|
Skazani na węgiel... W przyszłości aż około 40 procent energii elektrycznej na świecie będzie się produkować z węgla. Zasoby ropy skończą się już za 40 lat
Proekologiczna Unia Europejska przekonuje się do węgla, ale do "czystego" węgla, z którego można produkować czystą energię. Oznacza to, że w najbliższych latach trzeba ponieść ogromne nakłady na badania i technologie, które podniosą sprawność istniejących elektrowni oraz pozwolą na zbudowanie w Europie instalacji produkujących paliwo z węgla.
Obecnie sprawność polskich elektrowni wynosi niespełna 35 proc., a więc tylko jedna trzecia energii z węgla zamienia się w energię elektryczną. Reszta się marnuje, a do atmosfery uchodzą ogromne ilości gazu cieplarnianego. Zadanie na najbliższe lata to opracowanie takich technologii spalania węgla, które podniosą stopień jego wykorzystania do co najmniej 50 proc.
W poszukiwaniu nowych źródeł energii
Dużo bardziej skomplikowanym przedsięwzięciem, lecz technologicznie realnym, jest produkcja z węgla jednocześnie energii elektrycznej i paliw ciekłych, w tym metanolu i wodoru. Tego rodzaju fabryki działają od lat w Sassol w RPA, a także w USA. Sprawność takich instalacji przekracza 60 proc., są one jednak niezmiernie kosztowne. Wielkie koncerny już teraz wykazują zainteresowanie tego rodzaju możliwościami.
Obecnie o nowych technologiach węglowych decydują dwa światowe konsorcja. Pierwsze to General Electric, który zjednoczył się w tej sprawie z Texaco, drugie to niemieckie UDE (Thyssen i Krupp) i Shell. Od roku wielkie firmy dysponują technologiami i dostawami, potrafią zaprojektować i oddać gotowe fabryki produkujące paliwa z węgla. Jedną z licencji zgazowania węgla wykupił Chevron Texaco. -Ci gracze widzą w tym interes, mimo że są to wciąż jeszcze technologie wysokiego ryzyka. Firmy te sondują ostatnio także Polskę, możliwości naszej nauki i wykorzystania polskiego węgla - mówi prof. Michał Ściążko, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu.
Nie oznacza to, że niebawem powstaną w Polsce instalacje wytwarzające benzynę z węgla.
- W tej materii trzeba być bardzo ostrożnym. Gdybyśmy zaczęli od dzisiaj realizować krok po kroku koncepcję wytwarzania paliw z węgla, produkcję można byłoby rozpocząć najwcześniej po 2010 roku - mówi prof. Ściążko.
Szansa na przetrwanie
Polskie lobby węglowe dostrzega w nowych technologiach szansę na przetrwanie branży. Wszystkie trzy spółki węglowe zaangażowały się w tworzenie tzw. klastra czystego węgla. Jego idea opiera się na współpracy naukowców Politechniki Śląskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej z ośrodkami naukowo-badawczymi, samorządami, producentami węgla i energetyką. Prace koordynuje prof. Józef Dubiński, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.
Instytut zaczął starania o zdobycie funduszy na badania nowych technologii w górnictwie, energetyce i chemii w Komitecie Badań Naukowych. Instytucje zaangażowane w to przedsięwzięcie liczą także na środki z VII Ramowego Programu UE. Kompania Węglowa, która ma największy udział w krajowym rynku węgla, wynoszący 54 proc., zleciła już badania nad efektywnością ekonomiczną budowy instalacji produkcji paliw z węgla.
Ze wstępnych obliczeń wynika, że "węglowe" paliwa mogą być tańsze niż ropa, biorąc pod uwagę jej obecne ceny. Budowa instalacji ma pochłonąć od 2 do 4 mld euro. Wstępne zainteresowanie współpracą wyraził koncern Shell.
źródło: rzeczpospolita
Promocje:
|
|