cen na rynku wtórnym.
Ceny te potrafią sięgać obecnie 290 zł/MWh.
Generalnie oceniając dotychczasowe mechanizmy wsparcia rozwoju OZE należy
stwierdzić,
że:
- nie przyczyniły się do rozwoju mocy wytwórczych w OZE,
- spowodowały wzrost cen na wtórnym rynku energii odnawialnej,
- korzyści rynkowe ze wzrostu cen energii odnawialnej, zamiast
jej wytwórcom, w
sposób nieuzasadniony przypadły pośrednikom (przedsiębiorstwom
obrotu),
- istniejące przepisy są niejasne, budzą wątpliwości
interpretacyjne i nie nakłaniają do
inwestowania w OZE.
W związku z tym konieczne jest dokonanie takich zmian
legislacyjnych, które przede wszystkim
stworzyłyby faktyczny, a nie tylko iluzoryczny dostęp wszystkich wytwórców
energii odnawialnej do rynku. Istotne jest, aby ich przychody kształtowały się
przede wszystkim w wyniku działania
mechanizmu popytowo-podażowego, tak aby mogli oni czerpać korzyści
z cen, które gotowe są zapłacić przedsiębiorstwa objęte obowiązkiem i aby
pojawiające się nadwyżki finansowe kierowane były na inwestycje w nowe moce
wytwórcze. Przy obecnych
techniczno-instytucjonalnych ograniczeniach wynikających z zasad zawierania umów
przesyłowych jest to możliwe jedynie poprzez umożliwienie obrotu samymi świadectwami,
jako dokumentami odzwierciedlającymi wartość dodaną, swoistą "zieloną
cechę", energii wytwarzanej w źródłach
odnawialnych. Natomiast transakcje związane z bezpośrednim
przepływem energii odbywały by się po cenach energii "czarnej". Dzięki
temu producent energii otrzymywałby:
1) płatność za sprzedaż energii po cenie energii
konwencjonalnej,
2) przychód z tytułu sprzedaży świadectw pochodzenia na
rynku konkurencyjnym.
Należy się spodziewać, że suma tych przychodów powinna
odpowiadać przychodom uzyskiwanym na rynku
hurtowym energii odnawialnej, a więc być znacznie wyższa od przychodów
realizowanych obecnie przez większość OZE. Niezbędne są również zmiany
przepisów wskazujących przedsiębiorstwa objęte obowiązkiem oraz definiujących
sposób kalkulacji przez nie wielkości obowiązkowych zakupów energii odnawialnej.
Regulacje te muszą być przede wszystkim przejrzyste, proste i jednoznaczne.
źródło: cire.pl
Autorzy: Krzysztof Giermek - starszy specjalista, Witold Włodarczyk - dyrektor
Departament Przedsiębiorstw Energetycznych URE
(Biuletyn URE - nr 1/2005)
Promocje:
|
|