Ile ropy zostało na świecie?

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Ile ropy zostało na świecie?... Według danych z 2004r liczba nowo odkrywanych złóż ropy w ostatnim dziesięcioleci jest trzykrotnie mniejsza niż jej zużycie. Według raportu International Energy Outlook wskaźnik wystarczalności zasobów (przy założeniu utrzymania dotychczasowego wydobycia) dla ropy kształtuje się na poziomie 30 lat. Należy jednak zaznaczyć, że w wyniku odkrywania nowych złóż wskaźnik ten nie zmienia się od 35 lat (odkąd prowadzi się takie szacunki).
Czytając powyższe doniesienia trudno rozstrzygnąć, czy ropa już się kończy, czy starczy jej jeszcze na wiele lat.

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik

Natomiast większość ekspertów zgadza się, że obecne ceny ropy nie mają wiele wspólnego z jej zasobnością w złożach. Głównych winnym wpływającym na ceny jest zapotrzebowanie rynku. Największe zawirowania są wynikiem dwóch czynników.
Pierwszy to polityka, zwłaszcza w krajach będących głównymi dostawcami (Irak, Rosja, Wenezuela). Drugim mający decydujące znaczenie na wzrost cen paliw kopalnych to szybko rozwijające się gospodarki Chin, Indii, krajów Ameryki Środkowej i Południowej. W krajach tych mieszka ponad 2/3 (ponad połowa) całej ludzkości na świecie. Nawet niewielki wzrost zapotrzebowania na mieszkańca daje bardzo duże zapotrzebowanie w skali kraju. Szybki rozwój gospodarczy tych krajów pod wieloma względami coraz bardziej przybliża je do regionów wysoko rozwiniętych także pod względem zapotrzebowania na paliwa (gaz, ropa) i surowce. I to właśnie wzrastająca konsumpcja w wymienionych krajach będzie główną przyczyną podbijania cen paliw (i surowców) na rynkach światowych. Dla przykładu Chiny, jeszcze w latach 90 produkowały więcej ropy niż zużywały, obecnie ich zapotrzebowanie jest dwukrotnie wyższe od możliwości wydobywczych, a według prognoz International Energy Outlook do roku 2030r. zapotrzebowanie w tym kraju ma wzrosnąć pięciokrotnie.
Różnice w szacowaniu zasobności złóż ropy wynikają głównie z ekonomii. Przy wysokich cenach tego surowca opłaca się eksploatować odwierty o małej wydajności, otwierać zamknięte już szyby jako nie opłacalne i wykorzystując droższe technologie nadal z zyskiem je eksploatować, wydobywać ją w miejscach trudno dostępnych i o niskich parametrach jakościowych. Wiele z tych technik rozwijano już w latach 70-tych w czasie kryzysu paliwowego, później zarzucone jako nie opłacalne ekonomiczne, dziś znów wracają do łask. Czyli szacunki, mówiące o szybkim wyczerpaniu się zasobów dotyczą głównie taniej ropy, łatwej do przerobu, do której przystosowane są obecnie działające rafinerie. Oprócz tego na świecie istnieją duże rezerwy tak zwanej ciężkiej ropy, silnie zanieczyszczonej, trudnej do wydobycia. Państwem, które posiada bardzo duże złoża ciężkiej ropy jest Kanada. Szacuje się, że mogą one być porównywalne z zasobami ropy na bliskim wschodzi. Podobnej wielkości złoża tego surowca określane są dla dżungli amazońskich. Za opłacalną cenę dla jej wydobycia przyjmuje się około 20-40$ za baryłkę. Największym utrudnieniem są możliwości jej przerobu. Obecnie pracujące zakłady mogą stosować ją tylko jako dodatek, w ilości nie większej jak około 10%. Na razie brakuje jednak większy instalacji potrafiących zagospodarować ten trudny do wydobycia i przetworzenia surowiec. Przy obecnych cenach wiele dużych koncernów paliwowych zaczyna inwestować i w ten surowiec, np. Exon i Chevron. Przedsięwzięcia takie uważa się jednak za dość ryzykowne. Budowa dużej rafinerii to koszt wielu miliardów. Nikt nie potrafi zagwarantować, że obecne podwyżki cen ropy nie skończą się tak samo jak kryzys w latach 70-tych.
Należy zauważyć, że największą produkcję ropy na mieszkańca mieliśmy już ćwierć wieku temu. W 1979 roku produkcja wynosiła około 5,5 baryłki na mieszkańca ziemi. Od tego czasu przyrost ludności znacznie przewyższa produkcje ropy, więc wskaźnik ten systematycznie spada. Także sam szczyt produkcji ropy nie należy rozpatrywać jako punk po którym natychmiast nastąpi spadek. Będzie to punkt w którym produkcja ropy na świecie ustabilizuje się na pewnym stałym poziomie i nie będzie się zmieniać przez okres kilku (pesymistycznie), kilkudziesięciu (optymistycznie) lat, jedynie jej ceny będą stale rosnąć. Dopiero po tym okresie nastąpi wyraźny spadek produkcji ropy i to głównie z powodów ekonomicznych. Przyjmuje się, że szczyt produkcji nastąpi za 3 do 30 lat.
Problem stanowią także same szacunki zapasów ropy w złożach. Dla wielu z nich wykonanie jakichkolwiek założeń jest bardzo problematyczne, zmieniają się one razem z przyjętą metodyką, technologią eksploatacji czy opłacalnością. Obecne nowoczesne technologie pozwalają na wyeksploatowanie około 40% zasobności złoża. Inne kraje jawnie manipulują danymi. Na przykład kraje OPEC uzyskują zezwolenia do eksportu tego surowca w zależności od posiadanych rezerw. Niektóre z nich mimo braku nowych złóż, mimo wzrostu wydobycia, z roku na rok wykazują stan rezerw na tym samym poziomie lub nawet ich wzrost.
Przy obecnych cenach produkcję benzyn można prowadzić także z węgla ("nowe złoże ropy"). Technologia nie jest nowa. Pod koniec II wojny światowej kilka takich instalacji na terenie Polski eksploatowali Niemcy. W latach 1957-92 mieliśmy własną instalację doświadczalną w Wirach koło Mikołowa. Obecnie także często słyszy się o możliwości budowy dużej rafinerii produkującej benzyny z węgla na Śląsku. Na razie działająca na skalę przemysłową instalacja funkcjonuje w Sassol w RPA.
Począwszy od lat 80-tych zużycie lekkiej ropy na świecie przekracza zasobność nowo odkrywanych źródeł i nadal rośnie. Natomiast możliwości wykorzystania ciężkiej ropy i dokładniejszego oszacowania jej zasobów na razie pozostają w sferze projektów.
Kontynentem na którym obecnie odkrywa się najwięcej nowych złóż ropy jest Afryka. Szczególnie ekspansywnie wykorzystują to Chiny, podejmując szereg inwestycji i wypierające dotychczasowych graczy. Ich import tego surowca z Afryki zwłaszcza Nigerii, Sudanu, Angoli, Gabonu stanowi już 30% całej dostawy z zagranicy. Często możliwe jest to dzięki stosowaniu metod zachodnich państw, wspieraniu dyktatorskich i nie zawsze "niewinnych" rządów.
W Polsce na 2004r. udokumentowano 89 złóż ropy o zasobach 19.5 mld ton, a eksploatacja wynosiła 0.8 mln ton.
Pytaniem pozostaje tylko, czy w związku z tak olbrzymim wpływem polityki, ekonomii, technologii na stan złóż, ktokolwiek może podać w miarę prawdopodobną ocenę ich rezerw na świecie?

Paweł Szablewski

Źródło:
Fragmenty z www.energiaodnawialna.republika.pl uzupełnione.

Ile ropy zostało na świecie?

Promocje: