|
Więcej czasu na dialog o ekologicznych skutkach Gazociągu Północnego ... Opóźnienie terminu uruchomienia Gazociągu Północnego da m.in. więcej czasu na wyjaśnianie zastrzeżeń związanych z wpływem inwestycji na środowisko Bałtyku - powiedział w czwartek PAP rzecznik konsorcjum Nord Stream Jens Mueller.Potwierdził on, że przesył gazu rurociągiem po dnie Bałtyku
rozpocznie się dopiero w 2011 r., a nie jak pierwotnie planowano w 2010
r.
"Już 4 czerwca tego roku przesunięcie terminu uruchomienia gazociągu
zaakceptowała komisja udziałowców Nord Stream" - powiedział PAP Mueller.
Rosyjsko-europejskie konsorcjum Nord Stream ocenia, że niezbędne
pozwolenia na budowę uzyska w 2009 r., zaś w kolejnym roku rozpocznie
się konstrukcja mierzącego 1200 km rurociągu, którym docelowo płynąć ma
55 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu rocznie.
W miniony wtorek Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów
przyjął krytyczny raport o wpływie Gazociągu Północnego na środowisko
Bałtyku. Eurodeputowani zaapelowali, by budowa gazociągu Nord Stream
była w pełni zgodna z prawodawstwem UE w zakresie oceny oddziaływania
na środowisko oraz z postanowieniami wszystkich międzynarodowych
konwencji.
Gazociąg Północny to dwie nitki rurociągu łączącego Rosję i Niemcy,
budowane przez spółkę Nord Stream, w której udziały mają Gazprom (51
proc.), BASF Wintershall (20 proc.), E.ON (20 proc.) oraz holenderska
Gasunie (9 proc.).
PAP
Promocje:
|
|