Kara za biopaliwa

Kara za biopaliwa... Jako pierwsza w Polsce produkcję biodiesla rozpoczęła Rafineria Trzebinia. Teraz za "wyjście przed szereg" może za to zapłacić milionowe kary. Urząd Regulacji Energetyki sprawdza, czy spółka nie naruszyła prawa.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik

Pierwsza polska rafineria, która na dużą skalę zaczęła wytwarzać biopaliwa, stoi przed groźbą zapłacenia kary. Wszystko dlatego, że nie ma rozporządzenia ministra gospodarki określającego normy jakości dla takiego paliwa.

Rafineria Trzebinia od roku sprzedaje mieszankę oleju napędowego i 20-proc. biodiesla uzyskiwanego z olejów roślinnych. - Sprawdzamy, czy rzeczywiście spółka wytwarza i sprzedaje paliwo, które zawiera więcej biokomponentów, niż dopuszcza ustawa i nie informuje o tym swoich klientów - mówi prezes Urzędu Regulacji Energetyki Leszek Juchniewicz.

Ustawa o monitorowaniu jakości paliw z 2003 roku dopuszcza, by biokomponenty stanowiły nie więcej niż 5 proc. paliwa. - Jeśli zatem nie patrząc na ustawę rafineria oferuje paliwo na przykład z 20-proc. zawartością biokomponentów, jest to niezgodne z prawem, a tak wynika z naszych dotychczasowych analiz - przyznaje prezes URE.

Kara za wprowadzenie do obrotu paliwa o niewłaściwej jakości może wynieść do 15 proc. przychodów firmy.

Dotychczas Rafineria Trzebinia sprzedała biopaliwo za ok. 550 mln zł. Gdyby Leszek Juchniewicz rzeczywiście postanowił ją ukarać i nakazał zapłacić tylko jeden procent tych przychodów, byłaby to spora suma.

Polskie firmy, które mieszały olej napędowy z biokomponentami, czekają na rozstrzygnięcie sporu. Gdy tylko Trzebinia zaczęła mieć kłopoty, zaprzestały produkcji biodiesla.

Ministerstwo stworzyło już normy jakości dla estrów metylowych wykorzystywanych jako paliwo i dla oleju napędowego z domieszką 20 proc. estrów. Rozporządzenie w tej sprawie zostanie przyjęte najwcześniej za miesiąc.

źródło: e-petrol.pl

Kara za biopaliwa

Promocje:

PROMOCJE: