|
Dom, który ogrzewa się sam... Domy pasywne
Naturalne źródła energii odpowiedzią na podwyżki cen paliw.
Od 1 kwietnia czeka nas druga w tym roku podwyżka gazu, a także należy spodziewać się podwyżki akcyzy na olej opałowy. Alternatywą dla osób, które używają tych paliw do ogrzewania domów, są domy pasywne. Dom pasywny to taki budynek, który dla zapewnienia komfortu cieplnego mieszkańców zużywa nie więcej niż 15 kWh energii na 1 m2 powierzchni
użytkowej w ciągu roku, czyli w przeliczeniu ok. 1,5 litra oleju opałowego na 1 m2/rok.
Przy niskim zużyciu energii spadają także koszty eksploatacji, nawet do 90 %.
Idea domu pasywnego polega na tym, by za pomocą niewielkiego, dodatkowego (ok.10 - 15 %) nakładu związanego z budową, zaoszczędzić podczas eksploatacji maksymalnie
dużo energii wyjaśnia Wiesław Krzykwa z Olecka, który od dziewięciu lat współpracuje z niemiecką firma budującą domy pasywne.
Straty ciepła budynku pasywnym są tak zredukowane, że oddzielny system grzewczy nie jest potrzebny. Wyjątek stanowią tutaj ekstremalne temperatury w miesiącach zimowych. Wtedy
pomieszczenia mogą wymagać dogrzania. Zapotrzebowane na ciepło w domu pasywnym jest zaspokajane poprzez ogrzanie domu wentylowanym powietrzem poprzez rekuperację, czyli wymianę powietrza z odzyskiem ciepła.
W budynku utrzymuje się ciepło, bo jest on wręcz hermetycznie szczelny twierdzi Wiesław Krzykwa. Do tego należy dodać grubszą izolację cieplną, także fundamentów, wyeliminować mostki cieplne i zastosować okna o lepszym współczynniku przenikania ciepła. Domy te zapewniają wysoki komfort termiczny. Po prostu czujemy się w nich dobrze. Poza tym wykluczone jest powstawanie grzybów i pleśni w zimnych narożnikach.
Standard domu pasywnego to nie tylko "trochę izolacji cieplnej". Zabezpiecza on bowiem niemal perfekcyjnie przed podwyżkami energii i ułatwia przejście na energię słoneczną.
Promocje:
|
|