'Nie' dla elektrowni atomowej w Żarnowcu

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

'Nie' dla elektrowni atomowej w Żarnowcu... Ponad 60 proc. mieszkańców powiatu puckiego nie zgadza się na budowę elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Eksperci od atomistyki właśnie to miejsce wskazują jako najlepsze na "jądrową" inwestycję.

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik

Podczas exposé premier Jarosław Kaczyński powiedział: "Opada powoli histeria wokół energetyki atomowej i są wszelkie szanse, żebyśmy w tej sprawie nie byli ciągle z tyłu". Plan budowy elektrowni jądrowej sporządziła jeszcze ekipa Marka Belki. Zakładał, że "atomówka" będzie gotowa do 2022 roku. Energetyka jądrowa staje się także popularna wśród ekologów. Pod koniec lipca na łamach "Gazety" ciepło wypowiadał się o niej Patrick Moore, założyciel Greenpeace: - Statystyki są nieubłagane, a wynika z nich, że najbardziej przyjazna dla środowiska jest energetyka jądrowa, nawet biorąc pod uwagę katastrofę w Czarnobylu.

Na przełomie lat 70. i 80. przebadano praktycznie każdy metr kwadratowy kraju w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca na siłownię jądrową. Wybór padł na Żarnowiec. Za nim przemawiały sąsiedztwo uregulowanego jeziora, stabilne grunty i brak dużej elektrowni w tej części kraju.

Dziś eksperci z Państwowej Agencji Atomistyki wymieniają cztery lokalizacje, w tym dwie na Pomorzu: Żarnowiec i Tczew oraz Klempicz nad Wartą i Gryfino pod Szczecinem.

- Wiedząc, że Żarnowiec jest jedną z częściej wymienianych lokalizacji, zleciłem badania wśród mieszkańców - mówi Artur Jabłoński, starosta powiatu puckiego - 65 procent ankietowanych powiedziało "nie".

Niemal połowa przeciwników "atomowego prądu" boi się katastrofy ekologicznej i zniszczenie środowiska naturalnego. Jedna trzecia uważa, że "jądrówka" jest szkodliwa dla mieszkańców, a 15 proc. respondentów obawia się, że spadnie liczba turystów odwiedzających powiat.

- W doborze miejsca na elektrownię najważniejsza jest zgoda lokalnej społeczności - zaznacza prof. Jerzy Wiktor Niewodniczański, prezes Państwowej Agencji Atomistyki. - To zawsze budzi kontrowersje, ludzie woleliby nie mieć reaktora pod domem.

Za "atomówką" opowiada się jedna czwarta ankietowanych. Niemal połowa zwolenników budowy uważa, że energia atomowa jest najtańsza, a jedna piąta jest zdania, że znacząco zwiększy się liczba miejsc pracy w okolicy. - Jestem "za" - opowiada Tadeusz Puszkarczuk, wójt gminy Puck. - Prąd wytworzony w takiej elektrowni jest najtańszy, a przy obecnych technologiach także bezpieczny i ekologiczny. Jeżeli nie zbudujemy teraz siłowni atomowej, za 20 lat nasze dzieci będą nam wyrzucać, że zmarnowaliśmy czas, bo energetyka jądrowa jest nieunikniona.

- Wyniki ankiety są dla mnie wiążące - mówi starosta Artur Jabłoński. - Większość mieszkańcy powiatu mówi "nie". A dla nas priorytetem jest rozwój turystyki i zależy nam, aby to, co jest najcenniejsze, czyli piękno krajobrazu i unikatowa przyroda, pozostały nienaruszone.

Nad Jeziorem Żarnowieckim już raz miała stanąć elektrownia jądrowa, ale po protestach społecznych w 1990 roku zaniechano budowy. Obecnie na ponad 100 ha istnieje Specjalna Strefa Ekonomiczna, a firmy tam zlokalizowane - głównie z branż elektronicznej, metalowej i przetwórstwa spożywczego - mogą działać na preferencyjnych warunkach do końca 2017 roku.

źródło: gazeta.pl

'Nie' dla elektrowni atomowej w Żarnowcu

Promocje: