Czarnobyl-23 lata pózniej

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Czarnobyl-23 lata pózniej...

26 kwietnia 2009 roku mija 23 lata od awarii jednego z czterech reaktorów elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Skutki tej najgłośniejszej w historii przemysłu jądrowego awarii do tej pory są powszechnie uważane za katastrofalne. Czy istotnie była to katastrofa radiologiczna i czy wnioski z tej awarii doprowadziły do zwiększenia bezpieczeństwa reaktorów jądrowych dla energetyki?

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik

Reaktory typu RBMK, które zainstalowano w elektrowni jądrowej w Czarnobylu były oparte na konstrukcji reaktorów wojskowych stosowanych do produkcji plutonu klasy militarnej.Plany i założenia projektowe tych konstrukcji były tajne. Jak się okazało po awarii - zawierały niedopuszczalne błędy konstrukcyjne. W pewnych sytuacjach awaryjnych moc reaktora mogła samoczynnie rosnąć bez ograniczeń. Taki reżim pracy jest wykluczony w reaktorach z wodą pod ciśnieniem (PWR) i w innych reaktorach jakie mogą być budowane w Polsce. W reaktorach typu PWR w razie awarii moc maleje i reaktor wyłącza się samoczynnie.

Natomiast w Czarnobylu w wyniku ustawienia przez operatorów reaktora RBMK nietypowego reżimu pracy doszło do gwałtownego wzrostu mocy, przegrzania rdzenia reaktora, a następnie - wybuchu wodoru, uwolnionego z pary wodnej, która po zniszczeniu obiegów chłodzenia oddziałała z cyrkonem koszulek prętów paliwowych i z grafitem otaczającym rdzeń reaktora. Wybuch ten spowodował uszkodzenie i odsunięcie górnej płyty betonowej osłaniającej reaktor, zaś w gwałtownym pożarze po tym wybuchu chemicznym nastąpiło niekontrolowane uwalnianie się do otoczenia i do atmosfery dużej ilości substancji promieniotwórczych. Reaktory typu RMBK są obecnie wycofywane, zaś obecne systemy kontrolne istniejących reaktorów tego typu uniemożliwiają tryb pracy, który doprowadził do awarii.

Najbardziej lotne izotopy (gazy szlachetne, izotopy jodu i cezu) wyrzucone na wysokość ponad 1000 m przesuwały się z masami powietrza i stopniowo osiadały na powierzchni ziemi, powodując skażenia niemal w całej Europie. Rozkład tych skażeń był bardzo nierównomierny i zależał od kierunków wiatrów w Europie i od lokalnych warunków meteorologicznych. Największe skażenia wystąpiły nierównomiernie w bezpośrednim otoczeniu elektrowni. Skażenia części obszarów Białorusi, Ukrainy i Rosji były znaczne w odległości do 200-300 km od miejsca awarii. W pierwszym dniu po awarii opad czarnobylski był istotnie grozny tylko w dwóch obszarach obejmujących łącznie 0,5 km2 niezamieszkałego terenu i sięgający na odległość ok. 2 km od elektrowni. Przebywając tam w ciągu kilku godzin można było zaabsorbować śmiertelną dawkę promieniowania. W mieście Prypeć ok. 3 km od reaktora, skąd ewakuowano ok. 50 tys. osób, moc dawki promieniowania była już wtedy 1000 razy mniejsza. Obecnie natężenie promieniowania na ulicach Prypeci jest podobne jak w Warszawie. Doceniając bohaterstwo osób prowadzących bezpośrednie działania zaradcze i oceniając z obecnej perspektywy awarię czarnobylską, można sądzić, że do największych błędów wtedy popełnionych zaliczyć należy decyzję o wysiedleniu ponad 300 tys. osób oraz przyznanie części z tych osób statusu "ofiary Czarnobyla", związanej ze specjalnymi i kosztownymi obecnie świadczeniami. Te decyzje, w istocie polityczne, podjęte wbrew ówczesnym opiniom radzieckich ekspertów w dziedzinie ochrony radiologicznej, uczyniły z awarii reaktora katastrofę o charakterze społecznym, potęgowaną przez niezależny proces przekształceń Związku Radzieckiego, który rozpoczął się wkrótce po awarii.

W środkach masowego przekazu podawano niczym nieuzasadnione liczby ofiar Czarnobyla sięgające dziesiątków tysięcy, a nawet milionów ofiar. Z punktu widzenia rzeczywistych strat ludzkich (31 zgonów wśród pracowników i ratowników napromienionych wysokimi jednorazowymi dawkami od 800 do 16000 mSv, w tym trzy zgony od oparzeń i urazów mechanicznych) nie była to wielka katastrofa przemysłowa. Nie ma też żadnego udokumentowanego zgonu wśród ogółu ludności spowodowanego promieniowaniem z Czarnobyla. Wynika to z niskich dawek, porównywalnych z dawkami od promieniowania naturalnego, które w ciągu kilku lat otrzymało około 5 milionów osób żyjących na terenach uznanych za skażone. Srednia dawka promieniowania od opadu z Czarnobyla wynosiła tam w latach 1986 - 1995 1 mSv/rok, czyli około 1/3 dawki naturalnej w Warszawie. Nie zaobserwowano też dodatkowych nowotworów ani skutków genetycznych wśród ludności z okolic Czarnobyla, czy wśród potomstwa pracowników i ratowników napromienionych znacznie wyższymi dawkami.

W badaniach masowych przeprowadzonych po awarii czarnobylskiej stwierdzono ok. 4000 raków tarczycy u osób będących wówczas dziećmi. Ten rodzaj nowotworu jest wyleczalny w ok. 97%. Jak się wydaje, na zapadalność wpływ miał tu występujący na obszarach Ukrainy i Białorusi endemiczny niedobór jodu. Wzrost liczby wykrytych raków tarczycy zaobserwowano już po upływie 1 roku od awarii, gdy rozpoczęto masowe badania przeglądowe ludności, co sugeruje "efekt badania przesiewowego" (uważa się bowiem, że tzw. okres latencji dla raka tarczycy wynosi około 30 lat).

Dla społeczności lokalnych zagrożeniem większym niż narażenie na promieniowanie są: ubóstwo, problemy zdrowia psychicznego i choroby związane ze "stylem życia", powszechnie występujące na terytorium byłego Związku Radzieckiego. Skutki awarii w Czarnobylu w zakresie zdrowia psychicznego są najpoważniejszym problemem zdrowia publicznego stworzonym przez tę katastrofę.

Wypadek w Czarnobylu był wielką katastrofą elektrowni jądrowej. Trudno wyobrazić sobie gorszą awarię niż całkowite stopienie reaktora (nie zabezpieczonego odrzuconą przez wybuch chemiczny kopułą ochronną), swobodne uwalnianie radionuklidów do atmosfery przez wiele dni, podjęcie błędnych decyzji politycznych i społecznych władz państwowych, czy wielkie niepotrzebne straty ekonomiczne w byłym Związku Radzieckim oraz w innych krajach. Choć w wyniku tej katastrofy śmierć spowodowaną napromienieniem poniosło mniej osób niż ginie np. w wypadkach samochodowych w Polsce w przeciągu tygodnia, "syndrom Czarnobyla" zahamował na długie lata rozwój przemysłu jądrowego, lecz i doprowadził ostatecznie do dalszego wzrostu poziomu zabezpieczeń wokół istniejących i powstających w przyszłości instalacji jądrowych.

Czytelnikom naszej strony internetowej zainteresowanym problematyką czarnobylską, chcącym poznać głębiej pewne wybrane zagadnienia dotyczące katastrofy polecamy ponadto inne opracowania, których kopie zamieszczamy poniżej:

 

1. Zbigniew Jaworowski, Czarnobyl, kwiecień 2009

2. Jerzy Kubowski, O przyczynach awarii jadrowej w Czarnobylu, Postępy Techniki Jądrowej 37, z.3, 2-14,1994

3. Stanisław Latek, O Czarnobylu bez emocji, 2005

4. Michał Waligórski, Recenzja książki Richarda F.Moulda Chernobyl Record, The Definitive History of the Chernobyl Catastrophe, NOWOTWORY, tom 5, 2000

źródło: Państwowa Agencja Atomistyki

Czarnobyl-23 lata pózniej

Promocje: