Greenpeace protestuje przeciwko inwestycji w Mochovcach

Pompy ciepa | Owietlenie LED, arwki LED | Kolektory soneczne | Certyfikat energetyczny | Podogwka

Greenpeace protestuje przeciwko inwestycji w Mochovcach... Członkowie Greenpeace protestowali dziś rano przed Ambasadą Włoch w Warszawie domagając się od rządu tego kraju, aby zaniechał planów budowy elektrowni atomowej w Mochovcach na Słowacji.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik


Chodzi i inwestycje, którą zamierza zrealizować na Słowacji Enel, który w ubiegłym roku kupił 66 proc udziałów grupy Slovenske Elektrarne - firmy skupiajšcej słowackie elektrownie. W lutym Szef włoskiej spółki Fulvio Conti zapowiedział, iż budowa dwóch nowych bloków w Mochovcach rozpocznie się w drugiej połowie tego roku, a zakończy po pięciu latach. Włosi przeznaczyli na ten cel 20 mld koron (ponad 2,2 mld zł).

W proteście w Warszawie wzięło udział 10 aktywistów Greenpeace, którzy rozwinęli transparenty z napisem "Ryzyko atomowe nie jest na eksport", po polsku, angielsku i włosku. Wręczyli też list do Pani Ambasador z żądaniem wycofania się z kontrowersyjnej inwestycji. Głównym argumentem ekologów jest fakt, że planowana elektrownia oparta będzie na przestarzałej technologii zaprojektowanej przed katastrofą w Czarnobylu. Ponadto, według Greenpeace, niedopuszczalne jest eksportowanie ryzyka atomowego za granicę.

Podobne akcje Greenpeace zorganizował także na Słowacji, w Czechach, na Węgrzech i w Bułgarii. Ponadto listy otwarte zostały wysłane do Włoch przez szereg organizacji z innych krajów.

Domagamy się, aby rząd włoski wykorzystał prawo własności i wszelkie inne dostępne środki, aby nakłonić spółkę ENEL do odstąpienia od projektu Mochovce 3 i 4. Wobec decyzji o zamknięciu własnych reaktorów (Włochy zdecydowały o zamknięciu wszystkich swoich reaktorów w referendum z 1987 roku, ze względów bezpieczeństwa), byłoby to przejawem podwójnych standardów i eksportu ryzyka atomowego powiedział Jan Beranek, Koordynator Kampanii Energetycznej ze słowackiego Greenpeace.

Główne zarzuty obok niebezpiecznej technologii to brak udziału społecznego w podejmowaniu decyzji i podejrzane finansowanie. Reaktory VVER 440/213 zostały zaprojektowane w latach 70-tych i ich warunki bezpieczeństwa nie spełniajš współczesnych norm. W większości krajów UE nie otrzymałyby pozwolenia na budowę. Podczas gdy współczesne projekty reaktorów wykorzystują podwójną obudowę bezpieczeństwa, jako barierę dla promieniowania w przypadku poważnej awarii, a także ochrony przed zewnętrznymi zagrożeniami, jak na przykład upadek samolotu, reaktory w Mochovcach nie będą miały żadnej obudowy bezpieczeństwa.

Greenpeace ostrzega również, że projekt byłby realizowany na bazie pozwolenia wydanego przez władze komunistyczne w 1986 r. Nie przeprowadzono wówczas żadnej krytycznej oceny projektu, ani nie dopuszczono społeczeństwa do udziału w procesie decyzyjnym. Mimo to, dziś słowackie ministerstwo środowiska nie zamierza przeprowadzić właściwej oceny wpływu inwestycji na środowisko, uwzględniającej udział społeczny i wymaganej przez prawo UE.

Źródło: cire.pl

Greenpeace protestuje przeciwko inwestycji w Mochovcach

Promocje:

PROMOCJE: