Produkcja zielonej energii

Pompy ciepa | Owietlenie LED, arwki LED | Kolektory soneczne | Certyfikat energetyczny | Podogwka

Produkcja zielonej energii... Jak mówi Grzegorz Szymczak, dyrektor ds. rozwoju Gamesa Energy, hiszpańskiej firmy budującej farmy wiatrowe, od znalezienia miejsca pod inwestycję do jej przekazania operatorowi upływa pięć lat.

Tu jest miejsce na reklam.
Zobacz cennik



Gamesa prowadzi działalność w Europie, Ameryce Północnej i Południowej oraz w Chinach. W Polsce firma działa od 2004 r. W ciągu najbliższych trzech lat zamierza wybudować cztery, pięć farm wiatrowych o mocy ok. 30 MW każda. Wartość jednej szacuje na 40 mln euro.

Projekty wiatrowe, które Hiszpanie rozpoczęli dwa lata temu, teraz znajdują się na etapie pozwolenia na budowę. Pojawiają się przed nimi coraz to nowe przeszkody. Grzegorz Szymczak przyznaje, że gminy podchodzą przyjaźnie do farm wiatrowych, ale pojawiają się problemy na szczeblu wojewódzkim. Dwa lata temu wojewoda podkarpacki wydał zgodę na budowę farm wiatrowych na terenie gminy Dukla, a teraz komisja opiniująca podważa tę decyzję, powołując się na ochronę krajobrazu.

Głównymi inwestorami na rynku energii wiatrowej w Polsce są zagraniczne firmy i fundusze inwestycyjne. Dla nich problemy biurokratyczne na szczeblu lokalnym czy wojewódzkim stanowią niezrozumiałe i trudne do pokonania przeszkody. Z drugiej strony, polski rynek jest dla nich bardzo atrakcyjny: wciąż znajdują dużo dobrych i tanich lokalizacji. - Nasz rynek jest nowy. W Stanach Zjednoczonych zamówienia na budowę turbin trzeba składać z dwuletnim wyprzedzeniem. W Polsce brakuje jednak specjalistów gotowych poprowadzić takie projekty - porównuje Andrzej Kazimierski, prezes Power Consultants.

Z informacji zebranych przez Urząd Regulacji Energetyki wynika, że w najbliższych latach powstaną u nas farmy wiatrowe o łącznej mocy 2,4 tys. MW. Ten segment energetyki odnawialnej rozwija się najszybciej. W ubiegłym roku koncesje na wytwarzanie energii miały 104 elektrownie wiatrowe o łącznej mocy 153 megawatów. Większość z nich stanowiły pojedyncze wiatraki, ale zapowiedziane są przedsięwzięcia na znacznie większą skalę. Niektóre projektowane farmy będą liczyły po kilkadziesiąt turbin.

Prezes URE, Wiesław Wójcik informuje, że zapowiedziane projekty nie zawsze są realizowane. Trzeba także pamiętać, że polskie sieci przesyłowe nie będą w stanie przyjąć tak dużo energii z wiatru - zaznacza.

Sama Gamesa docelowo chce zbudować w naszym kraju farmy wiatrowe o mocy 500 - 600 megawatów. W tym roku duże inwestycje w Polsce ogłosił ponadto japoński Mitsui, który planuje elektrownie wiatrowe o mocy 400 megawatów. Amerykańsko-brytyjski fundusz Continental Wind Partners (CWP) informuje na swojej stronie o planach na 1500 MW. Najnowszą zapowiedzią jest opiewająca na 100 mln euro inwestycja RWE i Polish Energy Partners w dwie duże farmy wiatrowe - na Pomorzu Zachodnim i na Mazurach.

Energetyką wiatrową zainteresowane są fundusze inwestycyjne, bo - jak podaje CWP - jest to "jedna z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi energetyki, oferująca ponadprzeciętne stopy zwrotu". W Polsce rozwój tego rynku opiera się na obowiązku przedsiębiorstw energetycznych, które w tym roku będą musiały wyprodukować ze źródeł odnawialnych 5,1 proc. energii. W kolejnych latach wielkość ich zobowiązań będzie rosła.

Przedsiębiorcy rozliczają się co roku, kupując świadectwa pochodzenia energii. Ich brak oznacza konieczność uiszczenia opłaty zastępczej, która w ubiegłym roku wynosiła 240 zł za megawatogodzinę. Zdaniem prezesa URE rosnący popyt na zielone certyfikaty powoduje, że producenci energii odnawialnej nie konkurują ze sobą, a świadectwa pochodzenia sprzedają po najwyższej cenie, niemalże równej opłacie zastępczej. W swoim sprawozdaniu za ubiegły rok podkreślił, że jest to sprzeczne z założeniami mechanizmu certyfikatów.

- System zielonych certyfikatów jest dobry. Możemy go tylko modyfikować, ale na razie nie ma takich planów - zapewnia Zbigniew Kamieński, zastępca dyrektora Departamentu Energetyki Ministerstwa Gospodarki.

Jego zdaniem mimo dynamicznego rozwoju farm wiatrowych, najwięcej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych będzie pochodziło z biomasy.

Źródło: Rzeczpospolita

Produkcja zielonej energii

Promocje:

PROMOCJE: