Wiatraki wyrosną na Podkarpaciu

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Wiatraki wyrosną na Podkarpaciu... Najprawdopodobniej już za dwa lata na Podkarpaciu zaczną powstawać elektrownie wiatrowe. Zainteresowane ich budową są firmy z kraju i zagranicy - napisał dodatek Gazety Wyborczej w Rzeszowie.

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik

W gminie Bukowsko już na wiosnę ma ruszyć budowa pierwszej farmy wiatrowej w powiecie sanockim. Dziewięć wiatraków o mocy dwóch megawatów każdy planuje postawić firma Wojtech przy udziale głównego inwestora - portugalskiej spółki Bukowsko-Windenergy. Jak mówi Piotr Błażejowski, wójt gminy, zatwierdzony został już projekt budowlany, a inwestor czeka na uprawomocnienie się decyzji o pozwoleniu na budowę farmy wiatrowej.

Badania wietrzności pokazały, że gmina jest dobrym miejscem dla tego typu inwestycji. Przedstawiciele inwestorów z Danii, Hiszpanii i Portugalii chcą wykupywać działki od rolników i budować tam farmy wiatrowe. Choć na razie żaden z inwestorów oficjalnie nie zwrócił się do urzędu gminy z wnioskiem o wszczęcie procedury sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego pod lokalizacje kolejnych "wiatraków".

Wójt się trochę obawia, że farmy wiatrowe zakłócą naturalny krajobraz gminy. Jednak widzi dużo plusów tego typu inwestycji. - Samo postawienie elektrowni wiatrowych wymaga dobrej infrastruktury, więc firmy zainteresowane ich budową, będą musiały zainwestować także w drogi. Poza tym powinno wpłynąć trochę pieniędzy do kasy gminy, a część mieszkańców znajdzie pracę.

- Inwestorzy chcą stawiać całe pola wiatrakowe, na etapie zaawansowanych przygotowań jest już kilkanaście farm wiatrowych - mówi Piotr Pawelec, prezes Podkarpackiej Agencji Energetycznej.

Tego typu inwestycja to koszt co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych. Na lata 2007-2013 przewidziano ogromne środki unijne na finansowanie projektów związanych z odnawialnymi źródłami energii. - Inwestorzy chcą sporo zaoszczędzić dzięki dotacjom unijnym i dlatego nie widzimy jeszcze tych wszystkich farm wiatrowych - uważa Pawelec. Przewiduje, że zaczną one wyrastać jak grzyby po deszczu najpóźniej za dwa lata. Przeciętnie jedna miałaby moc kilkudziesięciu megawatów.

Gazeta Wyborca - Rzeszów

Wiatraki wyrosną na Podkarpaciu

Promocje: