Rosjanie kuszą Polaków, Litwinów i Niemców udziałami w budowie elektrowni atomowej w Kaliningradzie. Doświadczenia w jej budowie mogłyby być pomocne Polsce w momencie gdy przystąpi ona do budowy własnej elektrowni tego typu - zauważa Gazeta Wyborcza.
Dzięki wymianie naukowej Polska miałaby więcej energetyków znających się na reaktorach - podkreśla Gazeta Wyborcza.
Nie oznacza to, że polska elektrownia atomowa powinna być budowana wg rosyjskiej technologii, albowiem rosyjskie reaktory najnowszej generacji są tego samego typu co francuskie czy japońskie.
Odmowa udziału w elektrowni w Kalinigradzie nie oznacza, że prąd do Polski nie popłynie (jeśli jej mniejszościowym udziałowcem zostanie firma z UE, Polska nie będzie miała prawnych powodów, by uniemożliwić budowę łącznika między Kaliningradem a naszym krajem.
Gazeta Wyborcza
Promocje: