Cel Unii Europejskiej do 2020 roku: zwiększenie do 20% udziału energii odnawialnej w ogólnym zużyciu energii. Rezolucja przyjęta 29 września 2005 r. przez Parlament Europejski to element strategii zmniejszania uzależnienia krajów Wspólnoty od importu energii oraz ochrony klimatu (przeciwdziałanie efektowi cieplarnianemu). Zdaniem ekspertów, Polska może być liderem w rozwoju energetyki wiatrowej.- Rozwój energetyki wiatrowej jest aktywnie
wspierany przez ruchy proekologiczne, co zadaje kłam twierdzeniom o szkodliwym
wpływie energetyki wiatrowej na środowisko naturalne. Poparcie to znalazło swój
instytucjonalny wyraz w raporcie z czerwca 2005 r. ("Windforce 12"),
którego współautorem jest Greenpeace. Raport jest podstawą kampanii na rzecz
12--proc. udziału energetyki wiatrowej w ogólnej produkcji energii
elektrycznej 2020 w roku - twierdzi Grzegorz Skarżyński, wiceprezes Polish
Energy Partners. Co ciekawe, w "Windforce 12" Polska jest wskazana
jako jeden z 13 krajów, które mogą odgrywać rolę liderów w światowej
energetyce wiatrowej. Zarówno politycy, naukowcy, jak i aktywiści-ekolodzy są
zgodni, że energetyka wiatrowa powinna się rozwijać, i że może być rozwiązaniem
energetycznych problemów świata w perspektywie najbliższych kilkunastu lat.
- Kiedy w Polish Energy Partners decydowaliśmy
blisko dwa lata temu (gdy nie byliśmy jeszcze spółką publiczną) o wejściu
w projekty wiatrowe, wierzyliśmy, że staną się one istotnym elementem budowy
wartości firmy. Stwierdziliśmy, że warto podjąć ryzyko. Chcieliśmy być w
czołówce wtedy, gdy rynek się otworzy i farmy wiatrowe staną się codziennością
polskiej energetyki. Dziś widać, że nasze założenia okazały się trafione
- mówi G. Skarżyński.
Prawo sprzyja
W 2005 r. radykalnie zmieniło się otoczenie
ekonomiczne, prawne i regulacyjne dla energetyki wiatrowej w Polsce. W tym roku
weszło w życie nowe prawo energetyczne, wprowadzające rynek zielonych
certyfikatów. Przepisy te są instytucjonalną podstawą do podejmowania
decyzji inwestycyjnych o budowie farm wiatrowych. Znowelizowane prawo budowlane
wprowadziło zaś precyzyjną definicję, czym jest elektrownia wiatrowa, co z
kolei istotnie ogranicza możliwość sporów interpretacyjnych, dotyczących
podstawy wymiaru podatku od nieruchomości. Możliwe także okazało się
pozyskiwanie dotacji strukturalnych i proekologicznych na projekty wiatrowe.
Farmy wiatrowe stały się ważnym elementem programu ograniczania emisji CO2, a
tym samym pojawiły się możliwości sprzedaży emisji gazów cieplarnianych w
ramach programów "Joint Implementation" (czytaj na str. IV-V). 2000
megawatów (MW) do 2010 r.
Dokumentami, które wyznaczają długoterminową
politykę energetyczną naszego kraju, są "Polityka Energetyczna Polski do
roku 2025" oraz projekt "Narodowego Planu Rozwoju". To podstawa
do uzyskania pomocy strukturalnej ze Wspólnoty Europejskiej. W obydwu
opracowaniach rozwój energetyki wiatrowej jest ujęty jako jeden z wiodących
priorytetów w rozwoju polskiej energetyki i jako taki jest przedmiotem promocji
i wsparcia ze strony rządu. Wydaje się także, że główne partie polityczne
popierają rozwój energetyki wiatrowej, zatem zmiana rządu nic w tej materii
nie powinna zmienić.
- Klimat inwestycyjny wokół energetyki
wiatrowej zmienił się na tyle, że można mówić o rzeczywistym początku gwałtownego
wzrostu liczby realizowanych projektów wiatrowych w Polsce.Może nie na taką
skalę, jak w Danii, Hiszpanii czy Niemczech - światowych liderach energetyki
wiatrowej, ale na pewno na tyle szybkiego, by w perspektywie 2010 roku powstało
około 2000 megawatów mocy farm wiatrowych. Dla porównania - tylko przez
ostatni rok w Hiszpanii zbudowano właśnie 2000 MW nowych farm wiatrowych. Cel
jest więc realny, co dodatkowo potwierdzają dane zawarte w Europejskim Atlasie
Wiatru. Dane te wskazują, że warunki wiatrowe na Pomorzu są zbliżone do duńskich
i holenderskich, natomiast w głębi lądu porównywalne do niemieckich - mówi
wiceprezes Polish Energy Partners. Także jedno z opracowań, przygotowane na
potrzeby Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, mówi, że 30% powierzchni
Polski ma sprzyjające warunki do budowy farm wiatrowych, a na 5% powierzchni
warunki te są szczególnie dobre.
Wiatrak mało agresywny
- Rosnąca liczba farm wiatrowych będzie też
dowodem obalającym mity o nadmiernym hałasie czy też zabijaniu ptaków, które
powodują wiatraki na farmach wiatrowych. Już teraz wystarczy zobaczyć farmy w
Zagórzu k. Wolina czy też w Cisowie w okolicach Darłowa, by przekonać się,
jak mało agresywne środowiskowo są owe przedsięwzięcia, a szczególnie, gdy
porównamy je z obiektami klasycznej energetyki i górnictwa - uważa Grzegorz
Skarżyński. Zdaniem wiceszefa PEP, dla energetyki wiatrowej nie ma w Polsce
rzeczywistej alternatywy. - Bilans możliwej do pozyskania energii odnawialnej
pokazuje wyraźnie, że dla osiągnięcia celów uzgodnionych ze Wspólnotą
Europejską (zresztą znacznie niższych niż dla wielu innych krajów UE) nie
wystarczy ani zasobów wodnych, ani biomasy. Pozostaje więc wiatr - twierdzi.
Międzynarodowa Agencja Energii w raporcie z
sierpnia 2005 r. stwierdziła, że zastrzeżenia o destruktywnym wpływie
energetyki wiatrowej na systemy energetyczne, poruszane często przez lobby
tradycyjnej energetyki, nie mają charakteru ograniczeń technicznych, a raczej
są natury politycznej, regulacyjnej bądź też ekonomicznej.
Opr. WW
źródło: parkiet
Promocje: