Naukowcy zbadają, gdzie składować dwutlenek węgla

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Naukowcy zbadają, gdzie składować dwutlenek węgla ... "Ile dwutlenku węgla można w Polsce bezpiecznie składować pod ziemią i jakie obszary nadają się do tego najbardziej" - na to pytanie do 2012 r. mają odpowiedzieć naukowcy z kilku uczelni i instytutów w ramach rozpoczętego w listopadzie programu badawczego. Jego koszt to ponad 34 mln zł.

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik

Szczegóły programu pt. "Rozpoznanie formacji i struktur do bezpiecznego geologicznego składowania CO2 wraz z ich programem monitorowania" przedstawiła w piątek Sylwia Jarosławska-Sobór z Głównego Instytutu Górnictwa (GIG) w Katowicach. GIG należy do konsorcjum, które zrealizuje projekt. "Geologiczne składowanie CO2 należy do najważniejszych środków, pozwalających na spełnienie wymagań protokołu z Kioto i ograniczenie efektu cieplarnianego. Wymaga to jednak gruntownego rozpoznania geologicznego potencjalnych składowisk oraz zbadania ich wpływu na środowisko i określenia związanych z tym zagrożeń" - wyjaśniła rzeczniczka.

Sprawa jest bardzo istotna dla przyszłości polskiej energetyki, bo zgodnie z unijnymi projektami być może po 2020 roku wszystkie obiekty energetyczne będą zobligowane do stosowania technologii wychwytywania CO2 na skalę przemysłową. Natomiast już kilka lat wcześniej, budując nową elektrownię, trzeba będzie wskazać obszar potencjalnego lokowania CO2.

Z przeprowadzonych dotychczas badań wynika, że w Polsce największy potencjał do składowania CO2 z elektrowni, szacowany na setki milionów ton dla każdego zakładu, mają głębokie solankowe poziomy wodonośne zlokalizowane na Niżu Polskim, w centrum i północno-zachodniej części kraju, w rejonie tzw. bruzdy polsko-duńskiej. Jednak stopień ich rozpoznania dla geologicznej sekwestracji CO2 jest na razie niewystarczający.

Jarosławska-Sobór przypomniała, że GIG ma już doświadczenie w badaniach dotyczących lokowania CO2 pod ziemią. W ramach europejskiego projektu Recopol w Kaniowie na Śląsku kilka lat temu prowadzono eksperyment zatłaczania tego gazu do głębokich, nieeksploatowanych pokładów węgla kopalni "Silesia". W latach 2004-2005 do pokładów 1120 m pod ziemią zatłoczono w sumie ok. 700 ton CO2. W ramach innego projektu w Kaniowie monitorowano też produkcję metanu i jej wpływ na środowisko. Obecny, kompleksowy projekt, któremu patronuje Ministerstwo Środowiska, finansowany jest przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a realizuje go konsorcjum na czele z Państwowym Instytutem Geologicznym. W jego skład, oprócz GIG, wchodzą: Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w Krakowie, krakowski Instytut Nafty i Gazu oraz Przedsiębiorstwo Badań Geofizycznych w Warszawie.

Projekt ma charakter badawczo-rozwojowy, a jego wynikiem będzie wskazanie potencjalnych składowisk CO2, spełniających wymogi wykonalności oraz bezpieczeństwa i wpływu na środowisko, określone w projekcie unijnej dyrektywy. Dla wybranych składowisk powstanie program ich monitorowania jeszcze przed rozpoczęciem składowania tam gazu oraz w czasie eksploatacji składowiska i po jej zakończeniu.

"W zależności od zainteresowania firm energetycznych, prace mogą być kontynuowane w ramach innych projektów, przewidzianych do realizacji w polskiej części unijnego programu budowy demonstracyjnych instalacji energetycznych w technologii CCS, czyli opartych na wychwytywaniu i magazynowaniu CO2&" - wyjaśniła rzeczniczka GIG.

W Polsce o takich projektach, które mogłyby wpisać się w unijny program 12 demonstracyjnych instalacji tego typu, myślą Południowy Koncern Energetyczny (w Kędzierzynie-Koźlu) i koncern BOT (w Bełchatowie). Dla obu projektów ważne jest szczegółowe rozpoznanie struktur odpowiednich do składowania CO2 i określenie tzw. bilansu sekwestracyjnego dla Polski. Badania potencjalnych miejsc składowania CO2 dla projektów w Bełchatowie i Kędzierzynie-Koźlu rozpoczną się już w przyszłym roku. Rok później naukowcy skupią się na ocenie potencjału głębokich poziomów solankowych dla składowania tam CO2, a w latach 2011-2012 przeanalizują pod tym kątem czerpane złoża gazu i ropy naftowej oraz metanowe pokłady węgla kamiennego. Na podstawie wcześniejszych badań polski potencjał do lokowania CO2 wstępnie oszacowano na 92 018 mln ton, zastrzegając, że wymaga to dalszego badania i uszczegółowienia.

PAP

Naukowcy zbadają, gdzie składować dwutlenek węgla

Promocje: