Kilka tygodni temu w Polsce dyskutowano nad etycznym aspektem produkcji energii ze spalania zboża. Dyskusja ta rozbawiłaby zapewne przedstawicieli Biura ds. Usług Pogrzebowych w stolicy Tajwanu Tajpej. Jak poinformowała ?Gazeta Wyborcza?, biuro to zamierza wykorzystać energię ze spalanych zwłok do produkcji energii elektrycznej.
Biuro ds. Usług Pogrzebowych w Tajpej zainwestowało już 240 tys. dol. w technologie do produkcji energii elektrycznej z gazów powstających przy spalaniu zwłok. Początkowo wytwarzaną w ten sposób energię zamierzano wykorzystać do zasilania klimatyzacji w salach krematorium, w których ludzie czekają na spopielenie zwłok swoich krewnych.
Pomysł, który nie przyszedłby do głowy pewnie twórcom horrorów wywołał jednak kontrowersje, gdyż sale te znajdują się na parterze budynku krematorium, a piece są w piwnicach tego samego budynku. Jak powiedział burmistrz Tajpej Chuang Ruei-hsiung ? ?to byłoby upiorne, gdyby żałobników chłodziła klimatyzacja napędzana energią z ciał ich bliskich spalanych pod nimi?.
Nie zrażeni negatywną oceną ich pomysłu przez burmistrza, pracownicy biura rozważają teraz inne sposoby wykorzystania energii ze spalania zwłok w krematoriach, np. do zasilania oświetlenia - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Gazeta Wyborcza