Małe elektrownie jądrowe zyskują na popularności

Pompy ciepła | Oświetlenie LED, żarówki LED | Kolektory słoneczne | Certyfikat energetyczny | Podłogówka

Małe elektrownie jądrowe zyskują na popularności...

John Deal, prezes amerykańskiej firmy Hyperion Power Generation chwali się, że już 120 firm z całego świata zamówiło ich minielektrownie jądrowe o mocy 27 megawatów każda - napisała Gazeta Wyborcza.

Tu jest miejsce na reklamę.
Zobacz cennik

Jednak żeby firma mogła ruszyć z masowym wytwarzaniem swych baterii jądrowych, musi otrzymać zgodę amerykańskich władz. 

Paliwem dla minielektrowni ma być wodorek uranu. Materiał rozszczepialny w baterii jest tak ubogi, że próba wykorzystania go przez terrorystów nie ma sensu. Reaktor z oprzyrządowaniem ma średnicę 1,5 metra. Waży około 10 ton. 

W trakcie montażu jest on umieszczany w betonowym silosie na głębokości około 3 metrów pod powierzchnią gruntu. Wielowarstwowe stalowe osłony chronią przed wydostawaniem się promieniowania i neutronów na zewnątrz baterii. Pojemnik z reaktorem jest szczelnie zamknięty, nie ma ruchomych części, a paliwa wystarczy w nim na siedem lat. Potem bateria powinna zostać dostarczona do producenta do ponownego napełnienia.

Jak pisze Gazeta Wyborcza, cały cykl użytkowy powoduje wytworzenie odpadów wielkości piłki do gry w futbol. Mogą one być wykorzystane do wytworzenia kolejnej porcji paliwa atomowego.

Bateria Hyperiona ma kosztować 25-32 mln dol. Jego największym rywalem w tej dziedzinie wydaje się dziś japońska Toshiba, która już w przyszłym roku chce zaprezentować komercyjne zastosowania swego mikroreaktora 4S

Jej reaktor ma średnicę 70 cm i długość dwóch metrów. Moc urządzenia to zaledwie 10 MW prądu. Toshiba zastosowała podobnego typu reaktor LMR chłodzony ciekłym sodem, co daje możliwość pracy w wyższych temperaturach. Paliwem jest także wodorek uranu. Wystarczy go na trzy, cztery dekady nieprzerwanej pracy jądrowej baterii.

Prototyp reaktora 4S zostanie najprawdopodobniej wypróbowany w miejscowości Galena na Alasce, być może także już za dwa lata - donosi Gazeta Wyborcza.

Gazeta.pl

Małe elektrownie jądrowe zyskują na popularności

Promocje: