|
We wrześniu decyzja w sprawie przedłużenia pracy elektrowni w Ignalinie ... Decyzja w sprawie ewentualnego przedłużenia pracy Ignalińskiej Elektrowni Atomowej zapadnie we wrześniu - uważa premier Litwy Gediminas Kirkilas.Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zaprosił
premiera Kirkilasa na obiad roboczy 14 września, w trakcie którego
zostanie omówiona kwestia konsekwencji zamknięcia siłowni.
"Liczę na to, że obiad w Brukseli będzie miał decydujące znaczenie dla
sprawy przedłużenia pracy elektrowni" - powiedział Kirkilas we
wtorkowym wywiadzie dla Litewskiego Radia.
Litwa zobowiązała się w trakcie akcesyjnym, że w 2009 roku zamknie
drugi, ostatni blok elektrowni z reaktorem typu czarnobylskiego.
Obecnie chce przedłużyć pracę reaktora, obawia się bowiem, że po
zamknięciu siłowni będzie w pełni zależna od rosyjskich nośników
energetycznych.
W poniedziałek litewski Sejm postanowił, że równocześnie z wyborami
parlamentarnymi, 12 października, odbędzie się referendum w sprawie
przedłużenia pracy ignalińskiej elektrowni.
Referendum będzie miało charakter konsultacyjny. Ocenia się, że jeżeli
Litwini opowiedzą się za przedłużeniem pracy siłowni, co jest bardzo
prawdopodobne, będzie to poważny argument w negocjacjach rządu z
Komisją Europejską.
Jednak zdaniem niektórych litewskich polityków i ekspertów domaganie
się przedłużenia pracy siłowni jest "drogą prowadzącą donikąd".
Zwracają oni uwagę,że potrzebna byłaby do tego zgoda wszystkich państw
unijnych, które ratyfikowały umowę akcesyjną. Przypominają też, że
przedłużenie pracy elektrowni nie zwiększy bezpieczeństwa
energetycznego, gdyż paliwo jądrowe również jest kupowane w Rosji.
Reaktor ze względów technicznych może być eksploatowany maksymalnie do
2012 roku, a nowa siłownia w miejscu zamykanej zostanie wybudowana
najwcześniej w 2015 roku.
"Nie tędy droga. Przede wszystkim należy inwestować w oszczędzanie, a
sprawą priorytetową powinno być połączenie energetyczne ze Szwecją" -
ocenił na łamach wtorkowej gazety "Respublika" szef przedstawicielstwa
KE na Litwie KestutisSadauskas.
Przypomniał, że UE przeznacza bardzo duże fundusze na modernizację
istniejących w kraju elektrowni cieplnych i wodnych. Zdaniem Sadauskasa
mogą one osiągać większą moc niż elektrownia w Ignalinie.Aleksandra
Akińczo
PAP
Promocje:
|
|