|
Prąd z Witulina... Na terenie dawnej fabryki tektury - założonej przez Jana Gombrowicza w Dołach
Biskupich - powstaje elektrownia wodna
 |
|
Stary, gombrowiczowski kanał został już oczyszczony. (Z. Tyczyński) |
- Właściciel był u nas i przedstawił plany budowy
elektrowni oraz remontu starego jazu na Świślinie - przyznaje Stanisław
Wojtowicz, kierownik ostrowieckiego inspektoratu Regionalnego Zarządu
Gospodarki Wodnej w Warszawie.
Zamierzenia właściciela widać na miejscu. Stary kanał doprowadzający wodę
na teren tekturowni został już oczyszczony. Wyremontowany został także
zabytkowy jaz z 1919 roku, który budowali niemieccy inżynierowie i który
przetrwał największe powodzie. Zabytkowy jest także układ wodny i obiekty
dawnej fabryki tektury.
- Wszystkie prace zostały uzgodnione z konserwatorem zabytków - zapewnia
Edward Głuszek, właściciel obiektu, który starą fabrykę kupił z...
sentymentu na początku lat 90. Jednak dopiero teraz podjął planowaną
inwestycję, polegającą między innymi na odtworzeniu dawnego układu wodnego.
- Tak było za czasów funkcjonowania fabryki tektury - potwierdza Stanisław
Wojtowicz i dodaje, że elektrownia w Dołach Biskupich-Witulinie będzie
kolejnym tego typu obiektem na terenie funkcjonowania ostrowieckiego
inspektoratu.W sąsiedztwie fabryki znajduje się także budynek starej "dyrektorówki",
gdzie Fundacja im. Witolda Gombrowicza zamierza docelowo zlokalizować pierwsze
na świecie muzeum pisarza. - Edward Głuszek od początku sprzyjał naszej
inicjatywie, więc dla nas to dobry znak, że podjął konkretne działania na
terenie zdewastowanej fabryki - dodaje Włodzimierz Szczałuba, prezes fundacji,
a obecnie także wiceburmistrz Kunowa. - Doły mają bogatą tradycję osady młynarskiej,
a następnie przemysłowej. Cieszę się, że miejscowość ma szansę, by wrócić
do czasów świetności.
Autor: Zbigniew Tyczyński tyczynski@echodnia.eu
źródło: echodnia.eu
Promocje:
|
|