|
Więcej samochodów na biopaliwa... Prezydent George W. Bush w niedawnym przemówieniu w Kongresie zapowiedział redukcję zużycia ropy przez USA o jedną piątą w ciągu dziesięciu lat. Chciał to osiągnąć przez zmniejszenie zużycia paliwa w nowych modelach samochodów. Co roku dystans przejeżdżany przez nowa auta na jednym galonie ma się wydłużać o 4 proc. Jednak zdaniem koncernów motoryzacyjnych jest to niewykonalne.
Dużo prostsze jest stopniowe zastępowanie ropy mieszanką 85 proc. etanolu i 15 proc. benzyny. Do stosowania takiego preparatu, który otrzymuje się z kukurydzy, trzciny cukrowej czy kompostu, jest już przystosowanych 6 mln spośród 200 mln pojazdów jeżdżących po amerykańskich drogach. Ceny samochodów na biopaliwo są zbliżone do cen aut napędzanych benzyną. Regulacje federalne pozwalają natomiast, aby zużywały nieco więcej paliwa. Z tego powodu wiele samochodów na etanol to na razie pojazdy duże, takie jak, Dodge Durando czy Mercury Grand Marquis.
Prezesi koncernów motoryzacyjnych chcą, aby auta na etanol stały się dostępne dla wszystkich. Prezydent Bush jest po ich stronie nie tylko dlatego, że jego zdaniem to skuteczny sposób na ograniczenie zależności Ameryki od niepewnego importu ropy z Bliskiego Wschodu czy Wenezueli.
Prezydent Bush niedawno odwiedził Brazylię, lidera w produkcji biopaliw. Być może Waszyngton zgodzi się teraz na zniesienie ceł na import brazylijskiego etanolu, przeciwko czemu protestowali producenci z Iowy, Nebraski i innych stanów Środkowego Zachodu, gdzie także rozwija się szybko produkcja biopaliw. W tym roku w USA ma zostać wyprodukowanych ponad 25 mld litrów etanolu, o jedną trzecią więcej niż rok temu. Koncerny motoryzacyjne obawiają się jednak, że może to nie wystarczyć do zaspokojenia zapotrzebowania kierowców.
Najpoważniejszą przeszkodą jest jednak wciąż niewielka liczba stacji, na których można zatankować alternatywne paliwo. Na 170 tys. punktów w USA oferuje je mniej niż 2 tys. Aby większość Amerykanów miała w promieniu paru kilometrów choć jedną stację z etanolem, musiałoby ich powstać przynajmniej 40 tys. Wybudowanie tylu obiektów wciągu kilku lat jest mało prawdopodobne.
Dlatego organizacje ochrony środowiska obawiają się, że dostosowanie pojazdów do napędu na ekologiczne paliwo może się okazać dla GM, Forda i Chryslera sposobem na ominięcie restrykcyjnych norm zużycia benzyny. Auta na etanol mogą bowiem też wykorzystywać zwykłe paliwo. I być może w 2012 roku wciąż będzie to robiła większość ich właścicieli.
Źródło: Rzeczpospolita
Promocje:
|
|