Uprawa bez zysków

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Uprawa bez zysków... W Polsce jedynie kilka tysięcy hektarów obsadzonych jest wierzbą wykorzystywaną do spalania. To ma się zmienić, aby nasz kraj wywiązał się z podjętych wobec Brukseli zobowiązań. Mówią one o wykorzystaniu źródeł ekologicznych przy produkcji energii.

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik
- Bez tego możemy stracić część unijnych funduszy strukturalnych - ostrzega Ewa Gańko z Europejskiego Centrum Energii Odnawialnej.

W tym roku elektrownie powinny wyprodukować 3,1 proc. energii ze źródeł odnawialnych, a za 5 lat - już 7 proc. Ponieważ większość tej produkcji jest zasilana węglem, najlepszym sposobem jest dorzucanie wierzby lub innych roślin, których spalanie zapewnia wiele energii. - Za tonę wierzby otrzymać można 80 - 90 złotych. To mało. Bardziej opłacalne są inne uprawy, np. zbóż objętych dopłatami z unijnego budżetu - tłumaczy Ewa Gańko.

Do tej pory dopłat do upraw wierzby nie było, bo zgodnie z traktatem akcesyjnym przysługują one jedynie właścicielom ziemi rolnej. - Zasiew wierzby w klasyfikacji Eurostatu jest uznawany za las. Nie możemy tego zmienić - tłumaczy Bartłomiej Strójwąs z KE.

Takiego ograniczenia nie mają kraje dawnej "15". To jedna z przyczyn, dla których m.in. w Szwecji uprawy wierzby są wielokrotnie większe niż w naszym kraju.

Bruksela, zapewnia Bartłomiej Strójwąs, zgodzi się, aby pomoc została wypłacona z krajowego budżetu. Z takiej możliwości zamierza skorzystać minister Wojciech Olejniczak. - Na pewno znajdziemy na ten cel środki - zapewnia "Rz".

Ponieważ jednak przeważająca część dopłat dla rolników pochodzi z budżetu Unii, ci, którzy zdecydowali się na uprawę wierzby, otrzymają o wiele mniejszą pomoc. Mogą liczyć na około 55 euro/ha, dwa razy mniej niż dla upraw polowych.

To nie koniec problemów. Elektrownie ze względów technologicznych potrzebują dostaw kilkuset ton drewna. Tego warunku nie mogą spełnić małe gospodarstwa, a to one zapewniają gros upraw wierzby w Polsce. Nie ma też dostawców maszyn, które pocięłyby wierzby na małe 1 - 2-centymetrowe patyczki. A właśnie w takiej formie są one spalane. Rolników czekają też problemy biurokratyczne: z powodu odmowy Brukseli prawdopodobnie będą musieli jeszcze raz składać wnioski o pomoc.

autor: JĘDRZEJ BIELECKI

źródło: rzeczpospolita

Uprawa bez zysków

Promocje: