Promienie słoneczne energią przyszłości dla Europy?

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Promienie słoneczne energią przyszłości dla Europy?... Eksperci wpadli na pomysł rozwiązania energetycznych problemów Europy poprzez budowę ogromnych elektrowni słonecznych na pustyniach w regionie Morza Śródziemnego - napisała Gazeta Wyborcza powołując się na Spiegel.

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik

Nasz kontynent potrzebuje energii elektrycznej, jednak pada na niego stosunkowo niewiele promieni słonecznych. Rejony pustynne na Bliskim Wschodzie i w północnej części Afryki mają natomiast dużo słońca i małe zapotrzebowanie na energię. Rozwiązanie nasuwa się samo - niech Afryka produkuje prąd dla Europy! Problemem jest tylko, w jaki sposób przesyłać te ogromne zasoby energii z południa na północ.

Proces przetwarzania promieni słonecznych w energię nie jest zbyt skomplikowany. Lustrzana powierzchnia w kształcie parabolicznej rynny skupia promienie słoneczne, które ogrzewają wodę, a następnie para wodna napędza turbiny, a one produkują energię elektryczną. Aparatura mogłaby wytwarzać prąd również w nocy, gdyż ciepło wyprodukowane za dnia można by przez kilka godzin przechowywać w zbiornikach solnych. W ten sposób turbiny mogłyby pracować również wtedy, gdy nie świeci słońce.

Hans Müller-Steinhagen z Niemieckiego Centrum Lotnictwa i Przestrzeni Kosmicznej (Deutsches Zentrum für Luft- und Raumfahrt - DLR) wyliczył, jakie byłyby koszty przejścia Europy na energię słoneczną. Doszedł do wniosku, że do roku 2050 należałoby zainwestować około 400 mld euro, aby zbudować elektrownie, które pokryłyby 15 proc. zapotrzebowania Europy na energię. Same zakłady kosztowałyby 350 mld euro, a sieć przesyłowa z Afryki do Europy 50 mld.

Sieć ta musiałaby przewodzić prąd stały o bardzo wysokim napięciu, bo tylko w ten sposób można przesyłać energię elektryczną na odległość ponad 1 tys. km ze stosunkowo małymi stratami. Jednak i to nie powinno być problemem, gdyż technologia jest już sprawdzona i dostępna na rynku.

Jeżeli wszystko jest takie proste, to dlaczego do tej pory nikt nie odważył się zrobić pierwszego kroku?

Prąd wyprodukowany w elektrowniach solarno-termicznych nie jest na razie dobrem konkurencyjnym, jednak ceny energii wyprodukowanej ze źródeł konwencjonalnych stale rosną, a energia słoneczna będzie tanieć wraz z budową każdej kolejnej elektrowni.

Zdaniem Müllera-Steinhagena, ceny zrównają się najpóźniej w 2020 roku. Dodatkowo elektrownie solarno-termiczne byłyby gwarancją stabilnych cen energii, gdyż promienie słoneczne są źródłem darmowym, a ich zapasy nigdy się nie wyczerpią.

Idea energii słonecznej zaczyna powoli interesować polityków. Niemiecki rząd popiera ten pomysł, w instytucjach europejskich wstawiają się za nim między innymi Rebecca Harms z Partii Zielonych oraz Matthias Groote z SPD. Zainteresowanie przejawia ostatnio również francuski prezydent Sarkozy.

Na wiele pytań wciąż nie ma odpowiedzi: Kto sfinansowałby nową sieć energetyczną? Kto byłby jej właścicielem? Czy udałoby się ustalić jednakową, wspólną taryfę za prąd z nowych elektrowni?

Ostatnia sprawa jest szczególnie drażliwa dla inwestorów i przemysłu. Członek zarządu firmy MAN Ferrostaal GmbH Wolfgang Knothe przyznaje: - Aby wprowadzić pomysł w życie, potrzebujemy państwowych gwarancji.

Gazeta Wyborcza

Promienie słoneczne energią przyszłości dla Europy?

Promocje: