|
Amerykański sposób na energię... Bardziej przypomina to laboratorium kosmiczne niż pokrycie dachowe. O źródło pomysłu zapytaliśmy dyrekcję szpitala.
Nie ma w tym nic dziwnego - odpowiada Roman Lewandowski, dyrektor placówki.- Nasz szpital położony jest w lesie, którego mikroklimat ma lecznicze właściwości. Dlatego bardzo zależy nam na minimalizacji naszej ingerencji w ten leśny krajobraz. Wojewódzki Szpital Rehabilitacyjny dla Dzieci w Ameryce ze względu na swój profil potrzebuje dużej ilości ciepłej wody na samą tylko hydroterapię. Do podgrzania wody zużywaliśmy dużo energii, głównie gazu i prądu. Dlatego zdecydowaliśmy się na montaż kolektorów słonecznych - tłumaczy dyrektor Lewandowski.
Inwestycja zrealizowana została na przełomie roku 2005 i 2006. Kosztowała 850 tysięcy złotych, a największą część tej kwoty - 320 tys. zł wyłożyła Fundacja Ekofundusz z Warszawy. Prawie 100 tysięcy złotych dołożył Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Reszta to pożyczka i środki własne szpitala. Szczególnie teraz, kiedy na zewnątrz intensywnie świeci słońce można w pełni docenić zalety instalacji. 320 metrów kwadratowych kolektorów pracuje z mocą 200 kW, co w zupełności wystarcza do podgrzania 16 500 litrów wody, jaka mieści się w zbiornikach. Tyle potrzebuje szpital. Najważniejsze, że jest to energia odnawialna, a do atmosfery nie dostają się gazy cieplarniane. Nie bez znaczenia są oszczędności, które szacowane są na 150 tys. zł rocznie. Wszystko wskazuje na to, że montaż instalacji solarnej to strzał w dziesiątkę. Już dziś przyjeżdżają do nas zainteresowani montażem podobnego systemu, aby sprawdzić jak działają nasze kolektory - dodaje Roman Lewandowski.
źródło: ANS PR Consulting
Promocje:
|
|